Co sądzicie o rencie dla Zespołu Aspergera, Choroby Dwubiegunowej, Depresji, Fobii Społecznej?

39 comments
  1. Wszyscy tylko gadają, że tacy ludzie powinni chodzić na terapie i brać leki i pracować.

    Problem w tym, że terapie i leki nie działają w sposób magiczny. Nie sprawią, że ktoś będzie zdolny do bezproblemowego funkcjonowania w społeczeństwie. A w przypadku Aspergera to żadne leki nie sprawią, że ktoś będzie funkcjonować jak inni bo te osoby mają zwyczajnie inaczej rozwinięte mózgi.

    Wybory typu “męcz się wśród ludzi aby przetrwać” albo “zdychaj z głodu leniu” wpływają bardzo negatywnie na takie osoby, zwłaszcza jeśli nie mają żadnych bliskich, którzy mogliby wspierać ich finansowo. Brak wyboru wyniszcza psychicznie.

    Dlaczego chorym fizycznie się współczuje, a chorych psychicznie się wyśmiewa i nazywa się ich pasożytami społeczeństwa, leniami, niedorajdami?

  2. Wprowadzmy w koncu UBI, przestanmy dzielic ludzi na tych ktorym sie cos nalezy z podatkow i na tych ktorzy maja je tylko placic.

  3. Przepraszam, ale dlaczego przy aspergerze? Ci ludzie beda zyli i pracowali, zakladali rodziny, a podejrzewam ze wiekszosć nie będzie nawet zdiagnozowana.
    Mieliśmy nawet posła z aspergerem.

  4. Rozdawanie wprost pieniędzy zawsze będzie prowadziło do nadużyć. Jeżeli miałbym dostawać 1000PLN ekstra renty miesięcznie to łapówka dla kogoś kto mi ją przyzna nawet na poziomie 5000-10000 nie byłaby problemem. Zwykła inwestycja z pewnym zwrotem.

    Zdecydowanie powinniśmy walczyć z kulturą zapierdolu, dążyć do obniżenia czasu pracy (przy zachowaniu czasu efektywnej pracy), edukować w zakresie kultury i etyki pracy, a także tworzyć dobre prawo regulujące stosunki pracodawca-pracownik oraz je skutecznie egzekwować.

    Wzrost gospodarczy i ogólny dobrobyt znacznie zmniejszają presję na zarabianie powyżej średniej krajowej. Nie da się tego osiągnąć rozdając pieniądze w kraju o poziomie gospodarczym jak Polska.

  5. Zamiast hajsów życzyłbym sobie przyjaznego środowiska szkolnego i większej wiedzy w społeczeństwie. Bo na razie to nawet nauczyciel wspomagający potrafi powiedzieć uczniowi, którego “wspomaga”, że “ma coś z głową”. To, co czytam w grupie dla rodziców dzieci z ZA sprawia, że włos jeży się na głowie.

  6. W tej chwili kupa ludzi z fizycznymi niepełnosprawnościami nawet renty na oczy nie widziała więc nie byłabym optymistką, że istnieje nawet możliwość powyższego.

  7. Jeżeli ktoś idzie na leczenie i psychiatra oceni potrzebę “wakacji” powinien być w stanie dać mu L4. Jak potrzebne jest dłuższe, po pewnym czasie nie płaci pracodawca, tylko rząd. Okres ten dałby czas takiej osobie zacząć poważniejszą terapię (też na NFZ!) bez niepotrzebnego stresu pracy.

    Taka typowa renta ma sens tylko, gdy ktoś się faktycznie do pracy nie nadaje. Może to się zdarzyć i przy chorobach psychicznych i powinno móc wtedy wystąpić, ale nie sądzę, aby aż tak wiele osób się kwalifikowało.

  8. Aspik + deprecha here, obie sytuacje pomogły mi zawalić masę spraw życiowych (edukacja, kariera, związek i inne relacje międzyludzkie)

    Oczywiście kto by nie przytulił darmowej™ kasy, ale nie sądzę żeby dawanie jej za samo bycie Tym Innym było dobrym pomysłem; zarówno z punktu widzenia społeczeństwa (hurr durr kolejnych leniów psycholi dotują) jak i budżetu, który z gumy nie jest.

    No, ale też mnie perspektywa “ubogiego przetrwania” nie satysfakcjonuje, więc mogę być spaczony. Dodatkowo jestem w stanie *jakoś* funkcjonować – ze sporym utrudnieniem, ale jednak – więc nie czuję się jako priorytet w porównaniu do np. autystyków niewerbalnych czy poważniejszych hikikomori

  9. Z ilością schorzeń w Polsce to by się nazywało dochód podstawowy 😛 Ja bym wolała dofinansowanie psychiatrii, psychologi itd Rzeczy te trzeba leczyć i pomagać a nie zakopywać problem.

