W sumie ciekawi mnie gdzie dojdzie ta debata, bo gdzieś dojść musi. Jak kilkanaście lat temu były CEO Nestle sugerował, że woda może nie być podstawowym prawem człowieka, a powinna być uważana za produkt spożywczy jak wszystko inne, to został zjedzony (i słusznie), a memy o tym latają do tej pory.
Meanwhile, miejsce do życia? Towar jak każdy inny. Stać cię to masz, nie stać cię to nie masz, nie wiem, wynajmij, oszczędzaj, zainwestuj czy coś, aż będzie cię stać. Wszelkie pomysły na regulację tego są od razu uważane za zamach na podstawowe prawo własności.
Banki (i politycy) ruchają wszystkich jak chcą. W hollywoodzkich filmach to się tak zawsze fajnie dzieje, że mamy złe korporacje i normalnych ludzi, którzy ich nienawidzą i z nimi walczą. Jaka super wizja. Tylko, że nie. Tutaj panuje mentalność: “Chcesz gdzieś żyć? Weź se kredyt”. A potem: “Na chuj żeś brał kredyt, teraz żryj gruz”. Ludzie zamiast stawać po swojej stronie uprawiają masowe “hail corporate” broniąc banków, sirm inwestycyjnych i spekulantów jak swoich najdroższych dzieci.
Ostatecznie to faktycznie sprowadza się do tego “prawem vs towarem”. Bo jeżeli prawem, to w tych wszystkich dyskusjach można podmienić słowo “mieszkanie” na słowo “woda”. Nie stać Cię na wodę? Odkładaj, inwestuj, wynajmij miejsce w zbiorowym wodopoju. I tu wchodzimy już na teren dystopii.
“Za własne pieniądze które z takim trudem wybłagałem od bogatego ojca”
Zacznijmy od tego że większość wyborców prawicy nie ma nawet 2 mieszkań nie mówiąc o 5 tylko naoglądali za dużo TVP.
Ale przecież jeśli będzie podatek od większej ilości mieszkań to tak naprawdę nie odbije się to na właścicielach. Po dupach dostaną wynajmujący, na których będzie przerzucony ten podatek. Jedyna różnica jest taka, że więcej siopy pójdzie do samorządów/skarbu państwa, zależnie jaka będzie nowa konstrukcja prawna.
Myślałem że na reddicie siedzą ludzie w miarę inteligentni a tu się dajecie baitować na jakieś głupie zarzutki…
Nie tylko prawica.
Poza wspomnieniem o lewakach ciezko sie nie zgodzić.
I ma racje? Wg mnie jak ktoś chce mieć kolekcje mieszkań to o ile ma na to środki to nie widze problemu
-smieje sie z lewicy ze nie pracuje
-jest landlordem
Zjebalem sie z krzesla xD
Pomijając ze teb ktoś nie kupił tych mieszkań to dochodzi kwestia ze kupił ze swoje, ale pieniążki dostał od babci czy kogoś
Dobrze gada, jak zapracował na to to ma rację w 100 procentach.
Jeszcze troszkę i wrócimy do “hoteli robotniczych”, “mieszkań zakładowych”, a to już raz graliśmy, skończyło się źle. 🙂
Tak, zróbmy z podstawowego dobra, kluczowego do rozwoju społeczeństwa coś w stylu nowego laptopa/telefonu który nie każdy musi mieć. Problem jest taki że znacznie mniej osób zdecyduje się na dzieci (co i tak jest trudną i ryzykowną decyzją w tym kraju) bez stabilnego dachu nad głową. Nie wyobrażam sobie w zasadzie życia na walizce samodzielnie, co jest głównym ryzykiem życia na wynajmie (no elo, nie przedłużę ci umowy bo synek będzie tu studiował) a co dopiero z rodziną.
O ile komunizm wyrządził wiele krzywd Polakom i innym narodom bloku wschodniego to trzeba przyznać że miał 2 zalety: tempo budowania nowych bloków oraz planowanie przestrzenne.
