Z HDPE wykonane są też niektóre butelki po mleku, płynie do naczyń, kosmetykach czy walizki na narzędzia. Czy są one wykonane z “gorszego HDPE”, czy zwyczajnie ludzie nie są tego świadomi i przyjęło się nakrętki = wartościowy plastik, reszta butelki = śmieć ?
Jeśli mam strzelać: bo tak jest łatwiej przerabiać.
Kto zbiera?
Zbieranie nakrętek zostało wymyślone w 2008 roku jako jednorazowa akcja charytatywna. Organizatorom chodziło o to, żeby parametry były jak najprostsze, żeby ludzie się nie zniechęcali. Każdy wie, co to nakrętka; co to HDPE trzeba byłoby tłumaczyć, ludzie mieliby wątpliwości i odpadaliby od akcji.
Okazało się, że pomysł zatrybił i pod nakrętki zaczęły się podpinać wszystkie możliwe organizacje.
trochę offtopic: HDPE można nawet podgrzać w warunkach domowych np. w opiekaczu do kanapek wyłożonym papierem do pieczenia i uformować do różnych kształtów itp. bez toksycznych oparów. Bardzo łatwy plastik do recyklingu.
Najgłupsza teoria jaką widziałem już wielokrotnie przy tego typu dyskusji to, że nakrętki są z lepszego tworzywa niż butelki. No chyba nie bardzo. Butelki są najpierw wtryskiwane w coś przypominające probówkę laboratoryjną z gwintem a potem rozdmuchiwane sprężonym gazem. Takie tworzywo musi mieć odpowiednie własności mechaniczne i fizykochemiczne żeby
1) dobrze płynąć przy wtryskiwaniu bo jest wyborem cienkościennym
2) potem być podatnym na rozdmuch i się nie porwać w trakcie
Nakrętki można tak naprawdę robić z byle czego. Oby jak najtaniej i jak najszybciej. Taki wyrób nie spełnia jakiś szczególnych wymagań mechanicznych. Ważne tylko, żeby był dopuszczony do kontaktu z żywnością i nie degradował od kontaktu z zawartością.
W tym kraju płaci się za nakrętki, nie za myślenie
Z tego co mi w młodości mówiono, zbieranie nakrętek miało być spowodowane nagminnym wyrzucaniem zakręconych butelek – w śmieciach prasowanych na wysypiskach było powietrze.
Podobno przypominanie o odkręcaniu butelek było mniej skuteczne niż zbieranie takich nakrętek na cel charytatywny.
8 comments
Z HDPE wykonane są też niektóre butelki po mleku, płynie do naczyń, kosmetykach czy walizki na narzędzia. Czy są one wykonane z “gorszego HDPE”, czy zwyczajnie ludzie nie są tego świadomi i przyjęło się nakrętki = wartościowy plastik, reszta butelki = śmieć ?
Jeśli mam strzelać: bo tak jest łatwiej przerabiać.
Kto zbiera?
Zbieranie nakrętek zostało wymyślone w 2008 roku jako jednorazowa akcja charytatywna. Organizatorom chodziło o to, żeby parametry były jak najprostsze, żeby ludzie się nie zniechęcali. Każdy wie, co to nakrętka; co to HDPE trzeba byłoby tłumaczyć, ludzie mieliby wątpliwości i odpadaliby od akcji.
Okazało się, że pomysł zatrybił i pod nakrętki zaczęły się podpinać wszystkie możliwe organizacje.
Źródło: [wywiad z autorem pomysłu](https://www.ekologia.pl/wywiady/czy-zbieranie-zakretek-ma-sens-wywiad-z-michalem-zukrowskim,18679.html). Wyjaśnienia z pierwszej ręki co, jak i dlaczego.
trochę offtopic: HDPE można nawet podgrzać w warunkach domowych np. w opiekaczu do kanapek wyłożonym papierem do pieczenia i uformować do różnych kształtów itp. bez toksycznych oparów. Bardzo łatwy plastik do recyklingu.
Najgłupsza teoria jaką widziałem już wielokrotnie przy tego typu dyskusji to, że nakrętki są z lepszego tworzywa niż butelki. No chyba nie bardzo. Butelki są najpierw wtryskiwane w coś przypominające probówkę laboratoryjną z gwintem a potem rozdmuchiwane sprężonym gazem. Takie tworzywo musi mieć odpowiednie własności mechaniczne i fizykochemiczne żeby
1) dobrze płynąć przy wtryskiwaniu bo jest wyborem cienkościennym
2) potem być podatnym na rozdmuch i się nie porwać w trakcie
Nakrętki można tak naprawdę robić z byle czego. Oby jak najtaniej i jak najszybciej. Taki wyrób nie spełnia jakiś szczególnych wymagań mechanicznych. Ważne tylko, żeby był dopuszczony do kontaktu z żywnością i nie degradował od kontaktu z zawartością.
W tym kraju płaci się za nakrętki, nie za myślenie
Z tego co mi w młodości mówiono, zbieranie nakrętek miało być spowodowane nagminnym wyrzucaniem zakręconych butelek – w śmieciach prasowanych na wysypiskach było powietrze.
Podobno przypominanie o odkręcaniu butelek było mniej skuteczne niż zbieranie takich nakrętek na cel charytatywny.