  10. Powodzenia z przetrwaniem w tym kraju z jakąkolwiek renta. To nie byłoby ubogie życie, a ciągła walka z samym sobą czy dziś zjeść 2 bułki czy kupić wodę

  11. Mając l4 na nawet 6 miesięcy imo to wystarczy jeżeli ktoś ma tak spore problemy. Jeżeli problem nadal jest mimo 6 miesięcy leczenia to i tak uważam powinno się to zakończyć leczeniem w ośrodku zamkniętym.

    Nadal uważam że mimo iż dla wielu może być to ciężkie, ta świadomość że trzeba wstać do pracy aby przetrwać pomaga wielu nie zatracić się w chorobie. Moja była miała tego typu problemy i choć wielokrotnie narzekała to kiedy chodziła do pracy była w zdecydowanie lepszym stanie niż kiedy ją straciła. Wtedy już mogła się nie przejmować swoim stanem higieny, trzeźwości czy snem i te problemy się jeszcze pogłębiły

  12. Potrzebne jest wsparcie w rozwoju a nie ratowanie od zagłady.

    Renta to bardzo prosty mechanizm. Od góry ustalone kryteria, decyzja komisji czy się nadajesz i pasywna wypłata kasy.

    Wiele osób z wymienionej grupy jest wysoko funkcjonująca. Jest im ciężko ale dają radę.

    Np. ja. Mnie renta się nie przyda bo zarabiam dużo. Przyda się za to dostęp do terapii, doradztwo, wsparcie w szkole, uświadamianie społeczeństwa i pracodawców jak można wykorzystać talenty it’d. Chętnie pokonsultuję taki program 🙂

  13. Nie. Powinnismy dążyć do tego, żeby środowiska szkoły i pracy były na tyle przyjazne, żeby umożliwiały funkcjonowanie także ludziom z różnymi problemami. Możliwość pracy, przynależności do grupy, robienia czegoś użytecznego jest super ważna dla ludzi, którzy i tak mają w życiu ciężko.

  14. Trochę nie rozumiem tego posta- przecież tak to działa? Jeśli jesteś NIEZDOLNY do pracy (również przez stan psychiczny- chorobę) to dostajesz orzeczenie i rentę?

    Czy zamiarem tutaj jest aby na dzień dobry- depresja, zwolnij się z pracy masz rentę czy co? xD

    Choroby psychiczne to spektrum i jeśli faktycznie uniemożliwia pracę lub praca powoduje pogorszenie to lekarz daje orzeczenie i się można ubiegać o rentę.

    A to, że system zjebany to inna sprawa.

  15. Pieprzyc rente, jestem za wprowadzeniem socjalizmu. Nie bedzie sie trzeba bawic w renty, ktore nawiasem mowiac zaplaci i tak klasa pracujaca -bo klasy posiadajace zawsze sie wymigaja od podatkow.

  16. Off topic trochę ale Aspergers to nie jest prawdziwa diagnoza już od 2013, mówcie poprostu spektrum autyzmu. (W skrócie jest poprostu błędną, nie ma czegoś takiego jak wysoko i nisko funkcjonującej osoby z autyzmem bo autyzm to nie linia od mało funkcjonujący do wysoko, to spektrum, i wsumie jest nazwane od swojego kreatora który był nazistą z planami eugeniki xD )

  17. Ja mieszkam w Irlandii I mam pograniczne zaburzenie osobowości i już od trzech lat probóje sie dostać na terapię i jest to tutaj nie mal niemożliwe. Nie należy mi się żadna renta bo mieszkam z moimi rodzicami, ale oni nie są w stanie żeby zapłacić mi za studia, terapię itp. A ja nie jestem w psychicznym stanie żeby pracować i to jest typowe z moją diagnozą. Rozwój mojego życia stoi pod znakiem zapytania 🤷🏼‍♀️

  18. Piszę jako człowiek ze zdiagnozowaną depresją.

    Nawet jeśli ten kraj z gówna (ale nie z patyków, bo teraz to chodliwy towar) zainteresowałby się schorzeniami psychicznymi, i gdyby wysupłał na to konkretne pieniądze, to renta jest leczeniem objawów a nie przyczyn.

    Jak się jest w dupe to trzeba się z niej wyczołgać a nie urządzać.

  19. A nie jest tak, że to kwestia stworzenia odpowiedniego środowiska pracy? Przynajmniej w przypadku kilku z tych chorób?

