Jakiś czas temu robiłem u rodziców porządki w swoim starym pokoju.
Znalazłem starego tipsomaniaka, którego często wspominałem jako jedną z najśmieszniejszych rzeczy w moim życiu. Uwielbiałem wałkować ten materiał w gimnazjum, ale przeglądając go teraz, 20 lat później, nie wyrabiam z zażenowania.
Czy to tylko efekt dorośnięcia, czy promowanie bardziej tolerancyjnych poglądów w zeszłej dekadzie rzeczywiście dobrze zadziałało? Co raz częściej łapie mnie potworny cringe podczas przeglądania swoich starych, ukochanych mediów

by No_Dog

26 comments
  1. Po prostu taka była wtedy moda, teraz trendy są zupełnie inne 

  2. Faktycznie niski poziom, królik to przecież nie gryzoń.

  3. Niby 1000 stron tipsów, a nie widziałem żadnego sztucznego paznokcia

  4. a pamięta ktoś tutaj forum PSXExtreme i dział “bluzgownica”?

  5. Jest cringe, aktualnie tego typu żartyh nie śmieszą z uwagi nie tyle na tolerancję, która wbrew temu co krzyczą politycy wcale nie jest na niskim poziomie u nas, a na świadomość, że to jest po prostu stereotypowa bzdura. Niemniej chętnie bym przejrzał więcej tego. Lubię rzeczy z lat 90tych.

  6. Łoo panie, faktycznie to taki typowy gimbo-czarny humor niskich lotów. Okropieństwo!

  7. Wydaje mi sie ze troche kwestia wieku i wyrosniecia. Kiedys bylem w stanie czytac takie zarty i moze nawet ogladac jakis kabaret. Dzisiaj nie dam rady. Zwlaszcza ogladac kabaretow.

  8. Pamiętam jak miałem na telefonie “żarty z basha”

  9. CD-Action nigdy nie miało zbyt wysokiego poziomu. Pomijając kwestie tego że posiadali jak na tamte czasy dobre gry na płytce to duża część ich image wynikała z ich samozachwytu. Ciężko żeby dorośli ludzie kłócący się z dziećmi na swoim gruncie, gdzie mogli kontrolować przekaz nie wychodzili zwycięsko z przepychanek słownych.

    A co do dowcipów to nie przesadzałbym z tym że są jakieś strasznie nieodpowiednie. Patrząc na pierwszego z nich to jestem w stanie uwierzyć że była to faktyczna sytuacja z życia – wystarczy popatrzeć na to że Polacy potrafią organizować protesty antyimigracyjne w Holandii lub Wielkiej Brytanii. Drugi dowcip to taki typowy absurdalny humor oparty o niezbyt śmieszny żart słowny. Jedynie zgadzam się co do tego że trzeci dowcip nie powinien zostać wydrukowany, ale pewnie był równie słaby w momencie publikacji.

  10. Efekt kompleksów i chłopskiego rozumu.

    Z życia wzięte – z 15 lat temu /tak pracowałem już wtedy/ mieliśmy wizytację z wtedy jeszcze nie podzielonych stanów zjednoczonych na produkcji i oczywiście był w jej składzie czarny.

    Jeden z bardziej popularnych wsród załogi brygdzistów “zażartował” – “pokaż murzynowi byleco, i tak się nie zna”

    No i pech bo się okazało że gość mieszka w polsce i robił za tłumacza. – ale potraktował sytuację równie smieszkowo odpowiadając – ” ja jestem czarny, ty jesteś murzyn”

    nota bene, koleś do dziś ma przezwisko murzyn jak HR nie patrzy.

  11. Ja jak byłem mały kupowałem gazetki Dobry humor Sadurskiego. Też podobny poziom

  12. Growe czasopisma to zawsze był straszny cringe. Przypominam, że zazwyczaj pisali to 40-letni faceci ukrywający się pod pseudonimami i efekt był dokładnie taki, jak można było się spodziewać.

    Żarty, odpowiedzi na listy do redakcji i recenzje pisane w formie opowiadania w klimacie recenzowanej gry od zawsze przyprawiały mnie o tzw. second-hand embarrassment.

    Dodatkowo, pierwsze dwadzieścia lat XXI wieku to absolutna dominacja mody na suchary. Ludzie budowali całą swoją osobowość na opowiadaniu żartów, które nie śmieszą. Nigdy tego nie nie rozumiałem, ale tak było.

