Lepszy artykul, niz wiele w zachodniej prasie. Tam czesto ludzie nie rozumieja i nie chca nawet sprobowac zrozumiec tej specyficznej rosyjskiej mentalnosci.
Rowniez prawda, ze politycznie przypadek Rosji ukazuje powazna slabosc systemu autorytarnego.
Oczywiscie to nie jest tak, ze w demokracji wyszystko jest super i wspaniale. Ostatnie dekady sa czasem gdzie mozna by sie naprawde zastanawiac, czy bez glebokiej reformy nowoczesny system demokratyczny ma przyszlosc (temat na inny post).
No ale jak mowil Churchill alternatywy sa jednak gorsze. Poki co ma racje.
Dla większości rosjan demokracja kojarzy się z chaosem lat 90-tych gdzie mieli do czynienia ze wszystkimi jej negatywnymi przejawami: rozpadem ZSRR, dzikim kapitalizmem, wojnami mafijnymi aż do puczu wojskowych i groźby regularnej wojny domowej. To, w połączeniu z wbijaną im przez pokolenia od czasów caratu postawą bierności wobec własnego losu sprawia, że nie należy się dziwić, że *Homo sovieticus* automatycznie szuka figury, która będzie za niego odwalała cały proces decyzyjny
Niestety na zachodzie nie sa w stanie zrozumiec tej wschodniej mentalnosci. A mozna to podsumowac niejako “Rosja to nie państwo, to stan umysłu” i ten stan obajwia sie w mysleniu “nie wazne co o mnie mowia, wazne zeby sie mnie bali i szanowali”.
​
Myslenie, ze ukrywa sie tam duza opozycja, ktora jest przeciwna wladzy, to naiwnosc. Tak uwielbiany przez zachod Nawalny, to po prostu Putin 2.0. Imperialista, ktory tak samo chce przywrocenia wielkiej rosji, tylko jeszcze mu na mozg nie padlo i lepiej wie jak podejsc zachod.
​
W rosji, opozycjonistow ktorzy sa pro demokracja tak sie nie sciga, bo dla rosjan demokracja to jest pojecie abstrakcyjne dla slabych ludzi a nie dla wielkiej imperialnej potegi za jaka sie uwazaja. Mark My Word.
​
​
Trzeba sobie uswiadomic, ze jedyny sposob negocjacji jaki oni rozumieja, to jest przystawienie pistoletu do glowy i dyktowanie warunkow. Tam sie szanuje tylko sile. Pieprzenie glupot o tym, zeby ich nie upokorzyc, dajsc wyjsc z twarza, to jest okazywania slabosci. A okazywanie slabosci czyni cie w ich oczach potencjalna ofiara.
​
Rosje trzeba upokorzyc, dojechac jak namocniej, i pokazac ze car jest slaby. Tylko w tedy jest mozliwosc, ze dojdzie do buntu. Dopoki car sprawia wrazenie, ze wygrywa, dopóty bedzie mial poparcie.
​
Myslicie, ze dlaczego rosyjska wierchuszka wpadla w panike po tym, ze na Ukraine miala trafic HIMARS ? I to nie ATACMS tylko bardziej konwensjoinalne rakiety 70km (zasieg oficjalny). Bo Ledwie kilkadziesiat takich jednostek z roznymi warintami pociskow kasetowych, bedzie w stanie kontrolowac front, z poza zasiegu ostatniej rzeczy ktora im zostala. Glupiej artyleri. Oni najzwyczajniej nie maja zadnej kontry na taka bron. Tyle.
To oczywiste że Putina może zastąpić tylko Putin v2. Wciąż mam nadzieję że jednak opozycja się przebije.
Chociaż nawet jeśli to zabetonowane propagandą umysły ciężko będzie rozbić.
Jak nie on to jakiś inny Silovik i tak do kolejnej rewolucji gdzie zmienią sobie kolorki.
