Samoobsługowe sklepy – super sprawa. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości stanie się to rzeczywistością.
A co do samego zakazu handlu w niedziele – idiotyzm i partactwo. Państwo stworzyło prawnie nierówne warunki konkurencji.
To by się stało i bez zakazu handlu w niedzielę, ale zakaz pewnie trochę to przyspieszył, tak jak pandemia przyspieszyła zmiany dotyczące pracy zdalnej.
Największym katalizatorem tych zmian imho są dyskonty. Autor artykułu pisze, że jeszcze niedawno każdy bałby się wejść do takiego sklepu, a teraz wszyscy śmigają.
Pamiętam, że u mnie w Tesco już z 15 lat temu były kwasy samoobsługowe i mało kto z nich korzystał. W obecnych czasach pierwszy był Lidl i na początku to było zabawne, bo do każdej kasy tłoczyły się kolejki po 15 osób, a samoobsługowe stały puste. Potem Biedronka i tak sama sytuacja. Potem Stokrotki u mnie i znowu to samo. A teraz jak jestem w tych sklepach to jest rozłożenie równomierne, a zdarza się, że do samoobsługowych jest nawet większy ruch i to sporo z tego to starsze osoby, które jeszcze niedawno unikały kas samoobsługowych jak ognia.
To jak już ktoś przyzwyczaił się do robienia zakupów w Biedronce bez żadnego kontaktu z żywym człowiekiem, to w zasadzie autonomiczny sklep niczym się nie różni. Jedyne co mnie smuci to fakt, że przodownikiem innowacyjności u nas jest tak gówniana i zjebana sieć jak Żabka.
Żabka kupiła sobie niedzielę od Rydzyka i czerpie z tego zyski. Szok!
BTW, jak to jest, że Żabka za takie dokonanie i romansowanie z radykalnymi prawicowymi środowiskami nie jest w naszej redditowej bańce jebana?
3 comments
Samoobsługowe sklepy – super sprawa. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości stanie się to rzeczywistością.
A co do samego zakazu handlu w niedziele – idiotyzm i partactwo. Państwo stworzyło prawnie nierówne warunki konkurencji.
To by się stało i bez zakazu handlu w niedzielę, ale zakaz pewnie trochę to przyspieszył, tak jak pandemia przyspieszyła zmiany dotyczące pracy zdalnej.
Największym katalizatorem tych zmian imho są dyskonty. Autor artykułu pisze, że jeszcze niedawno każdy bałby się wejść do takiego sklepu, a teraz wszyscy śmigają.
Pamiętam, że u mnie w Tesco już z 15 lat temu były kwasy samoobsługowe i mało kto z nich korzystał. W obecnych czasach pierwszy był Lidl i na początku to było zabawne, bo do każdej kasy tłoczyły się kolejki po 15 osób, a samoobsługowe stały puste. Potem Biedronka i tak sama sytuacja. Potem Stokrotki u mnie i znowu to samo. A teraz jak jestem w tych sklepach to jest rozłożenie równomierne, a zdarza się, że do samoobsługowych jest nawet większy ruch i to sporo z tego to starsze osoby, które jeszcze niedawno unikały kas samoobsługowych jak ognia.
To jak już ktoś przyzwyczaił się do robienia zakupów w Biedronce bez żadnego kontaktu z żywym człowiekiem, to w zasadzie autonomiczny sklep niczym się nie różni. Jedyne co mnie smuci to fakt, że przodownikiem innowacyjności u nas jest tak gówniana i zjebana sieć jak Żabka.
Żabka kupiła sobie niedzielę od Rydzyka i czerpie z tego zyski. Szok!
BTW, jak to jest, że Żabka za takie dokonanie i romansowanie z radykalnymi prawicowymi środowiskami nie jest w naszej redditowej bańce jebana?