Tylko pamiętajcie, że nie wolno o tym głośno mówić:
>Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało, że pozwie Wirtualną Polskę za publikację.
Ziobro zdziwienia
Oczywiście, że jest bo PiSowskie skurwysyny Polskę co chodziła “jako tako” przez jakikolwiek brak dbałości o funkcjonowanie państwa zaniedbało do poziomu “trzyma się to na ślinie i gównie, ale ślina nam się już kończy od plucia na unię europejską”
nic tylko pogratulować “udanej” reformy
Jeżeli wszystkie sprawy dotyczące sądów i wymiaru sprawiedliwości są dla Was zbyt skomplikowane i nudne, to proszę zapamiętajcie tylko jedno – NIE MA I NIE BYŁO ŻADNEJ REFORMY WYMIARU SPRAWIEDLIWOŚCI za czasów PiS-Solidarnej Polski.
OK, trochę przepisów tu i ówdzie zmienili, ale to normalne łatanie i rozbudowywanie, jakie odbywa się niezmiennie. Ale reforma? Taka z prawdziwego zdarzenia? Systemowa, z założeniami, celami i długofalowymi pożądanymi skutkami? Nie.
Mamy zaś nieustanne mieszanie organizacyjne w celu przejęcia sądów i szeroko rozumianego wymiaru sprawiedliwości. Wszystkie głośne ‘reformy’ są właśnie temu podporządkowywane. Nieprzypadkowo nazywa się je często po prostu ‘deformami’.
Nic więc dziwnego, że skuteczność sądownictwa leci na łeb na szyję. Deformy bowiem nie tylko niczego nie poprawiają, ale pogarszają na potęgę.
A jak dzielnie Zbigniew Ziobro walczy z przewlekłością postępowań? Ano jak zawsze w tym obozie władzy – zmieniając zasady obliczeń (identycznie jak w przypadku mediów i słuchalności/oglądalności).
Ostatni hit – Ministerstwo “stworzyło” nowy rodzaj rejestrowanej sprawy, a więc nadanie klauzuli wykonalności na prawomocny wyrok. To jest kwestia wpadkowa. Sąd jedynie przybija pieczęć/dokleja oświadczenie do wyroku, że jest prawomocny i wykonalny i wysyła to wnioskującej stronie. Dotychczas były to elementy wpadkowe sprawy głównej. Ale w Ministerstwie Sprawiedliwości wpadli na diabelski pomysł, że będzie to odrębna sprawa! Dzięki temu nadana jest jej nowa sygnatura, a po wysłaniu pisma, mamy zakreślenie, czyli zamknięcie sprawy z sukcesem. Nagle niemal wszystkie zakończone sprawy będziemy więc liczyli do statystyki x2, bo 1-za wyrok, 2-za stwierdzenie jego prawomocności.
No geniusz, geniusz.
ALE… wydrębnienie spraw klauzulowych jako nowych spowodowało ich jakieś horrendalne przedłużenie. Wcześniej załatwiane to było praktycznie od ręki. Teraz na taką klauzulę czekać można miesiącami. To nie żart! Bo podlega to teraz rygorom jak nowa sprawa. Po wpłynięciu wniosku trzeba założyć nowe akta, nową teczkę, przydzielić sędziego/referendarza (losowanie), wpisać w kalendarz czynności… No jakaś masakra.
Brawo wyborcy PiS! Vivat! Niech żyje zreformowane sądownictwo!
Autor artykułu ma być podobno pozwany przez Ziobro
Czego się ta miernota nie dotknie to spieprzy. Jak to 0 skończyło w ogóle studia?
Wina PeŁo!!1!1111
Reforma PIS brawo, człowiek specjalnie trzymany tylko do głosowania PIS.
Nie o to chodziło? Żeby sędziowie byli swoi, wszystko można było sterować centralnie i żeby nikt nie wychodził przed szereg? Przesunięcia w prokuraturze, karne delegacje dla sędziów, wybór składów sędziowskich przez tajny “algorytm zero”?