  20. Akurat z Zaburzeniami ze Spektrum Autyzmu (czyli dawnym Zespołem Aspergera) jest różnie ponieważ jak wskazuje słowo spektrum w nazwie… u każdego wygląda ono inaczej. Ale renta dla ludzi którzy po prostu nie są w stanie funkcjonować w społeczeństwie (mimo ponadprzeciętnej inteligencji w innych sferach) powinna być.

  21. To jest głupi pomysł (mówię to jako aspergerowiec) – imo lepiej przystosować stanowisko pracy, by się dało pracować.
    Tak przy okazji – dlaczego OP “zostawił” innych autystów na lodzie?

  22. Jako osoba z nerwicą, fobią to wolałbym jednak jakieś terapie darmowe i nie jakieś śmieszne w 20 osób w kółko tylko behawioralno poznawczą. Refundowane badania wykluczające inne choroby i braki, tarczyca, magnez, lit, D3, B12…

  23. Ogólnie popieram BDP, więc oczywista odpowiedź: tak .

    Bez BDP odpowiedź też: tak.

    Sam mam zaburzenia psychiczne, nerwicę i autyzm które często powodują niezdolność do pracy praktycznie taką samą jak ograniczenie fizyczne. Po prostu choćbym chciał (a chcę), nie ogarnę w normalnym tempie. To trochę tak jakbym musiał przejść 5 km ze złamaną nogą- da się, ale będzie to trwało o wiele dłużej i kosztowało o wiele więcej wysiłku, i nie wiadomo czy dotrę do celu.

    Pracuję praktycznie non-stop, żeby nadrobić opóźnienia spowodowane moimi problemami psychicznymi, a zarobki oczywiście tego nie odzwierciedlają. I kiedy przychodzi fala depresji, to nie jestem zdolny do niczego.

    Daję radę, ale ledwo wiążę koniec z końcem. Mam też ogromne szczęście że mogę liczyć na awaryjne wsparcie rodziny, i że moja praca freelancera pozwala mi na nietypowe godziny. I że mój lekarz pozwala na opóźnienie w zapłacie, kiedy muszę wybrać czy zapłacić za wizytę czy za leki. Ale to jest wyłącznie kwestia szczęścia.

    I przy tym wszystkim i tak bym pewno nie aplikował o rentę, bo jednak daję radę- ale znam wiele, wiele osób którym taka renta pozwoliłaby wyjść z opresji i rozwinąć swoje życie zawodowe i osobiste. Co by w efekcie zmniejszyło ich zapotrzebowanie na rentę.

    Natomiast osoby niepełnosprawne są w tym momencie tak olewane przez państwo, że nie ma co liczyć na takie zmiany. Nawet nie potrafią ogarnąć sytuacji tak, żeby osoby na wózkach miały dostęp do miast w których żyją i miejsc zatrudnień, a to już jest tak totalnie oczywiste…

  24. Przy Aspergerze? Bez przesady. Ludzie z Aspergerem w większości żyją normalnie i radzą sobie w życiu. To nie jest jak strata ręki.

  25. Pomysl jest niby spoko ale…

    Jest znacznie wiecej zaburzen psychicznych (i nie tylko bo osobiście nie wyobrazam sobie życia z taka dyskalkulią) które mogą utrudniać a nawet uniemożliwac pracę np ptsd , adhd, zaburzenia osobści czyli np did czy bpd i tak dalej. Jednoczesnie są osoby z asd (spektrum autyzmu ktore jest nowym poprawnym terminem na dawne diagnozy autyzmy i zepołu aspergera) które swietnie funkcjonują w społeczeńswtwie (nwm elom musk). I renta jest moim zdaniem swietnym rozwiazaniem ale tylko w niektórych przypadkach.

    Moim zdaniem poza raczej skrajnymi przypadkami gdzie jak najbardziej uzasadnione są renty najwazniejsza jest inkluzywność. Sam jestem osobą nieneurotypową (mocne adhd i dyleksja dysgrafia dysortografia) powinniśmy przedewszyskim pomóc ludziom funkcjonować w społeczeństwie.

    I to tyczy się na przykład różnego rodzaju akomodacji w pracy szkole i na uniwersytetach. Cos co znacznie lepiej robi od nas zachód. Chodzi tu czesto o drobne rzeczy takie jak np odziellne sale egzaminacyjne dla ludzi szczególnie wrażliwych na hałas. Chodzi o inne nauczanie matematyki dla ludzi z dyskalkulią bo nie ma sensu by byli traumatyzowani przez nauczyczycieli probujacych ich uczyć jak neurotypowych uczniów.

    Edit powiem nawet więcej. Inkluzwnośc jest ważna nie tylko w szkole i pracy ale szczególnie mocno w wymiarze sprawiedliwości. Chodzi tu np o to by ofiary przestęptws seksualnych nie musiały miec żadnego kontaktu z tym kto ich skrzywdził.

