Znajdźcie jakąś małą miejscowość , wejdźcie np. na [pracuj.pl](https://pracuj.pl) lub co tam chcecie , wyszukajcie miejscowość i wybierzcie umowa o prace.

Wchodzisz w ogłoszenie co wymagają bla bla kogo to obchodzi i jest oferujemy (tu się zaczyna komedia) :

NIEZBĘDNE NARZĘDZIA PRACY !

ATRAKCYJNE I STABILNE WARUNKI ZATRUDNIENIA (najniższa krajowa i wymagają 2 lata doświadczenia)!

ZATRUDNIENIE W OPARCIU UMOWĘ O PRACĘ! (nie no kurwa już wysyłam cv taki benefit)

MOŻLIWOŚĆ ROZWOJU ZAWODOWEGO! (wątpię)

25 comments
  1. Jeszcze “dynamiczny i młody zespół” – dynamiczny bo masywna rotacja a młody bo nikt inny oprócz młodych bez kwalifikacji/doświadczenia, którzy nie mają innego wyboru tej g*wnopracy nie chce wykonywać..

  2. Moim ulubieńcem jest “Pensja wypłacana na czas”, świetnie, obok powinny się jeszcze znaleźć “Możliwość wzięcia urlopu” czy “Okres wypowiedzenia zależny od stażu w firmie”, jak już wymieniamy minimum, do którego zobowiązuje UOP xd

    EDIT ale to nie tylko małe miasta, tak wygląda rynek pracy ogólnie, z pewnymi wyjątkami.

  3. przez jedną ofertę pracy na olx składałem zeznania na policji bo okazało się, że naciągali ludzi xD. Jeszcze taki mój jednostkowy przypadek, miałem może 3-5% odzewu na moje cv na pracuj.pl i olx gdzie złożyłem spokojnie 50+ aplikacji. Linked in 3,4 pyk odzew rozmowa elo zajebiście.

  4. Jak skończyłem liceum to zatrudniłem się na sprzedawanie owoców. W ogłoszeniu wymagania: dobry kontakt z klientem + szybko liczyć (nawet mi jebany działania do rozwiązania dawał xD). Pierwszego dnia miałem przyjść na jedno ze stanowisk pod jakimś marketem i tam jeden z jego pracowników miał mi pokazać wszystko. Po 1h przyjechał po mnie busem i mnie wywiózł na drugi koniec miasta mimo, że mówiliśmy się na inne miejsce. Wyładowaliśmy truskawki z busa i pojechał. Miał po mnie wrócić o 20, spóźnił się ponad godzinę. Dałem mu kasę chyba ponad 1000zł, on wyją kalkulator i zaczął dodawać moje godziny pracy i powiedział 5h i dał mi 50zł. Jak zacząłem pytać o co chodzi przecież 10h tam siedziałem. On mówi, że szkolenie było darmowe i jechaliśmy na miejsce 40min więc wyszło mu 5h. Długo kłóciłem się z nim, ale tylko zaczął na mnie krzyczeć że chce go okraść i że już dla niego nie pracuję. Dla takich ludzi jak ci stołek zapewnią w pracy to benefit.

  5. Ja ostatnio widziałam w lokalnej gazecie ogłoszenie na całą stronę i wołami: GWARANTOWANE 5500 BRUTTO I WIĘCEJ. Polska B i praca na produkcji więc mocno mnie to zdziwiło. Okazało się że jest mała gwiazka i to jest po roku pracy i na niektórych stanowiskach XDD.

  6. Ostatnio w ogłoszeniu w rubryce “co oferujemy” (jak mniemam nagłówek zdefiniowany przez serwis) znalazło się krótkie: “pracę”. Kwintesencja 🙂

  7. Żeby znaleźć dobrą pracę trzeba mieć kontakty. Taka prawda. I nie mówię o wujku który zrobi z ciebie dyrektora, ale raczej znajomy który zgarnie twoje CV i zapewni rozmowę poza kolejką 200 osób które składały zgłoszenia online. Take firmy przeważnie mają 1000x lepsze warunki niż Januszcom z ulicy.

  8. Najbardziej mnie bawią ogłoszenia z pyszne.pl gdzie na zachęte podają informacje, ze mozna utrzymac “fit forme” bo dostawcy musza zapierdalac na rowerze zeby cokolwiek zarobic bo jezdzac autem nic nie zarobisz

  9. Bolą jeszcze ogłoszenia z koniecznością posiadania wykształcenia magisterskiego, gdzie nie oferują nic ponad minimalną krajową.