Dobra dobra, wejdzie podatek katastralny, podatek od pustostanów i inaczej będą śpiewać xD a ja sobie spokojnie czekam na wprowadzenie (na zachodnią modlę – to pewnie dlatego tam są takie biedne społeczeństwa, duh) stałego oprocentowania i zastąpienie WIBORU indeksem bardziej korzystnym dla kredytobiorcy – dopiero wtedy będzie słuchać trzask dup prawakow że jak to oni se męczą ze starym kredytem w wiborem i innym chujstwem a teraz inni mają łatwiej hurr durr. Śmiali się z frankowiczow a teraz sami srają pod siebie bo zamiast 0.3/0.4 całościowego przychodu w domu kredycie zjada 0.6/0.7 – w ogóle mi was nie żal kurwa co nie xD
Zgadzam się z nim, zarobił uczciwie to ma. Jeśli popełnił przestępstwo zarabiając to niech mu udowodnią w sądzie i skażą. Jeśli wszystko jest ok to nic nikomu do tego jak rozporządza swoim majątkiem. Dla mnie może kupić cały blok i wyburzyć jeśli zrobi to zgodnie z prawem. Jego cyrk jego małpy.
Ale ci nikt nie zabrania stary xd w systemie hybrydowym możesz te 5 mieszkań wynajmować obok istniejącej siatki publicznych (jak we Francji… lub na mniejszą skalę każdym kraju świata?)
Ale źle coś powiedział? Jego mieszkania jego sprawa, jak uczciwie zarobił (lub jego rodzice po których odziedziczył kasę) i płaci czynsze na ich utrzymanie to niech ma.
Czy zaproponowanie limitów na liczbę posiadanch nieruchomości jest takie niedorzeczne? Skoro ziemia jest ograniczona i mieszkań w przystępnych cenach wiecznie zbyt mało, to może nałożenie 1000% podatku na 3. nieruchomość coś by zmieniło.
Przy okazji, nie rozumiem dlaczego podmioty nie-ludzkie (banki inwestycyjne) mogą nabywać mieszkania.
jak nie zgadzam sie z jezykiem tej osoby yak chuj do tego komukolwiek ile ma ktos mieszkan jezeli ktos chce miec inwestycje lub je odzedziczyl dlaczego mialby za to placic lub musiec je sprzedac
Bycie wulgarnym i aroganckim nie jest nielegalne. A niektóre janusze tutaj w oparciu o to chcą pisać legislację żeby “dojebac somsiadowi złodziejowi”
Master plan prawaków na Polskę 2050:
– wykupujemy całe miasto pustostanów
– co szóste mieszkanie ma w ogóle jakiegoś lokatora
– żeby pomieścić wszystkich mając 6 razy więcej mieszkań niż mieszkańców miasto zostało zajebane patoblokami, nikt nie widzi słońca
– cena mieszkania rośnie 20% rocznie i wymaga wzięcia kredytu na 3 pokolenia mimo, że prawie każde jest puste
Ale przynajmniej lewacy siedzą cicho
Jest tu nieco racji. A autor to zagorzaly lewicowiec?
Prawica w pigułce? Ten post to sarkazm?
I ma całkowitą rację, jego pieniądze, może robić co chce – a reszcie wara od tego.
Zarobił, to ma.
Nie czaję was ludzie. Nie znam sie na polityce i mało mnie interesuje ten spór – prawica czy lewica lepsza/gorsza – a to zwyczajnie jest fakt. Jak na coś sam po ludzku zarobisz to masz prawo zarządzać tym jak chcesz. Tylko prostacy o umysłach prostych jak pierwotniaka czują jakąś nielogiczną potrzebę mówienia drugiemu człowieku co mu wolno kupić a co mu nie wolno kupić. To już chyba jakaś cecha narodowa. Ludzie oczekują, ze jak ktoś ma swój hajs to rozda biedocie jak Robin Hood zamiast zainwestować. Dramat.
Ale co w tym komentarzu jest nie tak bo nie rozumiem? Jego własność i może zrobić z nią co chce i nikomu nic do tego. Druga część też prawdziwa.
Who would win?
