Feministki liberalne: DOMAGAMY SIĘ PARYTETÓW W RADACH NADZORCZYCH
Feministki socjalne: NIE CHODZI O RADY NADZORCZE, CHODZI O CAŁE ŻYCIE SPOŁECZNE
Eseldówek: Ok, to was pogodzimy, ani parytetów nie będzie ani tu, ani tu.
Panie Areczku, równouprawnienie jest dla Pana, nie dla zarządu.
Where cipa?
Bo ta lewica to kukła udająca lewicę. Janusze, komuchy, onuce, cwaniacy, alkoholicy
I jeszcze ten damski bokser na pierwszym miejscu. To całkiem imponujące jak beznadziejna jest polska lewica.
Może byśmy założyli partię porządną r/polacką?
Ale co, kobiety nie mogły głosować i kandydować?
Tak ja wiem że Polityka to jest na ogół domena mężczyzn. Tak, ja wiem że mężczyźni są w niej liczniejsi. Ale żeby partia która najgłośniej postuluje równouprawnienie nie miała na 16 województw ani jednej kobiety?
[removed]
Nie moge zrozumieć ludzi głosujących na NL. Dużo więcej mam zrozumienia dla ludzi co głosują na korone albo konfederacje – nie zgadzam się z nimi, ale jestem w stanie zrozumieć proces decyzyjny. Proces często zatruty demagogią i chłopskim rozumem, ale jednak proces wytłumaczalny.
Głosujących na PiS i KO też mogę zrozumieć. Na Razem – no to jak najbardziej rozumiem.
Ale na zwasalizowane NL potakujące liberałom i posiadające okrągłe 0% szacunku dla wartości lewicowych? Nich mi ktoś wytłumaczy – czemu ludzie głosujący na NL po prostu nie zagłosują na KO? To jest to samo w innym opakowaniu. Jakby Konfa se dodała w nazwie słowo “lewica” to też by na nią zagłosowali? Dosłownie nie rozumiem profilu wyborcy NL
Nie ma to jak dobre osoby na odpowiednim miejscu. Szejna i Wieczorek to sprawdzeni i doświadczeni politycy bez skaz, którzy na pewno przyciągną spowrotem elektorat, który z jakiegoś powodu odwrócił się z NL.
Oni z równouprawnieniem maja tyle wspólnego co Konfederacja z rozsądkiem. Wiek emerytalny nadal nawet nie ruszony, to tylko jeden z wielu brakow rownosci.
Nie jestem wyborcą ani NL, ani Razem, ale zastanawiam się po co w ogóle ex-Razemki ( np Daria Gosek-Popiołek czy Dorota Olko) siedzą w KKP Lewicy. Nie ma to absolutnie żadnego sensu, zwłaszcza, że mogą sobie osobne koło poselskie stworzyć. Chyba z Biejat jakieś stowarzyszenie założyły, ale co z tego jak o nim nikt nic nie wie.
W sumie to tylko Czarzasty z koleżkami zyskuje na tej współpracy bo ma więcej głosów od klubu na papierze. A potem to jak sprawa dochodzi do obsadzenia stanowisk, to i tak jego bliskie otoczenie ma priorytet xD
Można nie lubić tych starych komuchów, ale jak na razie oni ogrywają kanapową lewicę.
“Lewica jest kobietą”
Młody, dynamiczny zespół
Niby nowa, a stara
Lewica, to nawet nie są oni 😉
No popatrz się Stasieńku, czyli chodzi o pieniądze a nie ideały? Kto by się spodziewał…
Cóż przynajmniej mamy wreszcie odpowiedź na często pojawiające się tu pytanie “co Lewica ma do zaoferowania nam, mężczyznom?” – wychodzi na to, że miejsce w zarządzie XD.
