Francja chce czystości językowej i zakazuje anglicyzmów używanych przez graczy

19 comments
  1. Jeżeli

    * komputer -> *ordinateur*
    * megabajt (MB) -> *megaoctet* (Mo)
    * email -> *courriel*

    to nie widzę przeszkód, żeby te nowe nazwy się przyjęły.

  2. Biedni frąse nie mogą przeboleć że nie da się mieć całkowitej czystości językowej w 21. wieku. Zapożyczenia już były mega hitem w 19. wieku i to nie będzie ustępowało z biegiem czasu

  3. Podczas Eurowizji każdy z przedstawicieli krajów podczas ogłaszania punktacji mówił po angielsku. Oczywiście Francuzi musieli po swojemu, bo tak. W międzynarodowym konkursie.

    (tak, wiem, że Eurowizja to słaby przykład, ale przykład to przykład. A bez przykładu… nie ma przykładu)

  4. Artykuł zalinkowany przez OP jest okropnie clickbaitowy i pominął najważniejsze pytanie – kogo to ograniczenie dotyczy?

    Tu macie artykuł lepiej obrazujący sytuację (choć tytuł równie click-baitowy): https://cdaction.pl/newsy/francja-zakazuje-angielskich-zapozyczen-ze-swiata-gier

    W skrócie, zakaz będzie dotyczył wyłącznie organów rządowych i ich pracowników w oficjalnych dokumentach. Jak przeciętny Francuz będzie miał ochotę używać angielskich terminów, to nadal nikt mu nie broni.

  5. Nie wiem po co się martwią anglicyzmami – uczę się francuskiego i sam sposób czytania anglicyzmów po francusku sprawia, że nie masz pojęcia że to w ogóle jest anglicyzm.

  6. Grając w FFXIV bardzo rzadko widzę, by Francuzi odpowiadali po angielsku. Zdarza się, że odpowiadają na mój angielski po francusku. Czyli zna język, tylko podejmuje świadomą decyzję, by olać mnie zimnym moczem. >:(

Leave a Reply