> Jak chłopcy mają się uczyć męskich, agresywnych postaw?
Najlepiej wcale.
Nie wiem na co to odpowiedź. Nie wiem czy przejdzie mi to przez gardło ale w pewnym sensie zgadzam się z JKM. Chlopcy też potrzebują męskich wzorców, tyle że nie takich toksycznych o których mówi Kurwin.
No to może niech Korwin zmusi mężczyzn do pracy w szkole? Ostatnio z tego co sprawdzałam nie ma problemów z zatrudnieniem mężczyzn. /s
Nie wiem gdzie sie Korwin wychował, ale z tego co mi się wydaje to stereotypowy facet miał być właśnie opanowany, spokojny i który zawsze logicznie na wszystko reagował. Agresja to w zasadzie tego przeciwieństwo. Albo raczej społecznie akceptowana reakcja faceta na porażkę.
A gdyby tak przestać na lewo i prawo cytować tego starego pierdziela?
Czy jego wysrywy wnoszą coś pozytywnego do debaty publicznej? Absolutnie nie. Więc po co go w kółko cytować?
Bo Korwin się skompromitowała? Ten facet to jedna wielka kompromitacja, chyba nikt nie ma wobec tego wątpliwości.
Możemy przestać go tu pokazywać? Wszyscy wiemy, kim jest i wiemy też, że on nigdy nic mądrego nie mówi.
Ja wiem, ze on już finishuje, ale niech do piachu już powoli sie przyzwyczaja i skończy pierdolić tyle.
Kobiety uczą przedmiotów ścisłych !? Niemożliwe. Carol Greider, Jane Luu, May-Britt Moser, Radia Perlman, Barbara Askins, Uma Chowdhry, Susan Solomon, Maureen Raymo to pewnie przebrani mężczyźni
Idąc tą logiką – widać, że Korwina kobieta uczyła.
Ech.
Z jednym tylko racja że jest za mało mężczyzn nauczycieli. Ja do studiów nie miałem ani jednego (W-F nie liczę).
Nie dało by się tego debila zamknąć w jakimś zakładzie zamkniętym ?
W myśl tej logiki JKM: prawdziwego chłopa może urodzić i wychować tylko chłop /s
Za chwilę dojdzie do tego:
Kobiety: Istnieją,
Konfederacja: To jest lewactwo!
Chociaż w sumie już tak jest xD
Jak mnie wkurwia jak Korwin obrzydza ludziom każdy poważny problem. To że chłopcy w szkole nie mają mężczyzn na wzór to jest problem. 100% feminizacja każdego zawodu też może być problemem. Brak poprawnych wzorców agresji też.
Pan Janusz to zdecydowanie moj ulubiony pokemon z Konfabulacji!
Kto jak kto ale politycy Konfabulacji nie powinni sie wypowiadac na temat **logicznego myslenia**…
Szczerze, nie ma w tym nic złego że większość nauczycieli to kobiety. Może i dobrze jest mieć chociaż jednego męskiego nauczyciela ale szanse że jakikolwiek nauczyciel nauczy cię życia niczym rodzic są prawie zerowe bo ich pracą jest nauczanie dzieci, nie bycie ich nańkami i rodzicami zastępczymi. Chłopcy mają problemy w szkole z wielu przyczyn ale to ile jest kobiet a ile mężczyzn na stanowisku nauczyciela nie koniecznie jest tego winą.
Abstrachując od samego debilnego wnioskowania Korwina (bo nie ma znaczenia czy wiedzę przekazuje Ci kobieta czy mężczyzna tak długo jak robi to rzetelnie i w przystępny sposób), to rzeczywiście istnieje problem mocnego sfeminizowania wychowania chłopców (sam to odczułem), bo jednak od mężczyzny wymaga się nadal innych postaw niż od kobiety.
A w domach lewactwo. Nic dziwnego: kowychowanie!! Gorzej: feminizacja!! Jak chłopcy mają się uczyć męskich, agresywnych postaw? Od kogo? Od ojca, który cały dzień jest w pracy? Z kim przestajesz, takim się stajesz. Jak mają się uczyć logicznego myślenia? W domach nawet obiady i pranie robią niewiasty:
18 comments
> Jak chłopcy mają się uczyć męskich, agresywnych postaw?