Zacofana skrajna prawica liżąca dupę miliarderom vs twitterkowa skrajna lewica która za cel obiera sobie każdego kto ma trochę lepiej w życiu? xD
Mieszkanie może i bardziej prawem niż towarem, ale darmowe mieszkanie w stolicy albo wojewódzkim gdzie jest najwiekszy rozpierdol cenowy z powodu popytu to nie podstawowe prawo czlowieka xD
Tak samo ludzie którzy wynajmują mieszkania po dziadkach/rodzicach/drugie kupione to nie źli landlordzi którzy rozpierdalają rynek i siedzą na dupie i liczą szmal, tylko winę ponoszą korporacje i fundusze inwestycyjne które kupują całe bloki pod wynajem, ale trzymają je puste żeby podbijać cene xD
Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć w jaki sposób tytuł posta odnosi się do treści? To źle, że jakiś chłop mógłby mieć 5 mieszkań na własność (pytam poważnie)? Bo same określenia typu ‘prawak’, ‘lewak’, ‘faszysta’, ‘nazista’ rzucane na lewo i prawo już nie robią na mnie wrażenia – Internet chyba nigdy nie będzie miejscem na “zdrowo-rozsądkowe” dyskusje.
Hipotetycznie – Jeśli dorabiasz się 10 milionów zł na koncie i stwierdzasz, że chcesz sobie za nie kupić 5 mieszkań po 2miliony to źle?
Nie no, spoko ma 5 mieszkań. Może z nimi robić co chce. Może se je trzymać puste. I może też od tego płacić podatek, przecież to jego wybór by trzymać 5 pustych mieszkać ¯\_(ツ)_/¯
Kupił za swoje to może robić co chce to jego prywatna własność. Pomijając jego obsesje na punkcie lewicy to ma racje tak długo jak jest to twoje prywatne mieszkanie kupione za twoje własne pieniądze możesz z nim robić co chcesz a jak komuś to przeszkadza to już jego problem. To tak jak by się czepiać że ktoś ma powiedzmy 5 samochodów zamiast je oddać komuś bo potrzebuje tylko jeden. Jedynie można by kwestionować słuszność takiego postępowania bo to nie jest zbyt dobre i nie powinno się tak robić.
Oj, widzę dużo komentujących daleko w tyle na krzywej Gaussa…
Naprawdę nie wiem jak można nie widzieć, że nieregulowany kapitalizm to ułomny system i im dłużej trwa tym większe rozwarstwienie społeczne nam serwuje.
Ale zawsze ktoś mądry coś o popycie i podaży poopowiada 🙂
baza
No weź ale może ten pan naprawdę nie ma 5 mieszkań z wyzysku tylko sam na to ciężko zapracował jedząc kupe w Dubaju i mu przykro teraz xD
Najbardziej to mnie rozbawił ostatnio Musk, wielki wizjoner dla wielu. Facet chwali, że pracownicy w Chinach zapierają a Ci w USA to chcą socjal wychodzą z pracy i mają zycie. Człowiek jak był prawakiem tak zaczyna lewaczyć po takim pierdollamento. Pracownik w chinach pracuje bo nie ma wyjścia, ba spi w fabryce. Do tego nie będzie strajkował, bo nie może. A ten chwali ich zaangażowanie w prace.
Jest tutaj parę rzeczy.
Po pierwsze fajnie jest jak ludzie mogą tanio kupić mieszkanie, ale fajnie jest jak ludzie mogą też tanio wynająć mieszkanie. Jedno i drugie ma swoje zalety i wady. Kupno – swoje, możesz robić co chcesz i jest twoje. Wynajem – tańsze wejście, możesz w każdej chwili się wprowadzić.
To co moim zdaniem jest bez sensu to jak ktoś ma na przykład 5 mieszkań w kilku budynkach i je wynajmuje. Albo masz mieszkanie na własność i w nim mieszkasz albo masz cały budynek i wynajmujesz w nim mieszkania. Wycina to niepotrzebnych pośredników, którzy są na utrzymaniu tych, co tam mieszkają. Może być tak (jest to praktyką w wielu krajach) że właścicielem budynku jest wspólnota, która tam mieszka. Równie dobrze może być nią gmina.
Dalej jest też kwestia tego, że niektóre mieszkania po prostu się nie nadają do mieszkania. Chociażby dlatego że są w opustoszałych budynkach. Mówicie co chcecie o squattersach, ale nie dość że zajmują się jakoś tymi budynkami to jeszcze dzięki temu jest o tyle mniej ludzi szukających mieszkanie. Tak czy owak, prawo popytu i podaży też dotyczy mieszkań, więc jednym ze sposobów na obniżenie ich ceny jest byłby program “gminy budują więcej mieszkań”.
