bo dzieci zue i leniwe, za naszych czasów-

38 comments
  1. Wypadki wpływu to nie mają na nic, bo w każdym mieście się zdarzają, nie zawsze nawet z winy kierowcy. Problem jest taki, że większość dzielnic wyglada jak „pov you have crippling depression”, budowa placu zabaw wyglada tak: no to tu strzelmy dwie huśtawki, tu taką karuzelę, ale tak wiesz, najmniejszą żeby tanio było i może zjeżdżalnie, taką byle jaką żeby tanio było, powie się do gazety, że poszło na to 5 milionów. Huśtawki oczywiście należą do meneli, zjeżdżalnie są zabawne dla dzieci do 2-3 roku życia i w sumie nie ma nic innego żeby umilić czas, więc i szybko się nudzi, a dzieci potrzebują wrażeń, żeby się nie nudzić. Jakieś aquaparki jak są w mieście to zwykle jest jedna mała-średnia zjeżdżalnia i zwykły basen do pływania, ale to też się znudzi większemu dziecku pod 2-3 wizytach, a ceny też zwykle odstraszają dzieciaki. Dla młodzieży to wgl mało co jest, bo w większość miast buduje baseny głównie dla najmłodszych, skateparków nie ma, albo ma jedną kupę ziemi i baw się, w wielu miastach się spotkałem z kręgielniami tylko dla dorosłych (bo to kręgielnie i bary w jednym), szlaków rowerowych nie ma, przy bloku to masz głównie klasyczne ławeczki z menelami, w moim obecnym mieście są dwa parki – jeden większy w którym jest tylko maluteńki staw i muszla koncertowa w której coś się dzieje raz do roku, a drugi to jakieś 10 na 5 metrów żwiru i 3 ławeczki (mogłem poszukać artykułów, bo pewnie miasto się wykosztowało). Ogólnie to szkoda wychodzić.

  2. No kurwa nie wiem, za gówniaka miałem obśrupane huśtawki, zarośnięte trawą piaskownice, betonowe boiska do kosza i orliki, z których sztuczna trawa po deszczu odklejała się.

    Teraz jest wszystko pięknie odnowione, stworzone nowe, czyste place zabaw, każda szkoła ma odnowione boiska, a do tego zewnętrzne siłownie

  3. Tja 😑 a nawet jak dzieciaki jednak się wyjdą pobawić to zaraz że morde drą i burdel robią. Nie dogodzisz.

  4. Przez ostatnie 10 lat liczba samochodów w wawce wzrosła do absurdalnych ilości. Czekam, aż miasto osiągnie masę krytyczną i zapadnie się pod własnym ciężarem.

  5. Ja, inteligentny i oczytany: dlaczego nasi rodzice nie uczyli się walki mieczem, grania na harfie i szycia, jak za dawnych dobrych czasów?

  6. Moje liceum ma dość duże boisko i jest to głównie trawa (wiem, szokujące.) Gdy jest ładna pogoda, to boisko jest zapełnione na każdej przerwie i zawsze jest pełno ludzi grających w coś czy po prostu czilujących bombę na trawie, sama lubię tam poleżeć przez te 10-15 minut.

    Czyli jak zwykle, to nie jest tak że dzieci i młodzież nie chcą wychodzić na dwór, my po prostu nie mamy miejsca

  7. “Ostatnio chodzę na spacery…”

    “O to fajnie, a gdzie?”

    “No, po mieście, z jednego końca na drugi”

    “Tak po mieście…? W smogu? Z samochodami? Ja bym tak nie chciała…”

    “A gdzie mam chodzić?”

  8. Btw mógłby ktoś bardziej w temacie powiedzieć czemu właściwie Polska infrastruktura jest tak bardzo “pod auta”? Co zrobiliśmy inaczej niż koledzy z zachodu?

