I jak zaoszczędzą na sprzątaczce. Win-win kolejne zwycięstwo rządu!
W Japonii uczniowie sami sprzątają klasy i to wcale nie za karę
To coś nowego? U mnie za karę myto toalety 💀
Heh, u mnie w liceum grabienie liści, odśnieżanie chodników wokół szkoły, zbieranie śmieci, wyrywanie chwastów itp. przynajmniej dwa razy w tygodniu było normalne.
Dyrektor niczym Sedzia Dredd? Stwarza to wielkie pole do naduzyc, nie mowiac juz o wykorzystywaniu nieletnich.
W trakcie nauki w liceum zostałam wysłana przez babę od WOS do spółdzielni zapłacić jej rachunek za mieszkanie. Wręczyła mi kwit, 500 zł i wysłała 100 m dalej żebym jej zapłaciła. Moją siostrę wuefista wysyłał po fajki, kiedy miała 17 lat. Zdarzało się też pisanie wypracowań dla syna baby od geografii, na polskim, w zamian za dodatkową 5. Wszystkie te patologie miały miejsce mniej niż 15 lat temu.
Tylko co sprzątaczka sobie pomyśli. Jej robota jest dla innych karą.
Kolejny wspaniały pomysł. Uczmy młodych ludzi, że praca to jest za karę xD.
W ogóle ciekaw jestem, czy kiedykolwiek będzie istniało pokolenie, które w wieku 40 lat będzie potrafiło pamiętać swoją młodość.
Starsi ludzie w antycznej Grecji narzekali na młodych, że są tyranami, nie szanują starszych i wolą się bawić niż pracować. To żadna oznaka demoralizacji, tylko młodości.
W podstawówce za karę można było w ryj od dyrektora dostać. Za lżejsze przewinienia jak np. noszenie glanów, myło się podłogi.
Nie rozumiem tylko dlaczego za karę? Brak wpojonej zasady, że sprzątasz po sobie oraz świadomość, że można zrobić wokół siebie niewiadomo jaki burdel, bo i tak przyjdzie sprzątaczka czy ktokolwiek inny i posprząta, owocuje potem pięknymi obrazkami syfu w lasach i na ulicach. Dyżury porządkowe powinny być w podstawie programowej i powinny być punktowane tak samo jak wolontariat czy przedmioty przy przyjmowaniu do szkół średnich. Za karę to co najwyżej można mieć przydzielone dodatkowe zmiany
11 comments
*Nieważne, kto zaczął. Oboje umyjcie korytarz.*
I jak zaoszczędzą na sprzątaczce. Win-win kolejne zwycięstwo rządu!
W Japonii uczniowie sami sprzątają klasy i to wcale nie za karę
To coś nowego? U mnie za karę myto toalety 💀
Heh, u mnie w liceum grabienie liści, odśnieżanie chodników wokół szkoły, zbieranie śmieci, wyrywanie chwastów itp. przynajmniej dwa razy w tygodniu było normalne.
Dyrektor niczym Sedzia Dredd? Stwarza to wielkie pole do naduzyc, nie mowiac juz o wykorzystywaniu nieletnich.
W trakcie nauki w liceum zostałam wysłana przez babę od WOS do spółdzielni zapłacić jej rachunek za mieszkanie. Wręczyła mi kwit, 500 zł i wysłała 100 m dalej żebym jej zapłaciła. Moją siostrę wuefista wysyłał po fajki, kiedy miała 17 lat. Zdarzało się też pisanie wypracowań dla syna baby od geografii, na polskim, w zamian za dodatkową 5. Wszystkie te patologie miały miejsce mniej niż 15 lat temu.
Tylko co sprzątaczka sobie pomyśli. Jej robota jest dla innych karą.
Kolejny wspaniały pomysł. Uczmy młodych ludzi, że praca to jest za karę xD.
W ogóle ciekaw jestem, czy kiedykolwiek będzie istniało pokolenie, które w wieku 40 lat będzie potrafiło pamiętać swoją młodość.
Starsi ludzie w antycznej Grecji narzekali na młodych, że są tyranami, nie szanują starszych i wolą się bawić niż pracować. To żadna oznaka demoralizacji, tylko młodości.
W podstawówce za karę można było w ryj od dyrektora dostać. Za lżejsze przewinienia jak np. noszenie glanów, myło się podłogi.
Nie rozumiem tylko dlaczego za karę? Brak wpojonej zasady, że sprzątasz po sobie oraz świadomość, że można zrobić wokół siebie niewiadomo jaki burdel, bo i tak przyjdzie sprzątaczka czy ktokolwiek inny i posprząta, owocuje potem pięknymi obrazkami syfu w lasach i na ulicach. Dyżury porządkowe powinny być w podstawie programowej i powinny być punktowane tak samo jak wolontariat czy przedmioty przy przyjmowaniu do szkół średnich. Za karę to co najwyżej można mieć przydzielone dodatkowe zmiany