W sumie nie wiem na co liczę wrzucając ten celny moim zdaniem tekst. Wiem za to czego się spodziewam:
Balcerowicz coś wrzuci na twitterze albo ekspert z FOR powie setke w TV – “celne, Panie Profesorze”, “Dobrze gada!”.
Ktoś napisze **felieton** w krypie – “Krypa, LOL”, “Pokaż 200 stron wyliczeń lewaku”, “No niby tak, ale u nas się nie uda bo nie i nie warto nawet próbować”.
Miłego dnia 🙂
Dobra, przeczytałem. Zastanawiając się czy autor ma coś do powiedzenia poza słowotokiem żeby brzmieć “mundrze”.
Finalny parafraf o co mu właściwie chodziło:
*Trudno jednak rozmawiać o tym na poważnie, gdy ktoś propaguje bajki o nowoczesnym państwie demokratycznym utrzymywanym **za kilka procent PKB** (w tekście rozpisuje się o wszystkich wydatkach **-** typu obronność mój, wymiar sprawiedliwości itd – dop mój) albo o rozdmuchanych wydatkach na administrację.*
*Nikt* nie propagajuje państwa za kilka procent pkb. (Nawet Balcerowicz, ktorego i tak nikt nie lubi.)
Wniosek. Autor przez cały tekst dzielnie walczy z chochołem, którego stawia w ostatnim zdaniu.
Krytyka polityczna. Kurtyna.
To chyba czwarty czy piąty artykuł tego człowieka jaki czytam i co jeden to gorszy.
Mam wrażenie, że jakby w liceum taką rozprawkę oddał, to by była ocena 1. Artykuł można streścić mniej więcej tak: “Liberałowie twierdzą, że należy usprawnić administrację i tam szukać oszczędności. Tymczasem to nieprawda, bo służba zdrowia jest bardzo ważna. I dlatego liberałowie szkodzą demokracji.”
Jedna rzecz jest taka, że to jest nie na temat, który sam sobie zadał, dwa przytoczone kontrargumenty drugiej strony nie mają nic wspólnego z jego własnymi tezami, więc robi sobie chochoła no i trzy, że wstęp jest o biurokracji, rozwinięcie o służbie zdrowia, a zakończenie o polaryzacji społecznej… Nic tu się nie trzyma kupy, ani z siebie nie wynika…
Z komentarzy wynika, że ten artykuł to takie trochę wołanie na puszczy – duża część społeczeństwa jeszcze nie przyswoiła tej prawdy, że bez inwestycji w sprawne, nowoczesne państwo nigdy takiego państwa nikt im nie da za darmo.
5 comments
W sumie nie wiem na co liczę wrzucając ten celny moim zdaniem tekst. Wiem za to czego się spodziewam:
Balcerowicz coś wrzuci na twitterze albo ekspert z FOR powie setke w TV – “celne, Panie Profesorze”, “Dobrze gada!”.
Ktoś napisze **felieton** w krypie – “Krypa, LOL”, “Pokaż 200 stron wyliczeń lewaku”, “No niby tak, ale u nas się nie uda bo nie i nie warto nawet próbować”.
Miłego dnia 🙂
Dobra, przeczytałem. Zastanawiając się czy autor ma coś do powiedzenia poza słowotokiem żeby brzmieć “mundrze”.
Finalny parafraf o co mu właściwie chodziło:
*Trudno jednak rozmawiać o tym na poważnie, gdy ktoś propaguje bajki o nowoczesnym państwie demokratycznym utrzymywanym **za kilka procent PKB** (w tekście rozpisuje się o wszystkich wydatkach **-** typu obronność mój, wymiar sprawiedliwości itd – dop mój) albo o rozdmuchanych wydatkach na administrację.*
*Nikt* nie propagajuje państwa za kilka procent pkb. (Nawet Balcerowicz, ktorego i tak nikt nie lubi.)
Wniosek. Autor przez cały tekst dzielnie walczy z chochołem, którego stawia w ostatnim zdaniu.
Krytyka polityczna. Kurtyna.
To chyba czwarty czy piąty artykuł tego człowieka jaki czytam i co jeden to gorszy.
Mam wrażenie, że jakby w liceum taką rozprawkę oddał, to by była ocena 1. Artykuł można streścić mniej więcej tak: “Liberałowie twierdzą, że należy usprawnić administrację i tam szukać oszczędności. Tymczasem to nieprawda, bo służba zdrowia jest bardzo ważna. I dlatego liberałowie szkodzą demokracji.”
Jedna rzecz jest taka, że to jest nie na temat, który sam sobie zadał, dwa przytoczone kontrargumenty drugiej strony nie mają nic wspólnego z jego własnymi tezami, więc robi sobie chochoła no i trzy, że wstęp jest o biurokracji, rozwinięcie o służbie zdrowia, a zakończenie o polaryzacji społecznej… Nic tu się nie trzyma kupy, ani z siebie nie wynika…
Z komentarzy wynika, że ten artykuł to takie trochę wołanie na puszczy – duża część społeczeństwa jeszcze nie przyswoiła tej prawdy, że bez inwestycji w sprawne, nowoczesne państwo nigdy takiego państwa nikt im nie da za darmo.
[Demockracja nie jest za darmo](https://www.youtube.com/watch?v=BVkTmnJkAN8)