Obiad polski a la student: kaczka z jabłkiem z mikrofalówki, kluski śląskie ze sklepu z patelni, kapusta modra ze sklepu z lodówki, i kwas chlebowy na popitkę. Ot taka słowiańszczyzna.

24 comments
  1. Jechany burżuj, a nie student. Gdzie chleb posmarowany nożem, ja się pytam?! Gdzie pomidorowa z wody zagotowanej z keczupem?

  2. Które gotowe kluski śląskie są dobre? Próbowałam już przeróżnych marek i żadne mi nie smakowały :/ nie były nawet blisko takich ręcznie robionych

  3. Podziwiam, ze tak o siebie dbasz na studiach<3
    I tak zmiany klimatu zabija nas wszystkich a co zjesz to Twoje

  4. Jedyne co tu jest studenckiego to przygotowanie w mikrofali, przecież sklepowe jedzenie tego typu jest kosmicznie drogie (zwłaszcza teraz) jak na stereotypową studencką kieszeń xD

  5. À la student to są jajka: otworzyć lodówkę, podrapać się po jajkach, zamknąć lodówkę. Mogą być też piersi à la studentka. Przepis jak powyżej tylko składniki inne.

  6. jeśli to jest a la student, to ja nie wiem jak bogato w takim razie niestudenckie jedzenie musi dla opa wyglądać xd toć porcyja jak z jakiegoś grubego weselicha xD

Leave a Reply