Najlepiej wcale.
Nie wiem na co to odpowiedź. Nie wiem czy przejdzie mi to przez gardło ale w pewnym sensie zgadzam się z JKM. Chlopcy też potrzebują męskich wzorców, tyle że nie takich toksycznych o których mówi Kurwin.
No to może niech Korwin zmusi mężczyzn do pracy w szkole? Ostatnio z tego co sprawdzałam nie ma problemów z zatrudnieniem mężczyzn. /s
Nie wiem gdzie sie Korwin wychował, ale z tego co mi się wydaje to stereotypowy facet miał być właśnie opanowany, spokojny i który zawsze logicznie na wszystko reagował. Agresja to w zasadzie tego przeciwieństwo. Albo raczej społecznie akceptowana reakcja faceta na porażkę.
A gdyby tak przestać na lewo i prawo cytować tego starego pierdziela?
Czy jego wysrywy wnoszą coś pozytywnego do debaty publicznej? Absolutnie nie. Więc po co go w kółko cytować?
Bo Korwin się skompromitowała? Ten facet to jedna wielka kompromitacja, chyba nikt nie ma wobec tego wątpliwości.
Możemy przestać go tu pokazywać? Wszyscy wiemy, kim jest i wiemy też, że on nigdy nic mądrego nie mówi.
Ja wiem, ze on już finishuje, ale niech do piachu już powoli sie przyzwyczaja i skończy pierdolić tyle.
Kobiety uczą przedmiotów ścisłych !? Niemożliwe. Carol Greider, Jane Luu, May-Britt Moser, Radia Perlman, Barbara Askins, Uma Chowdhry, Susan Solomon, Maureen Raymo to pewnie przebrani mężczyźni
Idąc tą logiką – widać, że Korwina kobieta uczyła.
Ech.
Z jednym tylko racja że jest za mało mężczyzn nauczycieli. Ja do studiów nie miałem ani jednego (W-F nie liczę).
Nie dało by się tego debila zamknąć w jakimś zakładzie zamkniętym ?
W myśl tej logiki JKM: prawdziwego chłopa może urodzić i wychować tylko chłop /s
Za chwilę dojdzie do tego:
Kobiety: Istnieją,
Konfederacja: To jest lewactwo!
Chociaż w sumie już tak jest xD
Jak mnie wkurwia jak Korwin obrzydza ludziom każdy poważny problem. To że chłopcy w szkole nie mają mężczyzn na wzór to jest problem. 100% feminizacja każdego zawodu też może być problemem. Brak poprawnych wzorców agresji też.
Pan Janusz to zdecydowanie moj ulubiony pokemon z Konfabulacji!
Kto jak kto ale politycy Konfabulacji nie powinni sie wypowiadac na temat **logicznego myslenia**…
Szczerze, nie ma w tym nic złego że większość nauczycieli to kobiety. Może i dobrze jest mieć chociaż jednego męskiego nauczyciela ale szanse że jakikolwiek nauczyciel nauczy cię życia niczym rodzic są prawie zerowe bo ich pracą jest nauczanie dzieci, nie bycie ich nańkami i rodzicami zastępczymi. Chłopcy mają problemy w szkole z wielu przyczyn ale to ile jest kobiet a ile mężczyzn na stanowisku nauczyciela nie koniecznie jest tego winą.
Abstrachując od samego debilnego wnioskowania Korwina (bo nie ma znaczenia czy wiedzę przekazuje Ci kobieta czy mężczyzna tak długo jak robi to rzetelnie i w przystępny sposób), to rzeczywiście istnieje problem mocnego sfeminizowania wychowania chłopców (sam to odczułem), bo jednak od mężczyzny wymaga się nadal innych postaw niż od kobiety.
A w domach lewactwo. Nic dziwnego: kowychowanie!! Gorzej: feminizacja!! Jak chłopcy mają się uczyć męskich, agresywnych postaw? Od kogo? Od ojca, który cały dzień jest w pracy? Z kim przestajesz, takim się stajesz. Jak mają się uczyć logicznego myślenia? W domach nawet obiady i pranie robią niewiasty: