A może rzucić to programowanie i zostać szewcem na minimalnej – solą tej ziemi…

24 comments
  1. Lepiej, rzuć programowanie zostań górnikiem soli.

    Swoją drogą, ciekawe czy Mateusz wie, że we Wrocławiu większość szewców zwinęło interes w ciągu ostatnich 10 lat? Zostało w sumie 2 chyba.

  2. A nie można być informatykiem któremu zależy na wakacjach i wysokich zarobkach, oraz też jest cennym członkiem lokalnej społeczności?

    Można też być szewcem i być patusem który szkodzi lokalnej społeczności.

    Co to za skrajności i szczucie ludzi przeciwko sobie. Myśli, że połechta ego jego wyborców? Bycie biednym nie oznacza, że raptem jesteś cenniejszy dla społeczności. Matki roszczeniowo żądające 500+, żądające rewaloryzacji itd. to niby o kim myślą? Nie o sobie, tylko walczą o “człowieczeństwo” w lokalnej społeczności?

    To się wpisuje w polską mentalność chwalenia biedy i strachu przed zamożnością. Ja rozumiem, że informatycy często mają wiele negatywnych stereotypów (oszukiwanie podatków na b2b, kucostwo, głosowanie na konfę i tak dalej) ale dlaczego kurwa nie dawać przykładów ludzi którzy zarabiają dużo hajsu ORAZ są dobrymi członkami lokalnej społeczności? Zamiast czegoś pozytywnego, to wychwalanie mierności i karcenie za sam fakt zarabiania dużo. Dlatego ludzie którzy słuchają takiej mentalności będą zawsze mierni.

    Przykładami dla ludzi powinien być informatyk który dużo zarabia, szewc który dużo zarabia, przedsiębiorca który dużo zarabia ORAZ jednocześnie są przyzwoitymi ludźmi.

  3. Mój facet to “informatyk” (czyli osoba pracująca w IT, z których większość obraziłaby się za nazywanie ich informatykami). Mam nadzieję, że jako kadrowa w zagranicznej korporacji też zaliczam się do wrogow ludu.

  4. Chyba Mati zapomniał sobie otworzyć pdf pod tytułem “Świat współczesny i rynek technologiczny XXI wieku” przed tym wystąpieniem.

  5. Człowiek sobie spokojnie chodzi do pracy, płaci w kurwę podatków które idą później na rozdawnictwo, premier na to “O ty chuju bobrze, jak śmiesz”

  6. Nie rozumiem do czego w społeczeństwie w ogóle potrzebne mają być „elity”. Dlaczego według tej ekipy część społeczeństwa koniecznie musi być lepsza od reszty?

  7. Mati nie wie że programistów i specjalistów IT w Polsce trzyma już tylko syndrom sztokholmski – niech walą dalej A zobaczą jak szybko im wyemigrują.

  8. Jakbyście się zastanawiali gdzie się pojawia następne podatki. Jak na dłoni widać pod co szykowany jest grunt.

    Była putinflacja będzie zaraz ITflacja albo inne chwytliwe hasełko żeby masy zroumialy kto dziś jest wrogiem.

  9. Strzelil z tym szewcem xD, ciekawe czy to moze kogos zainspirowac. Wydaje mi sie, ze bardziej informatyk bedzie sklonny isc w wolontariat, bo w hierarchii potrzeb jest wyzej. Taki szewc jak ma sily, czas i ambicje to bedzie szukal dodatkowego zarobku, a nie szedl do fundacji pracowac za darmo.

  10. jedyny powód dla którego specjaliści IT dużo zarabiają jest taki, że popyt jest na to duży, a podaż informatyków jest mała.

    Dlaczego popyt na to jest duży? Ano ponieważ ich praca grubo zwiększa efektywność wszystkich innych branż z którymi współpracują i pomagają generować dużo większe zyski.

    Dlaczego podaż informatyków jest mała? Ponieważ nikt nie chce tego robić z wielu różnych powodów. Wejście w zawód wymaga dużo poświęcenia i samozaparcia, kariera jest bardzo kompetetywna i trzeba się rozwijać całe życie, a nie zakończyć edukację na maturze lub studiach. No i trzeba mieć predyspozycje intelektualne, bo prawda jest taka, że nie każdy może zostać ajnsztajnem.

    A jednym z najważniejszych powodów dla których ludzie chcą pracować w IT są właśnie wysokie zarobki. Gdy “informatykom” sie dosra, to jedyne co to spowoduje to zmniejszy motywacje do pójścia w ten zawód. Po co poddawać się tym wszystkim trudom związanym z zawodem i robić te wszystkie poświęcenia, skoro można ledwo zdać mature, zamiast sie uczyć imprezować całe życie i zarabiać na kasie w markecie tyle samo lub wyciągać ręce do rządu i mówić “dej! bo ni mom!”? Nagle będzie mniej informatyków, uciekną z kraju, tak jak lekarze i wszyscy na tym stracą, poza informatykami, bo oni będą zarabiać 4x więcej za granicą.

  11. >Którego z nich możemy określić elitą narodu?

    Ktoś jeszcze używa tego pojęcia? Miało ono może sens przed wojnami światowymi, gdzie były duże nierówności społeczne, podzial na stany itd.

    No ale może od pana premiera za dużo wymagam.

  12. Znowu Redditowy bias… Ludzie, ogarnijcie swoje libkowskie dupy. Tak, to Morawiecki, tak, jest kłamcą i hipokrytą. Ale poza tym czyja ona jest, weźmie się te wypowiedź i podmieni na dowolny inny zawód, na przykład polityk, żeby nie urazić wrażliwych uczuć wszystkich Kotlin developerów czy innych senior frontend developer z których składa się ta przeklęta strona, i co się nie zgadza? Że pieniądze to nie wszystko, i nie wyznaczają wartości człowieka? Że klasyczne zawody rzemieślnicze zasługują na szacunek? Że praca dla społeczności jest ważna i dobra?

    To chyba jedna z najsensowniejszych rzeczy które Pinokio powiedział w swoim życiu, choć poprzeczka jest nisko.

  13. Wiecie co jest tutaj najgorsze?
    Jak zaczynałem studia circa 2015 to informatyka była często kierunkiem zamawianym na uczelniach. Znaczyło to tyle że najlepsi na roku dostawali całkiem spoko stypendia. Miało to motywować do wyboru tego kierunku no i działało to dobrze a i sam jestem ostatecznie zadowolony.

    A ten bufon teraz mi z takim czymś wyjeżdża?

    Hold on, this entire operation was your (government) idea.

  14. Szczerze, to jak zaczną doić mnie mocniej niż jeszcze po nowym ładzie, to poszukam pracy zdalnie dla zagranicznej firmy. Szkoda będzie bawić się w przewalutowanie z euro ale co zrobisz. Wolałem zwykły UoP u polskiego pracodawcy.

Leave a Reply