Sławomir Neumann, nie byle kto, bo były przewodniczący PO, dzisiaj w [RMF](https://youtu.be/2-PvnN66eVw) powiedział że bardzo trudno mu sobie wyobrazić jego, PO i Razem na wspólnej liście, może natomiast sobie wyobrazić sytuację, że PiS będzie majstrował przy ordynacji i trzeba będzie wszystkich zebrać. [Około 14:40 minuty jakby ktoś chciał tylko to] Jednocześnie potem mówi, że proponują koalicję przedwyborczą PSLowi, Hołowni i Lewicy.

To znaczy, że Neumann prywatnie ma jakąś niechęć do Razemków, a do Lewicy nie, czy że próbuje wywołać jakąś presję, aby Lewica chętniej poszła z PO w koalicji (a bez nas sobie nie poradzicie), czy jest po prostu realistą i wie, że po prostu Lewica nie pójdzie razem z PO i stwierdza fakty, że to mało prawdopodobne? Co myślicie?

Swoją drogą, polecam całość dla rozrywki, Mazurek pyta Neumanna m.in. o poparcie Tuska udzielonemu Berlusconiemu, o sondaże o odwołaniu Ziobry i o fundusz kościelny.

4 comments
  1. realizm, gościu zdaje sobie sprawę z tego że jego partia ma już bezpowrotnie za małe poparcie żeby ktoś jeszcze jej się chciał dać podporządkować

  2. Polecam ostatni odcinek podcastu „Stan po burzy”, Stanowski omówił wszystkie warianty „wspólnych list”.

    W skrócie: jest kilka wariantów i w jednym z nich Lewica (bo o partii Razem nawet słowo nie padło) idzie z KO na jednej liście, ale ja jakoś sobie tego nie mogę wyobrazić.

  3. Realizm. PO jest w większości centro prawicowa (najlepsze porównanie, który mi przychodzi do głowy to takie bardziej konserwatywno-balcerowiczowskie CDU).

    Oni jeśli wrzucają coś socjalnego to z powodu populizmu na potrzeby wyborów. Gospodarczo stoją niezmiernie daleko od KO, a to zawsze jest główny element polityki.

    Zostają sprawy spoleczne a tu KO jest za dawnym statusem quo i zmianą wraz ze społeczeństwem (czyli za 10 lat będzie progresja). Bycie zbyt progresywnym może dać wyborców PiSu, a progresywni z miast i tak zagłosuja na PO (bo podatki są ważniejsze niż progresywne sprawy, ot mindfuck miejskich lewicowców).

    To po prostu zimna kalkulacja na wybory. Pójście w lewo może przesunąć konserwatywne centrum do PiSu a to ciągle większa niż lewo część elektoratu. Do tego ryzyko konfliktów później jest duże (no podatkowo KO I Razemkow nie pogodzisz).

Leave a Reply