  13. Chyba jedno i drugie. Jako dziecko nie masz punktu odniesienia, małe dzieci często się śmieją tylko dlatego, że dorośli też się śmieją. Więc mamy do czynienia z innymi normami i czasami, ale też mózgiem, który został uwarunkowany latami przemian społecznych. Krótko jesteś po trosze uświadomiony a po trosze zindoktrynowany, choć negatywną konotacja słowa indoktrynacja trochę tu nie pasuje.

  14. No te dowcipy takie średnio śmieszne, ale nie ze względu na tolerancję, po prostu poziom słaby. Uwielbiam wszelakiej maści humor niepoprawny politycznie i no, sam rasizm czy seksizm jeszcze nie sprawi że dowcip będzie śmieszny.

  15. Stawiałbym głównie na wiek. Nie oszukujmy się, że 20 lat później wszyscy są z automatu ą ę postępowi, młodszych nadal śmieszą niewyszukane żarty. Dużo się zmieniło w społeczeństwie to fakt, ale nie ma co zaklinać rzeczywistości.

  16. Woke wygrało i nikt tego nie widzi, jestem dumny z nas że nie śmiejemy się z “haha murzyn”

  17. I tak powstał Kwejk oraz Joemonster.

    Dobrze, że za moich czasów studenckich pojawił się człowiek renesansu, wizjoner i prawdziwy artysta w swoim fachu.

    Domyślacie się pewnie już kogo mam na myśli.

    Nie kto inny, a Bartosz Walaszek.

  18. Dużo jest takich rzeczy które kiedyś wydawały się fajne, a teraz są żenujące np. władcy much.

  19. Nie przeszkadza mi to. Fakt, że humor się zmienił, a to w sumie nigdy nie było jakoś szczególnie śmieszne, no ale też nie uraża to mojej wrażliwości w żaden sposób.

    Chujowe to były wysrywy Piekary w Gamblerze spod znaku “Randall zostaje żydem i pedałem” w drugiej połowie lat 90tych.

    To tutaj grzeszy głównie byciem mało śmiesznym ogólnie.

  20. I to było pisane przez już wtedy starych dziadów “graczy” którzy do dziś piszą na forach gryonline i prywatnych socialach gówno się znając o grach 

  21. Z rasowymi kawalkami akurat wybrales cos bardzo specyficznego, ale ogólnie po prostu jest tak, że 10-16 latkowi często rzeczy wydają sie bardziej śmieszne niż są, byle gra słów człowieka podnieca. Wtedy możesz być jednym z najbystrzejszych w klasie, ale fakty są takie, że Twoj mózg jest jeszcze niedorozwnięty.
    Jestem sentymentalny i lubie grzebać w starociach, zdarzalo mi sie czasem scrollowac przez archiwa komunikatorow i czesc rzeczy ktore mocno mnie smieszyly nawet we wczesnych 20′ dzis odebralbym z lekkim zażenowaniem (czerstwe demotywatory czy nie wiem po prostu ‘smieszne rozmowy’ z jakas byłą). Mowi sie ze zwykle mozg jeszcze dorasta do 25 r.ż.

    W ogóle kiedy patrze na stare gazety o grach, to ‘smieszne’ rzeczy to tam pal szesc. Ja sie zastanawiam jak w ogóle moglem to czytać, wiele recenzji to pisarskie dno, po prostu źle napisane (a gdy autor probowal byc smieszny to już w ogole). Obecnie do czasopism chyba juz tak latwo nie wpuszczaja studenta pierwszego roku, ktory po prostu sobie lubi pograć, ale miał tróje z polaka ;p

    Inna sprawa, ze wydaje sie ze poczucie humoru sie zmienia, nie zdziwie sie jak za kolejne kilkadziesiat lat bedziemy patrzec na wiekszosc standupu tak jak dzis patrzymy na kabarety. Mozliwe ze przez rozne media humor tez stal sie po prostu bardziej zaawansowany? KIedyś przecież ludzie niegłupi opowiadali sobie ‘kawały’ (sam jeszcze zalapalem sie na koniec tej kultury), a dzisiaj prawie każda z tych rzeczy byłaby zaklasyfikowana jako totalny suchar-bezbek.

    P.S. Ale Wietnamczyk drący ryja na Marokanczyka jest jednak troche smieszny i absurdalny xD

  22. Bez przesady, może to jest nieśmieszne ale nie ma tu nic obraźliwego.

  23. Ale uderza nostalgia widząc to zdjęcie. Pozdrawiam serdecznie fanów CD-Action

Comments are closed.