  9. TL;DR Polska jest zdecydowanie lepiej przystosowana dla dzieci niż USA czy Kanada

    Nie! I tu was wszystkich k**** zaskocze. Polska, jak i praktycznie cała Unia Europejska, a konkretnie jej miasta są zaprojektowane tak, aby środowisko było jak najbardziej dostępne. To znaczy, że praktycznie wszędzie da się dojść na pieszo. Może się to wam wydawać oczywiste, ale w Stanach Zjednoczonych czy Kanadzie nie jest to takie oczywiste. Ciężko jest sobie wyobrazić, że w jakieś miejsce NIE DA SIĘ dojść na pieszo czy dojechać rowerem, w ameryce północnej jest to natomiast standard. Wygląda to mniej więcej tak, że idziesz chodnikiem, a 20cm od ciebie przejeżdża samochód z prędkością 100km/h, a po 2km chodnik się kończy. Transportu publicznego też tam praktycznie nie ma (chociaż sytuacja się polepsza), więc młodzież do 16 roku życia jest praktycznie pod aresztem domowym bo polegają na rodzicach, żeby ich wszędzie zawieźli, a to właśnie w wieku 16 lat w stanach można wyrobić sobie prawo jazdy.

    Ciekawe, że jest coś w czym nawet Polska jest lepsza od USA.

    Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej poczytajcie o urban planning, a jeżeli wolicie content w formie wideo po polecam kanał na YT – NotJustBikes

  10. dorzuć do tego jeszcze “Zakaz zabawy na trzepaku” , “Zakaz gry w piłkę” powywieszane na każdym rogu

  11. To w ogóle straszne jest. Żadnych lasów pełnych niewypałów, mało niezabezpieczonych studzienek, śmiesznie małe ilości tłuczonego szkła w miastach. Nie wiem, jak te dzieci mają się bawić. Koszmar jakiś.

  12. To zabrzmi dziwnie, ale jestem wielkim fanem komuchowych blokowisk. Ogarnijcie zdjęcia satelitarne/streetview takich Mistrzejowic w Krk.

    Ch0jostwo takie brzydkie… że w porównaniu do nowych osiedli wygląda jak park narodowy przez wszechobecną w Krk betonozę.
    I nawet zamiast wzdłuż ulicy z tramwajami, autobusami i drogą rowerową, można też iść wielgachnym parkiem albo szerokimi alejkami miedzy drzewami/placami zabaw. No kurde. A jeżeli w końcu wreszcie powstanie „krakowskie prawie-metro” z Mistrzejowic do centrum, to zazdro dla osób tam mieszkających.

    Miasta muszą być centralnie zaplanowane i skoordynowane, aż do poziomu jak osiedla wyglądają. Bo patodeweloperka to największe gówno które trzeba ogniem piekielnym spalić.

  13. To prawda. Tam gdzie jest sensowne miejsce dla dzieci tam jest ich pełno, po prostu. Mieszkam teraz na takim – niestety grodzonym – osiedlu gdzie jest cały rząd bloczków, na środku uliczka, po bokach trawniki, jakieś zabawki dla dzieci i tak dalej, i całe to jest jednym wielkim placem zabaw.

    A w takich raczyskach jak na zdjęciach… nie dziwi mnie że tam się nikt nie bawi.

  14. A mnie zastanawia, czemu nie buduje się parkingów piętrowych i/lub podziemnych takich jak w USA. Gdzie jest wielki budynek jako po prostu parking czy takie rusztowanie z windą i nic więcej. Na powierzchni jest już mało miejsca, a mogliby chociaż trochę zostawić na drzewa i kwiaty czy place zabaw.
    No, ale nie najlepiej pierdolnąć kurwa wielki plac i zalać chujowym asfaltem, wyjebać rośliny i kurwa jeszcze dojebać pojebane opłaty za parkowanie. A jeszcze parking niestrzeżony, ale jak spóźnisz się o sekundę z płatnością już kurwa rekwirują.

