
Parę dni temu zakupiłem w Empiku 2 książki wydane przez fundacje En Arche (największy błąd w życiu). Zakupiłem je bez zaznajomienia się z produktem we własnym zakresie. Książki w Empiku znajdowały się w sekcji Popularnonaukowej. Problem tylko w tym, że te “monografie” nie mają nic wspólnego z nauką. Są to książki propagandowe kreacjonistów (skapnąłem się, że coś jest z nimi nie tak już na 30 stronie XD). I są one jedynie ~~przekładem~~ tłumaczeniem (Edit: tego nie da się nawet nazwać przekładem) angielskiej pracy pod tytułem “The Design Inference: Eliminating Chance Through Small Probabilities” oraz “No free Launch: Why Specified Complexity Cannot Be Purchased without Intelligence”. Obie starają się być metaanalizą zagadnień związanych z prawdopodobieństwem i złożonością informacji, a tak na prawdę są karykaturą badań naukowych o darwinizmie i początku wszechświata (jak to zazwyczaj robią kreacjoniści).
*Dla tych co czytają to z niedowierzaniem i myślą, że “to tylko moja opinia” to załączam* [*list otwarty*](https://www.kwantowo.pl/2020/11/08/w-sprawie-inteligentnego-projektu/) *osób, które publicize stawiają zarzuty samej (tfu!) “fundacji”.*
**Teraz moje pytanie brzmi**: co robić? jak żyć?
Zwrot książek nie zbyt wchodzi w rachubę, gdyż zakupiłem je stacjonarnie. Niestety [regulamin zwrotu](https://media.empik.com/content/regulaminy/Regulamin_zwrotow_2021-04-22.pdf) przewiduje przekazanie ekwiwalentu pieniężnego w postaci [Karty Prezentowej](https://media.empik.com/content/strony-specjalne/regulaminy/regulamin_karta_ekarta_od300420.pdf), która nie podlega zwrotowi (w skrócie pieniędzy nie odzyskam), ale przynajmniej mam \~25 dni na namyślenie się na zakup produktów o zbliżonej sumie (wolę dopłacić paręnaście ziko niż mieć 108zł na karcie prezentowej do wydanie w ciągu 12 miesięcy z brakiem możliwości zwrotu części środków \[np. gdy zostanie mi tylko 1.90zł na karcie – to przepadło\]).
Alternatywą było by napisanie reklamacji z tytułu rękojmi i spróbować podciągnąć to pod niezgodność z opisem technicznym (Edit: oraz wprowadzenie w błąd konsumenta przez Empik), a jak tego nie łykną to mogę napisać skargę do UOKiKu.
Ostatecznie mogę wziąć kartę podarunkową i od razu wręczyć pozew sądowy o zwrot środków, gdyż w Polsce sądy orzekały już na korzyść konsumenta. >!Ale nie oszukujmy się, nie mam ochoty sądować się o 108zł.!<
Więc pragnę się was doradzić jakie macie propozycje/pomysły by wyjść z tej patusowej sytuacji z gotówką?
7 comments
OPie xd zwróć, wez kartę kup sobie inne książki czy cokolwiek w tym Empiku a następnym razem sprawdzaj co kupujesz.
Nie masz kogoś wśród rodziny/znajomych, kto i tak chciałby coś kupić w empiku i mógłby skorzystać z tej karty, a tobie dać jej ekwiwalent w gotówce?
Weź kartę, kup sobie Dawkinsa i tyle.
Raczej UOKiK nic ci nie pomoże, opis na stronie empiku od razu pozwala stwierdzić, że to “Inteligentny Projekt” czyli kreacjonistyczne bujdy.
>1.90zł na karcie – to przepadło]
O ile się nie mylę, to nie tak to działa. Przy następnych zakupach zapłaciłbyś 1,9 kartą, a resztę dowolną inną metodą. Ba, możesz sobie rozbijać płatność przy kasie np pół na pół karta/gotówka jeśli masz takie widzimisię.
Z jednej strony nienawidzę tych zwrotów na karty prezentowe, z drugiej strony, zwrot po zakupie w sklepie stacjonarnym, gdzie możesz produkt obejrzeć/ przymierzyć/ pomacać/ przeczytać kilka stron jest zupełnie dobrowolnym zabiegiem przedsiębiorstwa.
I jak tu nie kochać takich klientów. Nie dość, że kupuje coś w ciemno, bo okładka mu się spodobała. To jeszcze będzie próbować przepchnąć rękojmie bez podstaw i przy okazji straszyć UOKiKiem. Normalnie miód na moje uszy. Możesz jeszcze pójść do salonu i zacząć drzeć mordę na kasjera i kierownika za to, że nie chcą Ci oddać hajsu.
Niestety, taka polityka większości sieci.
Na paragonie zresztą jest adnotacja, że zwrot przysługuje w ciągu 30 dni na kartę podarunkową. Jakbyś się rozmyślił świeżo po zakupie nie opuszczając sklepu, to obsługa pewno poszłaby na rękę i wykonała zwrot pieniędzy, ale generalnie jest to wykonywane w bardzo rzadkich przypadkach. Po prostu. Zasady są jakie są, i zarówno klienci muszą się do nich dostosować, jak i pracownicy. Na palcach jednej ręki, bądź i nie, można znaleźć sklepy, które po zwrocie towaru oddają pieniądze.
Poza tym, z doświadczenia pracownika – kategoryzowanie książek w Empiku czasem kuleje i bywa bardzo ogólne. Kup sobie coś lepszego na empik comie, tam też można wykorzystać kartę podarunkową, aczkowiek produkt nie może być (zazwyczaj) od innego sprzedawcy niż Empik. Kartą podarunkową zapłacisz też za kody doładowanie w sklepie – Steam, Google Play, Playstation i tak dalej.
Karty podarunkowe z empiku można o dziwo wydać na np. Paysafecard, więc jeżeli taka forma by już bardziej pasowała to raczej powinno się to udać bez większych problemów.