

Najzabawniejsze, że wcale nie było to trudne. Na początku myślałem, że to będzie jakieś wyzwanie, ale szczerze mówiąc 10k wchodzi praktycznie samo jeśli świadomie wybierasz chodzenie zamiast bardziej wygodnych opcji.
Jeśli się zastanawiasz co to jest ta długa krecha w sierpniu, to z czelendża w urlopie kiedy postanowiłem zrobić 100k w jeden dzień.
Najkrótsza linia (84k kroków w tygodniu) jest z lutego kiedy zachorowałem. Ale i tak mnie to nie powstrzymało przed spacerkami lol
Generalnie wszystkim polecam. To żaden wysiłek a efekt jest naprawdę widoczny.
by theGaido
32 comments
Jesteś moim starym chodzącym pieszo do szkoły?
OP pracuje w magazynie Amazona.
Przypadkiem nie jesteś w grupie ruchu obronie granic?xD
Ok
“a efekt jest naprawdę widoczny.” Tzn jaki efekt?
6/7 tys jest realne dziennie dla kogoś kto chodzi z buta do pracy na pociąg zamiast podjechać autobusem, ale więcej to już praca fizyczna raczej
A to ten mit 10k kroków nie został już aby obalony?
Znaczy spoko, niech sobie OP łazi dużo, na zdrowie wyjdzie – ale coś mi się obiło o uszy, że to ściema z tym, że ‘trzeba 10k dla zdrowotności’.
Co Ty listonoszem jesteś?
10k kroków to jest 1.5 do 2 godzin chodzenia dziennie.
Ja jestem wiecznie w niedoczasie. Nie dam rady znaleźć 1.5 godziny na chodzenie dziennie.
Ile schudłeś?
mam średnio 10k kroków dziennie, jestem programistą, trzaskam mnóstwo nadgodzin, ok 10-12h przy biurku dziennie. po prostu codziennie robisz 2h spacer po pracy.
>Najzabawniejsze, że wcale nie było to trudne. Na początku myślałem, że to będzie jakieś wyzwanie, ale szczerze mówiąc 10k wchodzi praktycznie samo jeśli świadomie wybierasz chodzenie zamiast bardziej wygodnych opcji.
Dokładnie tak. Miałem identyczne wrażenie, jak kupiłem pierwszą rzecz do mierzenia kroków. Wszędzie było, że tak trzeba robić te 6-8k kroków dla zdrowia, ja patrzę u mnie i nawet o tym nie myśląc robiłem po kilkanaście tysięcy, a jak doszedł jakiś spacerek to ponad 20k na luzie.
Trochę mnie ciekawi, jak zwyczajni ludzie mogą nie robić tych przynajmniej 6-8k dziennie. Nawet jak jeździsz do pracy, to głupie zakupy, spacer, wyjście na jakąś siłownię, cokolwiek i już te kroki lecą w tysiącach.
Najs 🔥🔥🔥🔥
hurra, a u mnie średnia 5k to osiągnięcie (kms)
Bardzo fajnie Opie ale jaki efekt? Nogi urosły ci od chodzenia?
U mnie 2 rok z rzędu 330-350k na miesiąc, ale ciągle jest zapas i możliwości poprawienia tej średniej 🙂
Gratulacje, kolego!
Fajnie. Ja mam rutynę aby zawsze wieczorem iść na 30-60 minutowy spacer. Do tego co dwa dni jakaś siłownia na świeżym powietrzu i alternatywnie rower. Nie robie codziennie dosłownie 10k kroków, ale zegarek przelicza aktywność na kroki i właściwie 12k-15k to na oko moja dzienna średnia.
Jak to robisz? Ja musze świadomie wyjść i iść gdzieś gdzie nie potrzebuje żeby zrobić chociaż 5k kroków, a co dopiero 10k.
Pracuje z domu, zakupy robię rzadko, hobby też raczej z domu.
Super! Gratuluję wytrwałości 💪
10k to mam jak siedzę w domu
https://preview.redd.it/9ferjugh0e8g1.jpeg?width=1080&format=pjpg&auto=webp&s=6429ce763361149faec4bb8c0a5a10232e1cdc42
żartuje, jak siedzę w domu to mam 5-6, ale w pracy nadrabiam bo czasem we walne 20k. Bardzo mi się podoba challenge 100k jednego dnia.
Z jakiego urządzenia kroki zliczane?
Nie. Nie spodziewam się odpowiedzi.
OP ma dwa psy które nie lubią razem na spacer chodzić
Gratuluję, ja mam 10k codziennie od sierpnia, ale rzadko więcej. Robię to tak, że wracając z pracy sprawdzam ile mi “zostało” i odpowiednio wcześniej wysiadam na przystanku. Mam rozpracowane ile zajmuje droga do sklepów i z powrotem, ile ma trasa w okolicznych parkach, właściwie właściwe okoliczne możliwe cele mam przeliczone na kroki xd.
Jak masz psa z którym robisz dłuższe spacery to łatwo wbić. Sam osobiście schudłem od tego dużo bardziej niż od siłki
Nie mam samochodu, taksowkami nie jeżdżę. Jak pracuję z domu to mam z 6-7k kroków, wliczając w to odstawienie syna do przedszkola, zrobienie zakupów i bieganie za nim po domu. Jak idę do biura to mam z 8-9k.
Do pracy nie mam zamiaru chodzić na piechotę bo wg google maps od przedszkola jest prawie 40min z buta. A i tak dojeżdżając tramwajem do biura lub domu jestem lekko przed 9.
Tyle to ja robię podczas wizyty w markecie i jakbym chciał, żeby to był żart 😁.
https://preview.redd.it/2w893ijz7e8g1.jpeg?width=1488&format=pjpg&auto=webp&s=62b9567186635c54089c8d84a1de1085a1d4a664
Easy.
Patrolujesz pieszo granicę?
Ja mam średnią 10k, i nie odczuwam wcale tego, nie pracuje chodząc. Jakoś tak po prostu wychodzi, że zamiast czekać na busa żeby jechać 3 przystanki to wolę się przejść nawet w zimę.
No dobra, ale jaki jest ten efekt ? Ja próbowałem robić kroki, ale za dużo czasu to zajmowało po pracy. Praktycznie obiad i w drogę. Bardziej opłaca się iść pobiegać, godzinka i spalone tyle kcal co spacery wielogodzinne. No i mnie osobiście spacery nudzą, ale może to kwestia nudnego miejsca zamieszkania
Gratuluję samodyscypliny i efektu
To razem mamy średnią 8,5k
Fajnie, ale mój syn studiuje prawo
Comments are closed.