Policyjna Alfa Romeo 159 z mocą 200 KM budziła emocje. Sprawdźmy jej specyfikację. Jak oceniali ją ci, którzy jeździli nią na co dzień?
Oficjalne wprowadzenie do służby 120 policyjnych Alf Romeo 159 odbyło się w 2010 roku.W tym artykule szczegółowo omówimy osiągi i wyposażenie tych aut.Sprawdziliśmy też jak to auto oceniali mundurowi i porównaliśmy Alfę Romeo 159 z innymi policyjnymi autami.
„200 koni mechanicznych i około 7 sekund do setki – tak prezentuje się nowy policyjny radiowóz Alfa Romeo 159, który właśnie wchodzi do służby w całej Polsce”. Tak na portalu policja.pl opisano galerię zdjęć srebrnej Alfy Romeo 159 w pełnym policyjnym rynsztunku. Pamiętacie te radiowozy?
Pod koniec pierwszej dekady nowego milenium polski dystrybutor marki Alfa Romeo obwieścił światu, że w drugiej połowie grudnia 2010 roku funkcjonariusze polskiej Policji wsiądą za kierownicę nowych radiowozów bazujących na sedanach 159.
Jakie było policyjne 159?
Dystrybutor podawał, że pod maską każdej oznakowanej Alfy 159 bije prawdziwie „sportowe serce” – nowoczesny 200-konny turbodoładowany silnik 1750 TBi. Cechuje go dostępność momentu obrotowego o wartości 320 Nm już przy 1400 obr./min. Auto wyposażono w 6-biegową skrzynię manualną i system Q2. Jest to elektroniczny samoblokujący mechanizm różnicowy.
Wszystkie Alfy 159 dla polskiej policji zostały oznakowane zgodnie z odpowiednimi wzorcami i utrzymane w srebrno-niebieskiej kolorystyce. Na pokładzie każdego auta został zamontowany wideorejestrator, który mógł nagrywał wydarzenia z przodu i z tyłu radiowozu. Zamontowano także radar, pozwalający na pomiar prędkości samochodów nadjeżdżających z przeciwka.
Osiągi
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h w tym modelu zajmuje tylko 7,7 s. Prędkość maksymalna wynosi 235 km/h. Poza tym Alfa charakteryzowała się „umiarkowanym” zużyciem benzyny na poziomie 8,1 l/100 km w cyklu mieszanym.
Alfa Romeo z dumą podkreślała, że Polska jest już kolejnym krajem, w którym policja przesiada się do radiowozów legendarnej marki z Mediolanu. Alfy od lat z powodzeniem były wykorzystywane przez funkcjonariuszy m.in. we Włoszech czy w Austrii.
Wcielenie do służby
Do polskiej Policji trafiło łącznie 120 egzemplarzy Alfy Romeo 159. Samochody te weszły do służby na przełomie 2010 i 2011 roku, głównie w jednostkach ruchu drogowego. Pamiętacie te pojazdy? Mieliście okazję być przez nie „obsługiwani”?
Co mieli do powiedzenia o nich sami użytkownicy, czyli funkcjonariusze? Tego możemy dowiedzieć się z Gazety Policyjnej z 2012 roku. „Piękna, ale nie bestia” – tak redakcja tego pisma zatytułowała materiał o służbowych sedanach 159. „Dla ogromnej większości policjantów, do których trafiły, były całkowitą zagadką” czytamy we wstępie.
Opinia funkcjonariuszy
Redakcja Gazety Policyjnej rozpoczęła tekst o Alfach od opisania jej mocy. Zdaniem rozmówców redakcji przyspieszenie należało uznać za w pełni satysfakcjonujące. Doceniała je załoga Wydziału Ruchu Drogowego KSP podczas służby w miejskich warunkach.
Poza tym kierowcy z policji docenili skrzynię biegów. Chwalili też elastyczność. „Jest elastyczna, co sprawia, że szybko można użyć takiej mocy auta, jaka jest w danej chwili potrzebna” – mówili zgodnie zapytani przez GP mundurowi.
Czasami brakowało prędkości
Słabiej prezentowała się prędkość maksymalna – producent deklarował 235 km/h, jednak w praktyce, choćby przy większym obciążeniu, była ona niższa. Zdaniem ankietowanych funkcjonariuszy problemem była także niewielka pojemność silnika, która dla wielu z nich okazała się niewystarczająca. O ile dla policjantów z Komendy Stołecznej Policji nie stanowiło to kwestii kluczowej, o tyle dla funkcjonariuszy z innych komend był to już istotny mankament.
