Rekrutacja w firmie budowlanej

17 comments
  1. Napisałbym coś, ale już napisałem w ostatnim wątku o rekrutacji i nie potrzebuję znowu listy telefonów prewencji

    edit. Ty cholero jedna

  2. Widzę coś takiego i już wiem że nie chce tam pracować. Robienie jakichś cyrków z rekrutacji to niemal gwarancja popieprzonej firmy

  3. Im więcej mam zajęć na uczelni związanych z HRem i im więcej widzę czym się HR potrafi zajmować (choć zdaję sobie sprawę, że to mocno rozbuchane i niereprezentatywne przykłady) tym bardziej odnoszę wrażenie, że muszą serio w niektórych biurach wymyślać takie pierdoły, żeby szef się nie skumał, że ma w robocie kilku takich, bez których w zasadzie sobie poradzą bo nic nie robią. Kurwa co za cyrk, to ja nawet nie xD

  4. Hmmm… Cóż, żyjemy w ciekawych czasach.

    (Edit: Zresztą, czy to aż taki zły pomysł? Forma rekrutacji na pewno przyciąga uwagę, gra należy do gatunku tych popularnych, więc istnieje szansa, że przynajmniej część osób szukających pracę w tym zawodzie zainteresuje się nią na zasadzie “XD przynajmniej, będzie ciekawie”.

    Pracodawca raczej nie szuka inżynierów, a zwykłych pracowników fizycznych, prawdopodobnie ze specjalizacją w elektryce, operowaniu ciężkimi maszynami itd. Tak więc dla niego liczy się ilość kliknięć w reklamę, a im więcej “rozegranych meczyków” tym większa szansa na zbajerowanie kogoś i jego zatrudnienie.

  5. Jaką rolę chciałby pan tutaj objąć

    Plantuje, plantuje cover!

    A Gdzie pan siebie widzi za 5 lat?

    ON NA LONGU KURWA JEST!

    Hmm dobrze dobrze, a jakie są pana plany na przyszłość?

    Choć rushujemy B

Leave a Reply