22 comments
Feministki liberalne: DOMAGAMY SIĘ PARYTETÓW W RADACH NADZORCZYCH
Feministki socjalne: NIE CHODZI O RADY NADZORCZE, CHODZI O CAŁE ŻYCIE SPOŁECZNE
Eseldówek: Ok, to was pogodzimy, ani parytetów nie będzie ani tu, ani tu.
Panie Areczku, równouprawnienie jest dla Pana, nie dla zarządu.
Where cipa?
Bo ta lewica to kukła udająca lewicę. Janusze, komuchy, onuce, cwaniacy, alkoholicy
I jeszcze ten damski bokser na pierwszym miejscu. To całkiem imponujące jak beznadziejna jest polska lewica.
Może byśmy założyli partię porządną r/polacką?
Ale co, kobiety nie mogły głosować i kandydować?
Tak ja wiem że Polityka to jest na ogół domena mężczyzn. Tak, ja wiem że mężczyźni są w niej liczniejsi. Ale żeby partia która najgłośniej postuluje równouprawnienie nie miała na 16 województw ani jednej kobiety?
[removed]
Nie moge zrozumieć ludzi głosujących na NL. Dużo więcej mam zrozumienia dla ludzi co głosują na korone albo konfederacje – nie zgadzam się z nimi, ale jestem w stanie zrozumieć proces decyzyjny. Proces często zatruty demagogią i chłopskim rozumem, ale jednak proces wytłumaczalny.
Głosujących na PiS i KO też mogę zrozumieć. Na Razem – no to jak najbardziej rozumiem.
Ale na zwasalizowane NL potakujące liberałom i posiadające okrągłe 0% szacunku dla wartości lewicowych? Nich mi ktoś wytłumaczy – czemu ludzie głosujący na NL po prostu nie zagłosują na KO? To jest to samo w innym opakowaniu. Jakby Konfa se dodała w nazwie słowo “lewica” to też by na nią zagłosowali? Dosłownie nie rozumiem profilu wyborcy NL
Nie ma to jak dobre osoby na odpowiednim miejscu. Szejna i Wieczorek to sprawdzeni i doświadczeni politycy bez skaz, którzy na pewno przyciągną spowrotem elektorat, który z jakiegoś powodu odwrócił się z NL.
Oni z równouprawnieniem maja tyle wspólnego co Konfederacja z rozsądkiem. Wiek emerytalny nadal nawet nie ruszony, to tylko jeden z wielu brakow rownosci.
Oj tam, oj tam.
Ej, a może oni się identyfikują jako kobiety?
https://preview.redd.it/az5dcya42u6g1.png?width=723&format=png&auto=webp&s=dfe49cd6e9a98268547f1e453c4d025f46d256a0
Lewica nie wykorzystuje potencjału kobiet!
Nie jestem wyborcą ani NL, ani Razem, ale zastanawiam się po co w ogóle ex-Razemki ( np Daria Gosek-Popiołek czy Dorota Olko) siedzą w KKP Lewicy. Nie ma to absolutnie żadnego sensu, zwłaszcza, że mogą sobie osobne koło poselskie stworzyć. Chyba z Biejat jakieś stowarzyszenie założyły, ale co z tego jak o nim nikt nic nie wie.
W sumie to tylko Czarzasty z koleżkami zyskuje na tej współpracy bo ma więcej głosów od klubu na papierze. A potem to jak sprawa dochodzi do obsadzenia stanowisk, to i tak jego bliskie otoczenie ma priorytet xD
Można nie lubić tych starych komuchów, ale jak na razie oni ogrywają kanapową lewicę.
“Lewica jest kobietą”
Młody, dynamiczny zespół
Niby nowa, a stara
Lewica, to nawet nie są oni 😉
No popatrz się Stasieńku, czyli chodzi o pieniądze a nie ideały? Kto by się spodziewał…
Cóż przynajmniej mamy wreszcie odpowiedź na często pojawiające się tu pytanie “co Lewica ma do zaoferowania nam, mężczyznom?” – wychodzi na to, że miejsce w zarządzie XD.
Comments are closed.