    Tldr: każde z zaburzeń wymienionych bardzo ale to bardzo różni się w zaleznosci od człowieka. I o ile uważam ze renta nalezy się ludziom zmagającymi z poważnymi problemami psychicznym to wiele z tych zaburzeń zwłaszcza przy opiece medyczne i wpsarciu nie uniemożliwia im pracy/nauki.

  26. mam aspergera, niepełnosprawność fizyczną i borderline. nikogo to nie obchodzi. renty nigdy na oczy nie widziałam i nie zobaczę.

  27. ja bym chciał żeby na jedną, 45 minutową sesje z psychoterapełtą nie trzeba było czekać 3 miesięcy

  28. Nawet jeśli uznamy, że dla tych chorób renta jest zasadna to widzę tutaj problem w tym, że trudno jednoznacznie określić, czy i w jakim stopniu taka choroba występuje, a to będzie prowadziło do nadużyć.

    Już widzę, jak co drugi patus składa wniosek o rentę, bo choruje na depresję…

  29. Cieszy mnie, że w komentarzach panuje dyskusja na kulturalnym poziomie.

    Wracając do tematu. Moim zdaniem jestem za, jeżeli dofinansuje to wizyty u psychologa, lekarza itp.
    Jednakże takie wizyty powinny być prowadzone przez profesjonalne osoby wobec… no w sumie wszystkich, ale w Polsce raczej trudno o wysoką jakość pomocy :/

  30. Czy kiedykolwiek w tym kraju dostanę rentę jako osoba z autyzmem? No nie chyba nie xD mam stopień niepełnosprawności i dostaję stypendium dla niepełnosprawnych z uczelni i jest to chyba jedyne świadczenie o którym mogę sobie pomarzyć, zresztą bardzo przydatne bo zdecydowana większość poszła na sfinansowanie dla mnie prywatnej terapii z najlepszą terapeutką jaką dotąd miałem, a rodzice przeprowadzili mnie przez wielu.
    Skupiłbym się jednak na faktycznych realiach życia osób na spektrum i przytoczę statystykę (https://www.autistica.org.uk/news/autistic-people-highest-unemployment-rates), według której w Wielkiej Brytanii stałe zatrudnienie posiada jedynie 20% wszystkich osób z autyzmem, przerażająco mało liczba, mimo faktu że wszędzie się pojawiają głosy ludzi mówiących że ten elon jest wielkim CEO miliarderem i wogóle osoby na spektrum to geniusze. Myślę że w takiej sytuacji są dwa rozwiązania które mogłyby załagodzić ten problem
    a) doedukowujemy się na temat ludzi na spektrum, pracodawcy tolerują pewne problemy, może są motywowani by zatrudniać takie osoby, dając możliwość poinformowania innych o niepełnosprawności
    b) jeżeli niewidzialna ręka wolnego rynku dyktuje że tylko 1 na 5 osób na spektrum może mieć stałe zatrudnienie, to zagwarantujmy im przynajmniej egzystencję za pieniądze podatników
    Nie muszę chyba tłumaczyć która opcja jest bardziej produktywna, ale wymagałaby porzucenia marginalizacji nie tylko osób na spektrum ale ogólnie osób z niepełnosprawnościami zarówno tymi widzialnymi jak i nie, ale realnego wysiłku całego społeczeństwa. Najgorszą opcją w takiej sytuacji jest brak jakichkolwiek zmian.

  31. Jako osoba na spektrum autyzmu jestem za. Wychodzenie z domu, interakcja z ludźmi jest trudna i wyczerpujaca. Gdybym tak dostawał jakiś dodatek bym mógł pracować na pół etatu a nie pełny plus dorabianie na boku to moje życie było by znacznie bardziej znośne.

  32. Wolałbym by te pieniądze poszły na pomoc psychologiczną/psychiatryczną, bo jak ktoś z mojego miasta ma jakieś problemy kurwa których się nie naprawi samymi lekami, to albo ma terapię co 2 miesiące, albo idzie prywatnie (co jest mega drogie), albo zapierdala do Warszawy (co też jest mega drogie). Absolutna kurwa tragedia.

    Wsparcie psychologiczne jest, ale dla dzieci. Dorośli mogą sobie kurwa umierać jeżeli są biedakami i mają problemy które sprawiają, że ciężko im podjąć pracę.

  33. z jednej strony mógłby się to wydawać spoko pomysł szczególnie dla osób które są w tak złym stanie że nie mogą wstać do pracy albo w niej wysiedzieć te 8h. Jednakże lepszym pomysłem by było przeznaczenie tych pieniędzy na rozwój psychiatrii, co by się przyczyniło dla dobra ogółu niż jednostek.

Leave a Reply