Kolejną rzeczą jest to że gminy powinny mieć możliwość przyjmowania niszczejących budynków. Teraz mogą to robić tylko jak ten budynek już absolutnie trzeba wyburzyć. Tak skończyła między innymi piękna kamienica na rogu Dworcowej i Matejki w Katowicach. Zamiast tego gmina mogłaby stwierdzić że starczy, przyjąć budynek od właściciela, który ewidentnie ma go w gdzieś (w pewnych przypadkach wyjaśni się kto jest właścicielem, czasem kilku ludzi twierdzi że są właścicielami), wyremontować go i tak dodać kilkanaście-kilkadziesiąt mieszkań na rynek
Facet ma rację – ze swojego własnego punktu widzenia może on sobie z tymi 5 mieszkaniami zrobić co chce.
Natomiast nie rozumiem dlaczego jako adwersarza wybiera on *lewaków* – co im do jego mieszkań?
Natomiast solidne państwo uznać powinno że 5 mieszkań w których ktoś hoduje palmy/stoją puste to jest fanaberia i psucie rynku mieszkaniowego więc musisz za to słono **zapłacić**. Identycznie jak któs kto ma fantazje używać 8 sportowych wozów… Nie podoba się? No coż niech zabierze swoje super pieniądzę gdzie indziej.
No chyba że to nie chodzi o to że, jak podkresił sam autor, kluczem do wszystkiego są w końcu **pieniądze** ale o infantylne chwalenie sie na anonimowym forum że sie podobno ma 5 mieszkań jedynie żeby drażnić innych…
spytalbym sie tego czlowieka z jakim funduszem startowal bo jestem calkiem pewny ze ten zaczal doroslosc juz z firma, albo posada w firmie ojca. ale co ja pierdole, na pewno zaczal od zera
Wiele osób powie ,,zarobi to ma,, i jest to prawda. Jednak dochodzimy do takiego etapu w społeczeństwie że 90% majątku jest po prostu dziedziczone, a nie zdobywane praca. Jeśli nawet jest zdobywane praca, to taka na jaka reszta po prostu nie ma równej szansy. Oczywiście że typowo lewackie podejście ,,należy mi siem,, jest złe, ale problem podziału klasowego, ubożenia klasy średniej i braku zasobów będzie tylko rósl. Coś z tym trzeba zrobić aby nie przeobraziło się to w krwawy konflikt za pokolenie czy dwa. A co ? Nie wiem, nie jestem dość mądry i doświadczony aby wydawać nad tym osąd. Jednak nie ulega wątpliwości że bogaci będą musieli ustąpić z części swego bogactwa aby dać innym szansę.
„Prawica w pigułce” = oburzająca teza że moja własność to…. moja własność?
To nie ma nic wspólnego z prawicą czy lewicą, tylko raczej z podstawowymi zasadami praworządności, takimi jak ochrona mienia.
To że sobie ktoś pisze tak to jedno.
A to, że raczej mało kto trzyma puste mieszkania po to, żeby pokazać że może (zakładam że nikt?), to drugie.
Trzecie z kolei to pultanie się na takie komentarze. Trochę jak tłuczenie pięścią w mebel o który się walniesz. Może i ulży, ale mebla nie zmienisz;)
Powiedzmy że komentarz jest arogancki i krzykliwy (żart czy coś?), ale jakie proponujecie alternatywne sposoby rozporządzania mieniem obywateli?
PS tak, takie, które nie zrobią z państwa mechanizmu opresji wobec kułaków?
No i? Co tu jest niewłaściwego?
Jak to dobrze że bycie landlordem to praca która produkuje tyle nowego, daje tyle samo satysfakcji i tyle wnosi jeśli chodzi o eksploatację, produkcję oraz sprzedaż. Nie to co te zwykłe lewackie ekspedientki, magazynierzy, budowlańcy, pracownicy taśmowo i kurierzy. Może dajmy jeszcze zapomogi żeby spracowane rączki landlorda się za bardzo nie zmęczyły i żeby miał trochę lżej?
Raczej klasyczny przykład polskiego cwaniaczka, który się dorobił bo miał farta i teraz dorabia do tego ideologię.
42 comments
JBDZ na Reddicie.
