Dla Korwina najlepszą książką polityczną jest Król Maciuś I. To wiele tłumaczy.

17 comments
  1. Pytanie serio: dlaczego tego ghoula politycznego nie da sie po prostu skancelowac i wysłać tam, gdzie inne buble wyładowały po głoszeniu naziolstwa? Jak to jest ze kurwin mikke wciąż żyje politycznie???

  2. Czy możemy awansować juz Korwina na męski odpowiednik Krystyny Pawłowicz i zacząć go ignorować?

  3. Najlepsze jest to, że wasza nienawiść do Korwina robi mu najlepszą reklamę. Inaczej każdy by już dawno o nim zapomniał.

    /r/Polska to jedyne miejsce w moim internecie gdzie regularnie mogę zobaczyć co tam u Korwina. Brawo.

  4. To dość ironiczne, biorąc pod uwagę, że to Korwin jest politykiem, którego największą grupą zwolenników są niepełnoletni.

  5. Mnie, szczerze bardziej dziwi, że zamordysta, zwolennik napierdalania dzieci powołuje sięna lewaka-pedocentrystę Korczaka. To ma tyle sensu, co prawackie nawiązania do Orwella, czy Matrixa.

    Zobaczycie — za 50 lat konserwy będą cytować Olgę Tokarczuk.

  6. mogło być gorzej
    jego ulubioną książką mógłby być też np twór słynnego zwolennika wolnego rynku Grzegorza Orłowskiego

  7. Mówcie co chcecie, ale ja mam już dość tego wycierania sobie gąb kobietami. Dajcie nam już kurwa święty spokój. Ja wiem, że JKM pierdoli głupoty, ale na świecie są nadal mężczyźni, którzy tak myślą nieironicznie i już jestem tym zmęczona. Gdzie nie przyjdę sobie czegoś poczytać dla rozrywki, tam jakiś tekst o tym, czemu jestem gorsza albo głupsza albo że nie ma już prawdziwych kobiet bo feministki. Już mam dosyć tego. Tu jakiś rejestr ciąż, tu nakaz donoszenia płodu bez głowy, ja już nie mam na to siły.

  8. Ale sobie piszecie… hm… jedno popiera drugie i tak to się toczy.
    Rozumiem, że lepiej by było, gdyby dzieci rządziły dorosłymi, tak?
    Przecież to jest statystycznie generalizowanie, tak samo jak to, że rozkład w naturze jest taki, że ten nieistniejący tylko statystyczny facet jest wyższy i silniejszy od statystycznej kobiety, co nijak nie powoduje, że ktoś się o to obraża. Ale nie statystycznie są przecież kobiety bijące na głowę masy facetów intelektem, i odwrotnie. Jemu chodzi nie o jednostki tylko o głupotę tzw. pareto np “weźmy 50% kobiet do sejmu bo tak”. Natura, nie JKM spowodowała, że faceci i kobiety są celowo różni w różnych dziedzinach i kropka, co nie umniejsza w żaden sposób zalet żadnego z nich.
    Merytorycznie a nie statystycznie trzeba patrzeć.

Leave a Reply