Był jakiś fakap. Jak jest w Świdnicy to przeszło przez WER we Wro. Pewnie wrzucili na złego wana i pojechało do Świdnicy. Świdnica zwróciła i może w poniedziałek uda się wrzucić na właściwego wana.
W 80 dni dookoła terminala
Nauczyłem się trzymać z daleka od Poczty Polskiej i korzystam tylko jak jestem zmuszony (czyli może raz w roku).
To jeszcze nic – mi AnPost (irlandzka) wysłała paczkę do Niemiec przez Nową Zelandię.
Dlatego trzeba się trzymać z daleka od Poczty Polskiej, ich usługi i ich jakość to żart
5 comments
Był jakiś fakap. Jak jest w Świdnicy to przeszło przez WER we Wro. Pewnie wrzucili na złego wana i pojechało do Świdnicy. Świdnica zwróciła i może w poniedziałek uda się wrzucić na właściwego wana.
W 80 dni dookoła terminala
Nauczyłem się trzymać z daleka od Poczty Polskiej i korzystam tylko jak jestem zmuszony (czyli może raz w roku).
To jeszcze nic – mi AnPost (irlandzka) wysłała paczkę do Niemiec przez Nową Zelandię.
Dlatego trzeba się trzymać z daleka od Poczty Polskiej, ich usługi i ich jakość to żart