10 comments
Tylko pamiętajcie, że nie wolno o tym głośno mówić:
>Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało, że pozwie Wirtualną Polskę za publikację.
Ziobro zdziwienia
Oczywiście, że jest bo PiSowskie skurwysyny Polskę co chodziła “jako tako” przez jakikolwiek brak dbałości o funkcjonowanie państwa zaniedbało do poziomu “trzyma się to na ślinie i gównie, ale ślina nam się już kończy od plucia na unię europejską”
nic tylko pogratulować “udanej” reformy
Jeżeli wszystkie sprawy dotyczące sądów i wymiaru sprawiedliwości są dla Was zbyt skomplikowane i nudne, to proszę zapamiętajcie tylko jedno – NIE MA I NIE BYŁO ŻADNEJ REFORMY WYMIARU SPRAWIEDLIWOŚCI za czasów PiS-Solidarnej Polski.
OK, trochę przepisów tu i ówdzie zmienili, ale to normalne łatanie i rozbudowywanie, jakie odbywa się niezmiennie. Ale reforma? Taka z prawdziwego zdarzenia? Systemowa, z założeniami, celami i długofalowymi pożądanymi skutkami? Nie.
Mamy zaś nieustanne mieszanie organizacyjne w celu przejęcia sądów i szeroko rozumianego wymiaru sprawiedliwości. Wszystkie głośne ‘reformy’ są właśnie temu podporządkowywane. Nieprzypadkowo nazywa się je często po prostu ‘deformami’.
Nic więc dziwnego, że skuteczność sądownictwa leci na łeb na szyję. Deformy bowiem nie tylko niczego nie poprawiają, ale pogarszają na potęgę.
A jak dzielnie Zbigniew Ziobro walczy z przewlekłością postępowań? Ano jak zawsze w tym obozie władzy – zmieniając zasady obliczeń (identycznie jak w przypadku mediów i słuchalności/oglądalności).
Ostatni hit – Ministerstwo “stworzyło” nowy rodzaj rejestrowanej sprawy, a więc nadanie klauzuli wykonalności na prawomocny wyrok. To jest kwestia wpadkowa. Sąd jedynie przybija pieczęć/dokleja oświadczenie do wyroku, że jest prawomocny i wykonalny i wysyła to wnioskującej stronie. Dotychczas były to elementy wpadkowe sprawy głównej. Ale w Ministerstwie Sprawiedliwości wpadli na diabelski pomysł, że będzie to odrębna sprawa! Dzięki temu nadana jest jej nowa sygnatura, a po wysłaniu pisma, mamy zakreślenie, czyli zamknięcie sprawy z sukcesem. Nagle niemal wszystkie zakończone sprawy będziemy więc liczyli do statystyki x2, bo 1-za wyrok, 2-za stwierdzenie jego prawomocności.
No geniusz, geniusz.
ALE… wydrębnienie spraw klauzulowych jako nowych spowodowało ich jakieś horrendalne przedłużenie. Wcześniej załatwiane to było praktycznie od ręki. Teraz na taką klauzulę czekać można miesiącami. To nie żart! Bo podlega to teraz rygorom jak nowa sprawa. Po wpłynięciu wniosku trzeba założyć nowe akta, nową teczkę, przydzielić sędziego/referendarza (losowanie), wpisać w kalendarz czynności… No jakaś masakra.
Brawo wyborcy PiS! Vivat! Niech żyje zreformowane sądownictwo!
Autor artykułu ma być podobno pozwany przez Ziobro
https://twitter.com/PatrykSlowik/status/1526154633592307713
Czego się ta miernota nie dotknie to spieprzy. Jak to 0 skończyło w ogóle studia?
Wina PeŁo!!1!1111
Reforma PIS brawo, człowiek specjalnie trzymany tylko do głosowania PIS.
Nie o to chodziło? Żeby sędziowie byli swoi, wszystko można było sterować centralnie i żeby nikt nie wychodził przed szereg? Przesunięcia w prokuraturze, karne delegacje dla sędziów, wybór składów sędziowskich przez tajny “algorytm zero”?
To nie jest niekompetencja, to jest sabotaż.