Zbigniew Ziobro otrzymał azyl polityczny i ochronę międzynarodową na Węgrzech;
15 stycznia warszawski sąd ma się zająć wnioskiem o areszt dla byłego ministra sprawiedliwości w rządzie PiS, co będzie prawdopodobnie pierwszym krokiem do wniosku o wydanie europejskiego nakazu aresztowania;
Prof. Marcin Górski tłumaczył w TOK FM co w takiej sytuacji dla Ziobry może oznaczać ewentualna zmiana władzy w Budapeszcie.
O tym, że były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, poseł PiS, otrzymał na Węgrzech ochronę międzynarodową oraz azyl polityczny, poinformował w poniedziałek jego obrońca, adwokat Bartosz Lewandowski. Jak przekazał, decyzja władz w Budapeszcie zapadła z powodu “naruszeń praw i wolności w Polsce oraz działań między innymi prokuratury, w wyniku których doszło do represji politycznych”. Ziobro, pytany we wtorek w RMF FM, czy posiada dokument potwierdzający przyznanie mu azylu, przyznał, że “nie ma go przy sobie”, dodając, że “to są szczególiki”. W środę w TVN24 poinformował, że poprosił swego adwokata i “dziś już ma”. Przekazał również, że w dokumencie jest data 22 grudnia 2025 roku.
Co decyzja rządu Viktora Orbana o przyznaniu Ziobrze ochrony międzynarodowej i azylu oznacza w praktyce? Zdaniem profesora Marcina Górskiego, kierownika Katedry Europejskiego Prawa Konstytucyjnego na Uniwersytecie Łódzkim, najprawdopodobniej przekreśla to możliwość wykonania wobec niego europejskiego nakazu aresztowania przez Węgry, jeżeli ten dokument zostanie wydany. – Należy się spodziewać, że tego odmówią – powiedział w TOK FM.
Jak wyjaśniał, z decyzji ramowej dotyczącej ENA wynika, że państwo nie ma obowiązku przekazania osoby objętej nakazem, jeżeli uzna, że istnieją obiektywne przesłanki do uznania, iż został on wydany z powodów politycznych.
W połowie listopada ubiegłego roku prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa wniosek o tymczasowe aresztowanie byłego ministra. Sąd rozpatrywał go 22 grudnia, jednak posiedzenie zostało odroczone do 15 stycznia. W przypadku uwzględnienia wniosku prokuratura – zgodnie z zapowiedziami – zamierza wydać za Ziobrą list gończy. Jeżeli służby ustalą, że nie przebywa on na terytorium Polski, kolejnym krokiem ma być uruchomienie procedury europejskiego nakazu aresztowania. Na razie Zbigniew Ziobro może swobodnie poruszać się po całej Unii Europejskiej i nie może być poszukiwany za granicą.
Co, jeżeli na Węgrzech zmieni się władza
Ważną datą w sprawie Ziobry może być także 12 kwietnia. Wtedy na Węgrzech odbędą się wybory parlamentarne. TISZA (Partia Szacunku i Wolności), główna partia opozycyjna i lider sondaży, zapytana o sytuację posła PiS zapowiedziała, że “nie będzie dawać schronienia, nie mówiąc już o azylu, zagranicznym przestępcom”.
Jak powiedział prof. Marcin Górski, nawet jeśli na Węgrzech doszłoby do zmiany władzy, nie oznacza to automatycznie, że były minister musiałby zostać wydany Polsce. Dopóki Ziobro pozostaje na terytorium państwa, które odmawia wykonania ENA, jest on poza zasięgiem polskich organów ścigania.
– Ochrona międzynarodowa może zostać uchylona, ale nie musi to mieć żadnego wpływu na wykonanie europejskiego nakazu aresztowania – zaznaczył ekspert. Jak zwracał uwagę, decyzję o wykonaniu europejskiego nakazu aresztowania podejmuje sąd węgierski, który – z założenia – powinien być niezależny od bieżącej władzy politycznej. – Zmiana rządu nie powinna więc automatycznie wpływać na rozstrzygnięcia sądu – podkreślił profesor. Dodał, że ponowne wystąpienie z ENA byłoby możliwe wyłącznie w razie pojawienia się nowych, istotnych okoliczności w sprawie, w której toczy się śledztwo przeciwko Ziobrze.
Jednocześnie taka sytuacja istotnie ogranicza możliwość podróżowania. Każde opuszczenie Węgier wiązałoby się z ryzykiem zatrzymania w innym państwie UE, które mogłoby zdecydować się na wykonanie ENA. W praktyce osoby objęte tego typu postępowaniami poruszają się więc wyłącznie po krajach, które albo przyznały im ochronę międzynarodową, albo w ogóle nie uczestniczą w systemie ENA. W przypadku Zbigniewa Ziobry taką ochronę zapewniają obecnie Węgry, a teoretycznie możliwe byłoby także przebywanie w państwach spoza Unii Europejskiej i poza mechanizmem ENA, takich jak Serbia, Turcja, Rosja czy Białoruś. Inaczej wyglądałaby sytuacja w Stanach Zjednoczonych. Choć USA nie stosują europejskiego nakazu aresztowania, obowiązuje tam umowa ekstradycyjna z Polską, co oznacza, że ewentualny wniosek o wydanie mógłby zostać rozpatrzony przez amerykański sąd.
Sam Ziobro pytany, gdzie się uda, jeżeli władzę na Węgrzech zdobędzie opozycyjny wobec obecnego premiera Péter Magyar, stwierdził, że będzie walczył w każdych warunkach, dopóki będzie miał taką możliwość. Jak dodał, wygrał “z groźniejszym przeciwnikiem”, nawiązując do choroby nowotworowej. Na platformie X oświadczył m.in., że pozostanie za granicą do czasu, gdy “w Polsce zostaną przywrócone rzeczywiste gwarancje praworządności” i że wybiera “walkę z politycznym bandytyzmem i bezprawiem”.
Ziobro miał popełnić kilkadziesiąt przestępstw
Wobec byłego ministra toczy się postępowanie Prokuratury Krajowej. Śledczy zarzucają mu kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywanie zajmowanego stanowiska do działań o charakterze przestępczym. Według prokuratury Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, w tym wydawać podwładnym polecenia łamania prawa w celu zapewnienia wybranym podmiotom dotacji z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych oraz dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym beneficjentom.
Na początku listopada ubiegłego roku Sejm uchylił Ziobrze immunitet poselski i wyraził zgodę na jego ewentualne zatrzymanie oraz tymczasowe aresztowanie. Wkrótce potem prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu mu zarzutów, a także o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu przez ABW. Wówczas okazało się, że byłego ministra nie ma w Polsce – przebywał w Budapeszcie, a następnie pojawiał się również w Brukseli.
Źródło: TOK FM, PAP. Fot. Michał Borowczyk / Agencja Wyborcza.pl