A ja, ateista i apostata, nie mam nic przeciwko renowacji zabytków. Jedynie betonowa kapliczka z roku 1952 mnie zbulwersowała. Bo reszta przydrożnych kapliczek zajmuje właściwe im miejsce – to już historia. Poza tym przydają się podczas unplugged wycieczek rowerowych jako punkty do orientacji w terenie – polecam.
2 comments
Klechy niech płacą
A ja, ateista i apostata, nie mam nic przeciwko renowacji zabytków. Jedynie betonowa kapliczka z roku 1952 mnie zbulwersowała. Bo reszta przydrożnych kapliczek zajmuje właściwe im miejsce – to już historia. Poza tym przydają się podczas unplugged wycieczek rowerowych jako punkty do orientacji w terenie – polecam.