Na Forum w Davos powołano Radę Pokoju. Jej powstanie ogłosił prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, który też stanął na czele Rady. Podczas uroczystości podpisano dokument w tej sprawie- Akt Założycielski. Wśród sygnatariuszy zabrakło Karola Nawrockiego, który dostał zaproszenie od amerykańskiego prezydenta, by dołączyć do tego ciała. Był natomiast obecny na uroczystości powołania Rady Pokoju. Minister finansów Andrzej Domański zdradził, co sądzi o dołączeniu Prezydenta Polski do tej grupy. 

Minister finansów wskazuje na pieniądze

– Zacznijmy od tego, że jakiekolwiek porozumienie międzynarodowe wymaga uchwały Rady Ministrów, a takiej uchwały dziś z całą pewnością nie ma – zaznaczył w rozmowie z “Rzeczpospolitą”. – Po drugie, mówimy o bardzo poważnych zobowiązaniach prawnych, które musiałyby zostać szczegółowo przeanalizowane. A odpowiadając wprost: miliarda dolarów w budżecie na to z całą pewnością nie ma. Są ważniejsze zadania do sfinansowania niż uczestnictwo w tej radzie – dodał Andrzej Domański. Państwa członkowskie mają być bowiem wybierane przez Donalda Trumpa na trzyletnie kadencje, chyba że zapłacą miliard dolarów za stałe członkostwo.

Zobacz wideo Bitwa o Grenlandię [CTB od. 80]

Kto jest w Radzie Pokoju?

Początkowo Rada miała być skupiona na administracji i odbudowie Strefy Gazy po wojnie, ale jej mandat będzie rozszerzony na inne kwestie, tradycyjnie będące kompetencją ONZ. Akt założycielski podpisali, oprócz Donalda Trumpa, premier Węgier Viktor Orban i prezydent Argentyny Javier Milei, a także przedstawiciele Bahrajnu, Maroka, Armenii, Azerbejdżanu, Bułgarii, Indonezji, Jordanii, Kazachstanu, Kosowa, Pakistanu, Paragwaju, Kataru, Arabii Saudyjskiej, Turcji, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Uzbekistanu oraz Mongolii. Ale potencjalnych członków może być więcej.

Zaproszenie do Rady Pokoju od USA potwierdzili także przywódcy Rosji i Białorusi, Władimir Putin i Alaksandr Łukaszenka oraz m.in. Francja, Wielka Brytania i Chiny. Francja, Norwegia i Szwecja oświadczyły już, że nie wezmą udziału w Radzie. Francuzi obawiają się o “poszanowania zasad i struktury Organizacji Narodów Zjednoczonych”. Obawy budzi też zakres władzy, jaki statut Rady dawałby Donaldowi Trumpowi jako przewodniczącemu. Zaproszenie dostała też Kanada, ale Trump zdążył już je wycofać.

Co zrobi Polska?

Wciąż nie wiadomo, czy Karol Nawrocki ostatecznie do Rady Pokoju wejdzie. Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz poinformował, że decyzja o dołączeniu Karola Nawrockiego do inicjatywy jeszcze nie zapadła, ale w najbliższym czasie mają zostać w tej sprawie przeprowadzone rozmowy z Amerykanami. Równolegle Pałac Prezydencki zwrócił się do Ministerstwa Spraw Zagranicznych z prośbą o opinię na temat zaproszenia Karola Nawrockiego do Rady Pokoju. Rzecznik resortu Maciej Wewiór przekazał, że opinia wróciła już do Belwederu. Nie wiadomo jednak, jaką rekomendację wydało MSZ.

Przeczytaj też: “Drugi próg podatkowy w górę? Jest deklaracja ministra finansów. Wszystko jest już jasne“.