  10. Przez dwa lata szukałem pracy aby ją zmienić, nie ukrywam że wpędziło mnie to w totalną depresję. Rynek pracy to taka patologia, że w głowie się nie mieści. Majwiekszego pierdolca dostałem, kiedy jedna firma, która w ogłoszeniu pisała że szuka ludzi, którzy chcą się nauczyć, nie mają dużego doświadczenia i generalnie chcą skorzystać z możliwości szkoleń – po dwóch rozmowach i wykonaniu dosyć wymagającego zadania testowego – powiedziała mi, że nie mogą mnie zatrudnić bo brak mi doświadczenia, mimo że widać że mam duży potencjał i szybko bym się nauczył. Nosz kurwa mać, na takie marnowanie czasu i wprowadzanie ludzi w błąd, powinien być jakiś paragraf w kodeksie pracy.

    2 lata szukałem pracy mając skończone studia, 2 kursy internetowe, znając prawie 3 języki, mając 2 lata doświadczenia pracy w zawodzie i mając całkiem dobre portfolio jak na kogoś świeżo po studiach graficznych. W nowej pracy dziwią się, że aż tyle mi zajęło szukanie pracy, bo widzą że robię swoją robotę na wysokim poziomie.

  11. Panie, to są lepsze warunki niż my mamy w szkole xD Niezbędne narzędzia pracy u nas to dostęp do ksero i pół ryzy papieru na semestr. Nie ma drukarki. Reszta się zgadza, stabilnie jest, umowa o prace jest, minimalna krajowa jest, nawet awans mogę zrobić xD

  12. Niestety, odkryłeś uroki szukania pracy w mniejszych miejscowościach. Chociaż tak szczerze raczej wątpię że całkiem spora jak nie większość ofert pracy wszędzie wygląda tak samo niestety.

  13. Rok temu kończyłem staż. Pod koniec dostałem ofertę pracy. W czasie rozmowy kiedy temat przewinął się samoistnie na benefity itp. prawie wybuchłem śmiechem jak kierownik zaczął mi opowiadać o darmowej kawie i herbacie 😂.

  14. Oj tam, nie jedźmy po małych miastach. W dużych masz super ciekawe oferty zakończone: “umowa b2b”. Bo przecież wciskanie ludziom umowy zlecenia lub o dzieło przestało się finansowo opłacać. Albo w dużych miastach to sami biznesmeni mieszkają 😛

    Ale w b2b to chociaż o widełkach informują. Nasz rynek pracy to totalna patologia, serio…

  15. Wydaje mi się że problem jest też taki że młodzi Polacy są pod wpływem mediów z zachodu czyli krajów bogatych i rozwiniętych. Chłoną z mediów świat który nie jest tym który mają za oknem, mają normalne oczekiwania co do pracy, umów, itd ale niestety Polska to kraj bardzo biedny i słabo rozwinięty. Praca jest tak wysoko opodatkowana że pracodawca aby zapłacić komuś 5000 netto musi wydać razem z podatkami 10 000 na jednego pracownika. Do tego dochodzi ogromna korupcja na każdym szczeblu administracji, defraudacja środków publicznych, nepotyzm, okropny system podatkowy, tragiczna służba zdrowia itd można by wymieniać w nieskończoność. Uważam że nie ma znaczenia kto wygra wybory bo system zależności i korupcji jest już tak monstrualnie wielki że nie da się z tym nic zrobić.

  16. W lutym byłem na rozmowie o pracę w jakimś januszexie przy stolicy związanym ze sprzedażą bruku. Warunki pracy: umowa zlecenie 6 dni w tygodniu od 8 do 20 ale zdarza się do późniejszych godzin i od wcześniejszej godziny bo czasem trzeba do klientów w innych godzinach jeździć xD co do tych dni pracy to się zapytałem o chuj z tym chodzi to mi pani wielka szef odpowiedziała, że te soboty pracujące odbiera się w styczniu bo wtedy firma nie pracuje. Od razu zapytała ile chcę na papierze a ile pod stołem, to powiedziałem, że chcę wyjść bo zmarnowałem czas. W ogłoszeniu była umowa o pracę i pensja 4500. Tą pensję pani ziomówa nawet przy mnie na kalkulatorze wyliczyła z 200 godzin pracy xD

Leave a Reply