  15. Nie można generalizować. W małych miastach jest masa miejsca do tego super parki boiska orliki skateparki i inna infrastruktura o której nawet marzyć nie mogłem a użytkowników mało. Czemu? Bo konsola smartfon i inne gadżety inne zainteresowania. Ja od malucha po koniec liceum byłem non stop w plenerze i problem bym mnie do domu zagonić. Problem ma więc wiele źródeł. Ja nie miałem za bardzo gdzie ale były chęci, teraz nie zawsze jest gdzie (ale jednak dużo lepiej ) ale czy są te same chęci czy potrzeby? To już kwestia młodych 👍

  16. Niepopularna opinia:

    Ludzi nie potrafią używać samochodów. Nigdy nie słyszałem, żeby ktoś powiedział, że jest złym kierowcą. Ale wypadki na drogach zdarzają się regularnie. Samochody zabierają ludziom przestrzeń i życie. I to wszystko, żeby ktoś mógł stanąć w korku i narzekać na cenę paliwa.

    Uważam, że za posiadania samochodu należy pobierać bardzo wysokie podatki, że tylko jedna na 50 osób mogła sobie pozwolić na samochód. Dla pozostałych trzeba zbudować bardzo dobry system komunikacji miejskiej. A w przyszłości zabrać u wszystkich prawo jazdy w ogóle, i dać autopilotom możliwość kierowania pojazdem.

  17. Pamiętam jak z 10 lat temu jedyne miejsca w którym byliśmy w stanie się bawić to dosłowne wysypisko, prowizoryczne boisko zarośnięte trawą na którym były tylko dwie bramki oraz przestrzeń między blokami na której czasem były ławki. Niedaleko był jeszcze Park ale już wtedy był w procesie wycinania, teraz jest tam najwyżej połowa drzew, które tam byly.

    W drugim mieście w którym mieszkałem był fajny plac zabaw, do którego aby się dostać przechodziło się przez zatłoczone skrzyżowanie, obok niego było blisko zrobione całe z betonu. Obok mojego bloku była jeszcze piaskownica którą zawsze przebudowywali, a to dosypywali piasku, a to ją rozmontowywali i stawiali od nowa. Był tam zakaz grania w piłkę (i tak go ignorowaliśmy). Można jeszcze było iść do lasu ale tam też było wysypisko A nie za puszczaliśmy się głębiej bo byliśmy dziećmi.

  18. Moim zdaniem deweloperka sprawiła, że nie ma miejsca gdzie się można obok domu pobawić. Weźmy za przykład Kraków. Deweloperzy teraz zapierdala#ą z budowami osiedli zanim Majchrowskiemu zanim skończy sie kadencja. Cała jego banda daje pozwolenia, WZ-tki na budowy wysokich bloków i Doje#anych osiedli, aby tylko mogli zarobić. Deweloperzy są zdolni walnąć kilkupiętrowy budynek, nawet kiedy teoretycnie nie ma miejsca i nikt o zdrowych zmysłach nie wpadł by, aby postawić tu blok. Jak ktoś zna ul. Piltza w Kobierzynie to wie o czym mówie. Mówi się o tak często o SMOG-u, powstają memy o nim i każdy z tego żartuje, nie wiedząc że to deweloperka jest coraz bardziej odpowiedzialna za tego stan rzeczy. Wysokie bloki, które uniemożliwiają wentylacje w połączeniu z położeniem geograficznym naszego miasta sprawia, że sytuacja jest chu#owa. Bloki teraz się buduje w zaje#anych ilościach nie myśląc o żadnych udogodnieniach, tylko mieszkania, sprzedaj, zarób, stąd później problem zawarty na powyższych obrazkach. Sam mieszkam obok takiego osiedla (Słoneczne Kliny na Pod fortem) i życie jest nie do zniesienia……

  19. U mnie jest obok wspaniały las i tereny zielone
    Zaśmiecone butelkami po piwie i szlugami, więc w efekcie chujnia

Leave a Reply