„Czasami trafiają się nam tzw. znikające punkty” – opowiadali funkcjonariusze z posterunku autostradowego w Sosnowcu koło Strykowa. „Kierowców naprawdę szybkich samochodów zatrzymujemy na bramkach. Gdyby nie one, ci, których prędkości nie zdążyliśmy zarejestrować, uniknęliby odpowiedzialności” – dodawali.
Problematyczne zawieszenie
Zwrotność samochodu została oceniona jako przyzwoita. Poza tym policja autostradowa bardzo lubiła zawieszenie Alfy i jej szeroki rozstaw kół. Zdaniem policjantów ze Strykowa samochodem można było bezpiecznie wchodzić w zakręty z prędkością niewyobrażalną dla kierowców większości innych aut.
Niestety niskie zawieszenie doskwierało w innych warunkach „W czasie służby poruszamy się nie tylko po równych asfaltowych szosach. Dość często mamy do czynienia z wybojami i koleinami, więc do tarcia osłonami podwozia po wybrzuszeniach nawierzchni zdążyliśmy się przyzwyczaić” – mówili policjanci. Podkreślali też problemy z pokonywaniem nawet nieco wyższych krawężników.
Uroda
Sierż. sztab. Jacek Popielnik z WRD KPP w Garwolinie powiedział GP, że „Samochód ma ładną sylwetkę, a w barwach Policji prezentuje się jeszcze bardziej korzystnie”.
Z tą opinią zgadzali się wszyscy nasi rozmówcy i nie tylko. Wielokrotnie podczas służby słyszeli od obywateli pochwały na temat radiowozu.
Wnętrze
Wszystkie załogi były zgodne, że zastosowanie jasnej tapicerki na podłodze i drzwiach w radiowozie to kompletne nieporozumienie. Krytyczne uwagi zgłosili także do ilości miejsca wewnątrz.
Fotele były wąskie, przez co umundurowani policjanci z pełnym wyposażeniem do służby nie czuli się w nich wygodnie, szczególnie zimą. Problemem stawało się szybkie wsiadanie czy wysiadanie, a także błyskawiczne zapięcie pasów, zwłaszcza w zimowej kurtce.
Brak schowków to kolejny problem. Brakowało przegródek na notatniki, latarki, bloczki mandatowe czy inne rzeczy, które co chwila są w użyciu. Wiele do życzenia pozostawiało także oświetlenie wnętrza, co szczególnie mocno doskwierało jesienią i zimą. Co ciekawe, żadna z załóg nie zgłaszała złego spasowania plastików: nic nie trzeszczy, nic nie skrzypi.
Bagażnik
Ostatnie uwagi dotyczyły wielkości bagażnika – standardowo 405 l. Mundurowi narzekali, że w Alfie wszystko było mocno upchane. A rzeczy było sporo: m.in. kolczatka, zapora, pachołki, worki z piaskiem czy błyskowe lampy ostrzegawcze.
Wyjmując coś ze spodu bagażnika wszystkie urządzenia musiały być wypakowywane i ponownie wkładane.
Podsumowanie policjantów
Alfa Romeo 159, według wszystkich jej użytkowników, zasłużyło na ocenę „4”. Jednocześnie funkcjonariusze zauważali, że lista jej mankamentów może świadczyć o tym, iż na etapie przygotowywania specyfikacji istotnych warunków zamówienia nie uwzględniono w wystarczającym stopniu realnych potrzeb policjantów, którzy korzystają z tych samochodów na co dzień.
A który samochód z dotychczasowej służby policjanci wspominali najlepiej? Mundurowi z WRD KPP w Garwolinie najczęściej wskazywali Opla Vectrę. Z kolei policjanci ze stolicy z sentymentem wracali do Forda Mondeo, podkreślając, że mimo upływu lat wciąż oferuje bardzo dobre osiągi. Dla porównania załoga Komisariatu Autostradowego Policji w Łodzi najchętniej widziałaby w swojej flocie mocnego Volkswagena Passata.
Niezawodna?
Na uwagę zasłużyła opinia na temat niezawodności. Podczas wywiadu GP Alfa 159 była w Policji jeszcze zbyt krótko, aby mówić o poważnych problemach technicznych.
Zdarzały się drobne usterki, jak np. wypadające przyciski przy lampkach podświetlania wnętrza albo czujnik ABS, który po zabrudzeniu przekazuje sygnał o nieprawidłowym działaniu układu. Wyczyścić można go tylko po wymontowaniu.
Źródło: Gazeta Policyjna