Chyba widziałem już wszystko.
W sumie ciekawi mnie gdzie dojdzie ta debata, bo gdzieś dojść musi. Jak kilkanaście lat temu były CEO Nestle sugerował, że woda może nie być podstawowym prawem człowieka, a powinna być uważana za produkt spożywczy jak wszystko inne, to został zjedzony (i słusznie), a memy o tym latają do tej pory.
Meanwhile, miejsce do życia? Towar jak każdy inny. Stać cię to masz, nie stać cię to nie masz, nie wiem, wynajmij, oszczędzaj, zainwestuj czy coś, aż będzie cię stać. Wszelkie pomysły na regulację tego są od razu uważane za zamach na podstawowe prawo własności.
Banki (i politycy) ruchają wszystkich jak chcą. W hollywoodzkich filmach to się tak zawsze fajnie dzieje, że mamy złe korporacje i normalnych ludzi, którzy ich nienawidzą i z nimi walczą. Jaka super wizja. Tylko, że nie. Tutaj panuje mentalność: “Chcesz gdzieś żyć? Weź se kredyt”. A potem: “Na chuj żeś brał kredyt, teraz żryj gruz”. Ludzie zamiast stawać po swojej stronie uprawiają masowe “hail corporate” broniąc banków, sirm inwestycyjnych i spekulantów jak swoich najdroższych dzieci.
Ostatecznie to faktycznie sprowadza się do tego “prawem vs towarem”. Bo jeżeli prawem, to w tych wszystkich dyskusjach można podmienić słowo “mieszkanie” na słowo “woda”. Nie stać Cię na wodę? Odkładaj, inwestuj, wynajmij miejsce w zbiorowym wodopoju. I tu wchodzimy już na teren dystopii.
“Za własne pieniądze które z takim trudem wybłagałem od bogatego ojca”
Zacznijmy od tego że większość wyborców prawicy nie ma nawet 2 mieszkań nie mówiąc o 5 tylko naoglądali za dużo TVP.
Ale przecież jeśli będzie podatek od większej ilości mieszkań to tak naprawdę nie odbije się to na właścicielach. Po dupach dostaną wynajmujący, na których będzie przerzucony ten podatek. Jedyna różnica jest taka, że więcej siopy pójdzie do samorządów/skarbu państwa, zależnie jaka będzie nowa konstrukcja prawna.
Myślałem że na reddicie siedzą ludzie w miarę inteligentni a tu się dajecie baitować na jakieś głupie zarzutki…
Nie tylko prawica.
Poza wspomnieniem o lewakach ciezko sie nie zgodzić.
I ma racje? Wg mnie jak ktoś chce mieć kolekcje mieszkań to o ile ma na to środki to nie widze problemu
-smieje sie z lewicy ze nie pracuje
-jest landlordem
Zjebalem sie z krzesla xD
Pomijając ze teb ktoś nie kupił tych mieszkań to dochodzi kwestia ze kupił ze swoje, ale pieniążki dostał od babci czy kogoś
Dobrze gada, jak zapracował na to to ma rację w 100 procentach.
Jeszcze troszkę i wrócimy do “hoteli robotniczych”, “mieszkań zakładowych”, a to już raz graliśmy, skończyło się źle. 🙂
Tak, zróbmy z podstawowego dobra, kluczowego do rozwoju społeczeństwa coś w stylu nowego laptopa/telefonu który nie każdy musi mieć. Problem jest taki że znacznie mniej osób zdecyduje się na dzieci (co i tak jest trudną i ryzykowną decyzją w tym kraju) bez stabilnego dachu nad głową. Nie wyobrażam sobie w zasadzie życia na walizce samodzielnie, co jest głównym ryzykiem życia na wynajmie (no elo, nie przedłużę ci umowy bo synek będzie tu studiował) a co dopiero z rodziną.
O ile komunizm wyrządził wiele krzywd Polakom i innym narodom bloku wschodniego to trzeba przyznać że miał 2 zalety: tempo budowania nowych bloków oraz planowanie przestrzenne.
