Po co nam Unia Europejska? Oto odpowiedź – prościej już się nie dało!

17 comments
  1. Trochę słaba infografika, tak jakby w czlonkowstwie w Unii chodziło tylko o pieniądze.

  2. Najgorsze co możemy zrobić to przeliczać korzyści z członkostwa w UE na pieniądze które bezpośrednio od UE dostajemy.

    Za jakiś czas (nie tak odległy) przestaniemy być biorcą i staniemy się płatnikiem. I co wtedy? Konfederacja czy ludzie od Ziobry już dzisiaj chętnie by nas z UE wyciągnęli, PiS w Unii trzymają jedynie unijne pieniądze.

  3. Myślę, że to ludziom aż tak dużo nie mówi. Lepiej byłoby zorganizować jakąś mapę rzeczy, za które nam unia zapłaciła. Jak ludzie patrzyli na te billboardy, to do nich docierało, że ta UE nam pomaga. Suche liczby kwot są dość abstrakcyjne, tym bardziej w EURO, którego wartości przeciętny Polak raczej nie zna.

  4. Podstawową korzyścią integracji europejskiej jest swoboda handlu, pracy i poruszania się oraz równość prawa wobec obywateli państw UE, a nie papierki. Gdyby Polska sama sobie nie szkodziła złodziejstwem, kolesiostwem i brakiem gospodarności to nie musiałaby żebrać o pieniądze, bo jak normalny kraj umiałby je sobie wypracować. Integracja Europejska stwarza świetne warunki do rozwoju gospodarczego, a rozdawnictwo powinno zostać stanowczo zakazane wobec każdego państwa członkowskiego. Jeśli Polacy mając wszystkie możliwe narzędzia w ręku nie potrafią zbudować porządnej infrastruktury bez dotacji to znaczy, że nie mają jej mieć.

  5. Nie ironizując, jak to jest że rząd rozdający hajs to źródło inflacji i rujnowanie gospodarki ale hajs płynący z UE to rozwój i bogate społeczeństwo?

    Żeby nie było, PiS obligatoryjnie jebać ale ten podział na dobro i zło jest strasznie infantylny.

  6. Ale nikt nie daje pieniędzy za darmo, Niemcy odzyskują z każdego zainwestowanego euro około 95 eurocentów.

  7. Niby Unia nam sporo dała ale rzygać się chce na stanowisko francuzów i niemców ( liderów w UE) w stosunku do wojny na Ukrainie i czerpaniu korzyści z rosyjskich surowców.

    Mi szczerze bliżej do UK, niż do UE ale to tylko moje zdanie nie poparte liczbami.

  8. 30 mld euro. To jest 5% Polskiego PKB na rok. Kurwa przysięgam jak Ziobro kiedyś trafi za kraty to kupuję szampana i otwieram go na środku ulicy

  9. Przeciętny wyznawca PiS nie odróżnia miliona od miliarda, więc takie obrazki są dla niego kompletnie abstrakcyjne.

  10. Btw nie można przeliczać członkostwa tylko na bezpośrednie wpłaty i dopłaty. Większość zysku z UE odbywa się na rynku. To wejście to wspólnego europejskiego rynku dało największego kopa i ma największy udział w aspekcie członkostwa W UE na gospodarkę. Dotacje UE są spoko na inwestycje w infrastrukturę np ale to nie one są solą finansową członkostwa

  11. Kurwa mać, jak ja nienawidzę tego lenistwa intelektualnego w debacie na temat UE…

    Pinionszki i brak pinionszków – jedyne co przeciętny debil zrozumie.

    Rynek wewnętrzny i jego swobody? Polityka zagraniczna i obronna? Prawo antymonopolowe? Ochrona danych osobowych? Roaming? “Efekt Brukseli” na prawodawstwo na całym świecie? Erasmus?

    Czy naprawdę tak ciężko jest znaleźć inne argumenty???

  12. jesteśmy największym beneficjentem funduszy unijnych (w tym per capita), gdziekolwiek nie pójdziesz, tam są tablice UE na drogi, przedszkolam tablice interaktywne czy cokolwiek, ale to jest serio chyba najmniejsza zaleta UE. a ten czerwony nawias boli w oczy

Leave a Reply