Uczeń za karę umyje korytarz? Nowy pomysł Ministerstwa Sprawiedliwości

11 comments
  1. Heh, u mnie w liceum grabienie liści, odśnieżanie chodników wokół szkoły, zbieranie śmieci, wyrywanie chwastów itp. przynajmniej dwa razy w tygodniu było normalne.

  2. W trakcie nauki w liceum zostałam wysłana przez babę od WOS do spółdzielni zapłacić jej rachunek za mieszkanie. Wręczyła mi kwit, 500 zł i wysłała 100 m dalej żebym jej zapłaciła. Moją siostrę wuefista wysyłał po fajki, kiedy miała 17 lat. Zdarzało się też pisanie wypracowań dla syna baby od geografii, na polskim, w zamian za dodatkową 5. Wszystkie te patologie miały miejsce mniej niż 15 lat temu.

  3. Kolejny wspaniały pomysł. Uczmy młodych ludzi, że praca to jest za karę xD.

    W ogóle ciekaw jestem, czy kiedykolwiek będzie istniało pokolenie, które w wieku 40 lat będzie potrafiło pamiętać swoją młodość.

    Starsi ludzie w antycznej Grecji narzekali na młodych, że są tyranami, nie szanują starszych i wolą się bawić niż pracować. To żadna oznaka demoralizacji, tylko młodości.

  4. W podstawówce za karę można było w ryj od dyrektora dostać. Za lżejsze przewinienia jak np. noszenie glanów, myło się podłogi.

  5. Nie rozumiem tylko dlaczego za karę? Brak wpojonej zasady, że sprzątasz po sobie oraz świadomość, że można zrobić wokół siebie niewiadomo jaki burdel, bo i tak przyjdzie sprzątaczka czy ktokolwiek inny i posprząta, owocuje potem pięknymi obrazkami syfu w lasach i na ulicach. Dyżury porządkowe powinny być w podstawie programowej i powinny być punktowane tak samo jak wolontariat czy przedmioty przy przyjmowaniu do szkół średnich. Za karę to co najwyżej można mieć przydzielone dodatkowe zmiany

Leave a Reply