Dobra dobra, wejdzie podatek katastralny, podatek od pustostanów i inaczej będą śpiewać xD a ja sobie spokojnie czekam na wprowadzenie (na zachodnią modlę – to pewnie dlatego tam są takie biedne społeczeństwa, duh) stałego oprocentowania i zastąpienie WIBORU indeksem bardziej korzystnym dla kredytobiorcy – dopiero wtedy będzie słuchać trzask dup prawakow że jak to oni se męczą ze starym kredytem w wiborem i innym chujstwem a teraz inni mają łatwiej hurr durr. Śmiali się z frankowiczow a teraz sami srają pod siebie bo zamiast 0.3/0.4 całościowego przychodu w domu kredycie zjada 0.6/0.7 – w ogóle mi was nie żal kurwa co nie xD
Zgadzam się z nim, zarobił uczciwie to ma. Jeśli popełnił przestępstwo zarabiając to niech mu udowodnią w sądzie i skażą. Jeśli wszystko jest ok to nic nikomu do tego jak rozporządza swoim majątkiem. Dla mnie może kupić cały blok i wyburzyć jeśli zrobi to zgodnie z prawem. Jego cyrk jego małpy.
Ale ci nikt nie zabrania stary xd w systemie hybrydowym możesz te 5 mieszkań wynajmować obok istniejącej siatki publicznych (jak we Francji… lub na mniejszą skalę każdym kraju świata?)
Ale źle coś powiedział? Jego mieszkania jego sprawa, jak uczciwie zarobił (lub jego rodzice po których odziedziczył kasę) i płaci czynsze na ich utrzymanie to niech ma.
Czy zaproponowanie limitów na liczbę posiadanch nieruchomości jest takie niedorzeczne? Skoro ziemia jest ograniczona i mieszkań w przystępnych cenach wiecznie zbyt mało, to może nałożenie 1000% podatku na 3. nieruchomość coś by zmieniło.
Przy okazji, nie rozumiem dlaczego podmioty nie-ludzkie (banki inwestycyjne) mogą nabywać mieszkania.
jak nie zgadzam sie z jezykiem tej osoby yak chuj do tego komukolwiek ile ma ktos mieszkan jezeli ktos chce miec inwestycje lub je odzedziczyl dlaczego mialby za to placic lub musiec je sprzedac
Bycie wulgarnym i aroganckim nie jest nielegalne. A niektóre janusze tutaj w oparciu o to chcą pisać legislację żeby “dojebac somsiadowi złodziejowi”
Master plan prawaków na Polskę 2050:
– wykupujemy całe miasto pustostanów
– co szóste mieszkanie ma w ogóle jakiegoś lokatora
– żeby pomieścić wszystkich mając 6 razy więcej mieszkań niż mieszkańców miasto zostało zajebane patoblokami, nikt nie widzi słońca
– cena mieszkania rośnie 20% rocznie i wymaga wzięcia kredytu na 3 pokolenia mimo, że prawie każde jest puste
Ale przynajmniej lewacy siedzą cicho
Jest tu nieco racji. A autor to zagorzaly lewicowiec?
Prawica w pigułce? Ten post to sarkazm?
I ma całkowitą rację, jego pieniądze, może robić co chce – a reszcie wara od tego.
Zarobił, to ma.
Nie czaję was ludzie. Nie znam sie na polityce i mało mnie interesuje ten spór – prawica czy lewica lepsza/gorsza – a to zwyczajnie jest fakt. Jak na coś sam po ludzku zarobisz to masz prawo zarządzać tym jak chcesz. Tylko prostacy o umysłach prostych jak pierwotniaka czują jakąś nielogiczną potrzebę mówienia drugiemu człowieku co mu wolno kupić a co mu nie wolno kupić. To już chyba jakaś cecha narodowa. Ludzie oczekują, ze jak ktoś ma swój hajs to rozda biedocie jak Robin Hood zamiast zainwestować. Dramat.
Ale co w tym komentarzu jest nie tak bo nie rozumiem? Jego własność i może zrobić z nią co chce i nikomu nic do tego. Druga część też prawdziwa.
Who would win?
