Bogaci Polacy (top 20%) mają 2 razy więcej dzieci niż biedni Polacy (bottom 20%)

29 comments
  1. twit miał chyba na celu srać na PiS i 500+, ale przy okazji te liczby pokazują bardzo pozytywny trend.

    Patola wcale się nie nie mnoży “jak króliki”. To najbogatsi (a tu można zakładać korelację z wyższym wykształceniem) mają najwięcej dzieci w Polsce.

    Czyli jednak nie będzie idiokracji

  2. Ja bym się chciał dowiedzieć jak się liczy te 20% “najbogatszych polaków”. Osobiście mam 2 dzieci, gówno majątku, ale w korpo od kilku lat zarobki (według kalkulatora netto / brutto na jakiejś stronie) w górnych 20%.
    To, że jestem najbogatszej grupie to śmiech na sali, a pewnie według powyższych wyliczeń tak właśnie jest.

  3. A ta liczba zgonów nie jest przypadkiem “napompowana” przez covid? Jak widać nie wystarczy rzucić pieniądzem, żeby zwiększyć dzietność. Największą przeszkodą tutaj uznajeę niepewne czasy, bo oczywistym jest, że raczej to ostatnia rzecz o której myślą Polacy…

  4. nienawidzę statystyk bo każdy podnieca się na jakieś dane po czym bezmyślnie wyciąga wnioski.

    20% najbiedniejszych rodzin to emeryci i renciści którzy oczywiście nie mają dzieci, więc trudno żeby do nich 500+ trafiało

    i oczywiście liczba zgonów jest przez covid co nie ma nic wspólnego z 500+

    edyta: umknęło mi najważniejsze – statystyka dotycząca uniwersalnego dochodu dla dzieci która dzieli gospodarstwa względem dochodu jest idiotyczna, bo przecież te rodziny są w top 20% również przez to, że dostają 500+. “najbogatsi dostają 2 razy tyle co najbiedniejsi” oznacza, że 500+ wypycha ludzi z najniższej kategorii i wpycha innych do najwyższej. “Czy tak powinno być?” imo tak.

  5. Jak liczą najbogatszych? Wg majątku czy zarobków? Jak zarobków to liczą tylko etatowców (w jakiej definicji?) czy wszystkich?

  6. Wydano 200 mld PLN, z czego niecałe 10 dostali najbogatsi a niecałe 5 najbiedniejsi. Czy tylko ja widzę, że 185 mld dostała reszta, czyli klasa średnia w tym rozumowaniu?

  7. Jeśli to prawda, to bardzo dobra wiadomość – w interesie społeczeństwa jest to, żeby najwyższe warstwy społeczne miały najwięcej dzieci, a najniższe najmniej. Politycy lubią biedne wielodzietne rodziny, bo to źródło potencjalnych wyborców, których bardzo łatwo od siebie uzależnić rzucając jakiś ochłap.

  8. W jaki sposób 500+ ma niby pomagać w zwiększeniu dzietności?

    Czy są ludzie, którzy dla 500 zł miesięcznie zrobią sobie dziecko?

    Tak samo nie uważam, żeby te 500 zł to był jakiś dealbreaker między “stać nas na dziecko” / “nie stać mnie na dziecko”.

    Jedyny efekt, jaki to ma, to pomoc rodzinom, które na dziecko i tak już się zdecydowały.

  9. 500 + nigdy nie działało i jeżeli napędziło dzietność to głównie wśród troglodytów. Pompowanie budżetów rodzin kosztem osób samotnych, tylko pogłębiło ich dramatyczną sytuację pod kątem możliwości zakupu czy nawet najmu mieszkań. Albo bawimy się w dochód gwarantowany dla wszystkich, albo koniec z rozdawnictwem. A pomoc rodzinom? Tylko precyzyjna i bezgotówkowa – proprodukcyjna, czyli darmowe żłobki i przedszkola.

    No i mamy tę dwucyfrową inflację z różnych powodów, ale chuj, 500 zł do papy nadal musi być. Tę gnijącą pępowinę trzeba odciąć.

  10. Myślę że wpływ na dzietność może mieć też “nadmiar” młodych kobiet w miastach i niedobór ich na wsiach oraz rosnące różnice edukacyjne między płciami. Tutaj pieniądze nie pomogą, kolejnym problemem jest dostęp do żłobków i opiekunek – to kosztuje ogromne pieniądze, kolejną sprawą było to do niedawna młode mamy nie były ulubionym typem pracownika nawet w dużych korpo, work-life balance też nie istniał(,kultura zapierdolu zlikwidowała praktycznie dzietność w Chinach i Korei).

  11. A co z covid? wsensie pandemia też musiała się jakoś odnieść na te statystyki bo ludzie umierali a inni bali się rodzić dzieci

  12. Po co mieć dziecko jeśli sam nie możesz się utrzymać? Nie skaże nowego człowieka na ekstremalną biedę.

  13. co sie dzieje jak pieniadze na wsparcie malych i srednich biznesow ida w 500+?

    Mniej ludzi bez dzieci stac na robienie dzieci.

  14. Jak państwo próbuje wymusić na ludziach posiadanie dzieci to bardziej ludziom się odechciewa. Na dodatek Polska to nie kraj w którym chce się wychowywać dzieciaka.

Leave a Reply