5 comments
Lepszy artykul, niz wiele w zachodniej prasie. Tam czesto ludzie nie rozumieja i nie chca nawet sprobowac zrozumiec tej specyficznej rosyjskiej mentalnosci.
Rowniez prawda, ze politycznie przypadek Rosji ukazuje powazna slabosc systemu autorytarnego.
Oczywiscie to nie jest tak, ze w demokracji wyszystko jest super i wspaniale. Ostatnie dekady sa czasem gdzie mozna by sie naprawde zastanawiac, czy bez glebokiej reformy nowoczesny system demokratyczny ma przyszlosc (temat na inny post).
No ale jak mowil Churchill alternatywy sa jednak gorsze. Poki co ma racje.
Dla większości rosjan demokracja kojarzy się z chaosem lat 90-tych gdzie mieli do czynienia ze wszystkimi jej negatywnymi przejawami: rozpadem ZSRR, dzikim kapitalizmem, wojnami mafijnymi aż do puczu wojskowych i groźby regularnej wojny domowej. To, w połączeniu z wbijaną im przez pokolenia od czasów caratu postawą bierności wobec własnego losu sprawia, że nie należy się dziwić, że *Homo sovieticus* automatycznie szuka figury, która będzie za niego odwalała cały proces decyzyjny
Niestety na zachodzie nie sa w stanie zrozumiec tej wschodniej mentalnosci. A mozna to podsumowac niejako “Rosja to nie państwo, to stan umysłu” i ten stan obajwia sie w mysleniu “nie wazne co o mnie mowia, wazne zeby sie mnie bali i szanowali”.
​
Myslenie, ze ukrywa sie tam duza opozycja, ktora jest przeciwna wladzy, to naiwnosc. Tak uwielbiany przez zachod Nawalny, to po prostu Putin 2.0. Imperialista, ktory tak samo chce przywrocenia wielkiej rosji, tylko jeszcze mu na mozg nie padlo i lepiej wie jak podejsc zachod.
​
W rosji, opozycjonistow ktorzy sa pro demokracja tak sie nie sciga, bo dla rosjan demokracja to jest pojecie abstrakcyjne dla slabych ludzi a nie dla wielkiej imperialnej potegi za jaka sie uwazaja. Mark My Word.
​
​
Trzeba sobie uswiadomic, ze jedyny sposob negocjacji jaki oni rozumieja, to jest przystawienie pistoletu do glowy i dyktowanie warunkow. Tam sie szanuje tylko sile. Pieprzenie glupot o tym, zeby ich nie upokorzyc, dajsc wyjsc z twarza, to jest okazywania slabosci. A okazywanie slabosci czyni cie w ich oczach potencjalna ofiara.
​
Rosje trzeba upokorzyc, dojechac jak namocniej, i pokazac ze car jest slaby. Tylko w tedy jest mozliwosc, ze dojdzie do buntu. Dopoki car sprawia wrazenie, ze wygrywa, dopóty bedzie mial poparcie.
​
Myslicie, ze dlaczego rosyjska wierchuszka wpadla w panike po tym, ze na Ukraine miala trafic HIMARS ? I to nie ATACMS tylko bardziej konwensjoinalne rakiety 70km (zasieg oficjalny). Bo Ledwie kilkadziesiat takich jednostek z roznymi warintami pociskow kasetowych, bedzie w stanie kontrolowac front, z poza zasiegu ostatniej rzeczy ktora im zostala. Glupiej artyleri. Oni najzwyczajniej nie maja zadnej kontry na taka bron. Tyle.
To oczywiste że Putina może zastąpić tylko Putin v2. Wciąż mam nadzieję że jednak opozycja się przebije.
Chociaż nawet jeśli to zabetonowane propagandą umysły ciężko będzie rozbić.
Jak nie on to jakiś inny Silovik i tak do kolejnej rewolucji gdzie zmienią sobie kolorki.