Zacofana skrajna prawica liżąca dupę miliarderom vs twitterkowa skrajna lewica która za cel obiera sobie każdego kto ma trochę lepiej w życiu? xD
Mieszkanie może i bardziej prawem niż towarem, ale darmowe mieszkanie w stolicy albo wojewódzkim gdzie jest najwiekszy rozpierdol cenowy z powodu popytu to nie podstawowe prawo czlowieka xD
Tak samo ludzie którzy wynajmują mieszkania po dziadkach/rodzicach/drugie kupione to nie źli landlordzi którzy rozpierdalają rynek i siedzą na dupie i liczą szmal, tylko winę ponoszą korporacje i fundusze inwestycyjne które kupują całe bloki pod wynajem, ale trzymają je puste żeby podbijać cene xD
Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć w jaki sposób tytuł posta odnosi się do treści? To źle, że jakiś chłop mógłby mieć 5 mieszkań na własność (pytam poważnie)? Bo same określenia typu ‘prawak’, ‘lewak’, ‘faszysta’, ‘nazista’ rzucane na lewo i prawo już nie robią na mnie wrażenia – Internet chyba nigdy nie będzie miejscem na “zdrowo-rozsądkowe” dyskusje.
Hipotetycznie – Jeśli dorabiasz się 10 milionów zł na koncie i stwierdzasz, że chcesz sobie za nie kupić 5 mieszkań po 2miliony to źle?
Nie no, spoko ma 5 mieszkań. Może z nimi robić co chce. Może se je trzymać puste. I może też od tego płacić podatek, przecież to jego wybór by trzymać 5 pustych mieszkać ¯\_(ツ)_/¯
Kupił za swoje to może robić co chce to jego prywatna własność. Pomijając jego obsesje na punkcie lewicy to ma racje tak długo jak jest to twoje prywatne mieszkanie kupione za twoje własne pieniądze możesz z nim robić co chcesz a jak komuś to przeszkadza to już jego problem. To tak jak by się czepiać że ktoś ma powiedzmy 5 samochodów zamiast je oddać komuś bo potrzebuje tylko jeden. Jedynie można by kwestionować słuszność takiego postępowania bo to nie jest zbyt dobre i nie powinno się tak robić.
Oj, widzę dużo komentujących daleko w tyle na krzywej Gaussa…
Naprawdę nie wiem jak można nie widzieć, że nieregulowany kapitalizm to ułomny system i im dłużej trwa tym większe rozwarstwienie społeczne nam serwuje.
Ale zawsze ktoś mądry coś o popycie i podaży poopowiada 🙂
baza
No weź ale może ten pan naprawdę nie ma 5 mieszkań z wyzysku tylko sam na to ciężko zapracował jedząc kupe w Dubaju i mu przykro teraz xD
Najbardziej to mnie rozbawił ostatnio Musk, wielki wizjoner dla wielu. Facet chwali, że pracownicy w Chinach zapierają a Ci w USA to chcą socjal wychodzą z pracy i mają zycie. Człowiek jak był prawakiem tak zaczyna lewaczyć po takim pierdollamento. Pracownik w chinach pracuje bo nie ma wyjścia, ba spi w fabryce. Do tego nie będzie strajkował, bo nie może. A ten chwali ich zaangażowanie w prace.
Jest tutaj parę rzeczy.
Po pierwsze fajnie jest jak ludzie mogą tanio kupić mieszkanie, ale fajnie jest jak ludzie mogą też tanio wynająć mieszkanie. Jedno i drugie ma swoje zalety i wady. Kupno – swoje, możesz robić co chcesz i jest twoje. Wynajem – tańsze wejście, możesz w każdej chwili się wprowadzić.
To co moim zdaniem jest bez sensu to jak ktoś ma na przykład 5 mieszkań w kilku budynkach i je wynajmuje. Albo masz mieszkanie na własność i w nim mieszkasz albo masz cały budynek i wynajmujesz w nim mieszkania. Wycina to niepotrzebnych pośredników, którzy są na utrzymaniu tych, co tam mieszkają. Może być tak (jest to praktyką w wielu krajach) że właścicielem budynku jest wspólnota, która tam mieszka. Równie dobrze może być nią gmina.
Dalej jest też kwestia tego, że niektóre mieszkania po prostu się nie nadają do mieszkania. Chociażby dlatego że są w opustoszałych budynkach. Mówicie co chcecie o squattersach, ale nie dość że zajmują się jakoś tymi budynkami to jeszcze dzięki temu jest o tyle mniej ludzi szukających mieszkanie. Tak czy owak, prawo popytu i podaży też dotyczy mieszkań, więc jednym ze sposobów na obniżenie ich ceny jest byłby program “gminy budują więcej mieszkań”.
Kolejną rzeczą jest to że gminy powinny mieć możliwość przyjmowania niszczejących budynków. Teraz mogą to robić tylko jak ten budynek już absolutnie trzeba wyburzyć. Tak skończyła między innymi piękna kamienica na rogu Dworcowej i Matejki w Katowicach. Zamiast tego gmina mogłaby stwierdzić że starczy, przyjąć budynek od właściciela, który ewidentnie ma go w gdzieś (w pewnych przypadkach wyjaśni się kto jest właścicielem, czasem kilku ludzi twierdzi że są właścicielami), wyremontować go i tak dodać kilkanaście-kilkadziesiąt mieszkań na rynek
Facet ma rację – ze swojego własnego punktu widzenia może on sobie z tymi 5 mieszkaniami zrobić co chce.
Natomiast nie rozumiem dlaczego jako adwersarza wybiera on *lewaków* – co im do jego mieszkań?
Natomiast solidne państwo uznać powinno że 5 mieszkań w których ktoś hoduje palmy/stoją puste to jest fanaberia i psucie rynku mieszkaniowego więc musisz za to słono **zapłacić**. Identycznie jak któs kto ma fantazje używać 8 sportowych wozów… Nie podoba się? No coż niech zabierze swoje super pieniądzę gdzie indziej.
No chyba że to nie chodzi o to że, jak podkresił sam autor, kluczem do wszystkiego są w końcu **pieniądze** ale o infantylne chwalenie sie na anonimowym forum że sie podobno ma 5 mieszkań jedynie żeby drażnić innych…
spytalbym sie tego czlowieka z jakim funduszem startowal bo jestem calkiem pewny ze ten zaczal doroslosc juz z firma, albo posada w firmie ojca. ale co ja pierdole, na pewno zaczal od zera
Wiele osób powie ,,zarobi to ma,, i jest to prawda. Jednak dochodzimy do takiego etapu w społeczeństwie że 90% majątku jest po prostu dziedziczone, a nie zdobywane praca. Jeśli nawet jest zdobywane praca, to taka na jaka reszta po prostu nie ma równej szansy. Oczywiście że typowo lewackie podejście ,,należy mi siem,, jest złe, ale problem podziału klasowego, ubożenia klasy średniej i braku zasobów będzie tylko rósl. Coś z tym trzeba zrobić aby nie przeobraziło się to w krwawy konflikt za pokolenie czy dwa. A co ? Nie wiem, nie jestem dość mądry i doświadczony aby wydawać nad tym osąd. Jednak nie ulega wątpliwości że bogaci będą musieli ustąpić z części swego bogactwa aby dać innym szansę.
„Prawica w pigułce” = oburzająca teza że moja własność to…. moja własność?
To nie ma nic wspólnego z prawicą czy lewicą, tylko raczej z podstawowymi zasadami praworządności, takimi jak ochrona mienia.
To że sobie ktoś pisze tak to jedno.
A to, że raczej mało kto trzyma puste mieszkania po to, żeby pokazać że może (zakładam że nikt?), to drugie.
Trzecie z kolei to pultanie się na takie komentarze. Trochę jak tłuczenie pięścią w mebel o który się walniesz. Może i ulży, ale mebla nie zmienisz;)
Powiedzmy że komentarz jest arogancki i krzykliwy (żart czy coś?), ale jakie proponujecie alternatywne sposoby rozporządzania mieniem obywateli?
PS tak, takie, które nie zrobią z państwa mechanizmu opresji wobec kułaków?
No i? Co tu jest niewłaściwego?
Jak to dobrze że bycie landlordem to praca która produkuje tyle nowego, daje tyle samo satysfakcji i tyle wnosi jeśli chodzi o eksploatację, produkcję oraz sprzedaż. Nie to co te zwykłe lewackie ekspedientki, magazynierzy, budowlańcy, pracownicy taśmowo i kurierzy. Może dajmy jeszcze zapomogi żeby spracowane rączki landlorda się za bardzo nie zmęczyły i żeby miał trochę lżej?
Raczej klasyczny przykład polskiego cwaniaczka, który się dorobił bo miał farta i teraz dorabia do tego ideologię.