No co, może doszedł. To prawda, niektórzy mają łatwiej, bo zaczynają już z czymś, ale to nie znaczy, że jak nie zaczynasz bogaty to do niczego nie dojdziesz.
Mam dosyc tej sraczki na subie o to, ze ktos cos dal swoim dzieciom. Ja tez zapierdalam po to, zeby moim dzieciom bylo w zyciu latwiej, a startowalem od zera.
Ej, ej! Brakuje mi jeszcze rezygnacji z kupowania awokado!
Werlu wstawaj zesrałeś się
Nie dostałem żadnej nieruchomości od rodziców ani nie dostałem kasy na zakup jakiejkolwiek nieruchomości. Aż musiałem konto tu założyć, żeby Ci odpowiedzieć.
Klasyka ktoś komu rodzice dali dom opłacili studia i dostał mieszkanie w spadku po dziadku nazywa innych nierobami bo jak to możesz nie być bogatym przecież wszyscy mogą być bogaci jak będą ciężko pracować
Jedna sprawa że pkt 3 zakłada że bogatym się nie jest
Druga że gdzieś, parę pokoleń wcześniej był typ który doprowadził do pomnożenia się majątku, czy to utalentowany sprzedawca, założyciel faktorii czy szczęściarz co wygrał w Czarnym Jacku.
Trzecia że przez wzgląd na 2WWŚ i okres PRL w Polsce takich osób praktycznie nie ma, co by miały dobrze dzięki spadku (chyba że sprzedane mieszkanie 45m to wielkie bogactwo dla kogoś), chyba że mowa o kimś kogo rodzice byli “z partii”.
Ale wy się sracie, jak każdy z was zna życie tylko ze swojej perspektywy i myśli, że każdy ma tak samo…
Nie każdy miał tak dobry start, niektórzy zostali wywaleni z domów w wieku 16 lat i musieli sobie jakoś radzić w spartańskich warunkach, w ogóle rzucić szkołę i zająć się gównopracą żeby przeżyć, nawet nie mogą marzyć o studiach, a niektórzy zajęli się edukacją, która obiecywała im krocie i dobre zarobki za czasów szkolnych, a okazało się, że było to chuja warte i siedzą w wymagającej robocie za najniższą krajówką i nikt ich nie chce. Nie wiecie jak ciężko się odbić z dna, w którym wasza wypłata wystarcza ledwo na życie, nie możesz wówczas odkładać na wykształcenie, na rozwinięcie swoich umiejętności, na założenie czegokolwiek. “AlE hUrR dUrR wEź KrEdYt”, taaa, a po dwóch latach tego samego gościa będziecie wyśmiewać, że wziął kredyt z taką inflacją i płacze bo praktycznie już nie może tego kredytu spłacać i straci wszystko o co kiedyś się starał.
Zazdroszczę wam, że wasze życie jest tak sterylne, że nie potraficie nawet sobie wyobrazić tego, że życie nie jest sprawiedliwe i nadal żyjecie tą bajką, że to ciężką pracą się zarabia kase. Nie, ciężka praca chuja znaczy, znaczy to jak bardzo potrafisz być egoistą, dbać tylko o siebie i cwaniaczyć żeby wykorzystywać innych. I widać w sumie, że w tym jesteście dobrzy. Ale nie nazywajcie sobie tego “ciężką pracą”. Co takiego “ciężkiego” robicie, czego nie robi młody polak ze zjebaną przeszłością pracujący 8h-11h dziennie na budowie albo jako programista w januszexie, a do tego jeszcze pracuje na gówniane studia, na których wykładowca powiedział “sami se to zróbcie”, zamiast czegokolwiek ich nauczyć?
Policzyłem dzisiaj i wyszło mi ze zwiększające się wibory podniosły mi już kwotę pozostałą do spłacenia łącznie z odsetkami ze 180 na 280 tys.
100 tys więcej…. Co ciekawe. Oryginalnie kredyt był na 150 i do oddania było 240. Teraz po 7 latach spłacania, musze oddać więcej…. Tak jakby te 7 lat spłacania nigdy się nie wydarzyło a kredyt był większy niż dostałem. Magia
Co to się odjaniepawla!!!
Ten post w południe będzie miał pewnie 250 komentarzy xd
Ej ale co się nie zgadza w tej logice?
Moi rodzice z poziomu dochodów który ledwie starczał na utrzymanie rodziny weszli na top 10 i top 1% zarabiających Polaków, maja nieruchomości które wynajmują i serio uważam powinni mieć prawo do tego. Ja wiem ze raczej nie uda mi się osiągnąć tyle co oni, i mnie to martwi, ale zamierzam z tego co uczciwie sam dla siebie wypracuję skorzystać mądrze i nie widze żeby świat stawiał mi ku temu jakieś przeszkody
-7 lat LUL
Taka prawda ze pretensje powinniście miec do swoich rodzicow a nie tych ktorzy zarobili
Ratio + nie śmieszne + i dz do pracy nierobie + L
Potwierdzam, latte to twardy narkotyk
Wystarczy że ci kupią JEDNĄ nieruchomość na start. Nawet kawalerkę, a im większa tym lepsza i już masz nieporównywalnie większy komfort finansowy i życiowy niż reszta rówieśników
Jeśli wyznnajecie zasadę, że „bogactwo” powinno być współmierne do ilości i jakości pracy na rzecz społeczeństwa, to spadki absolutnie powinny być zabronione.
A mnie najbardziej w***wia, ze malo kto widzi problem z utowarowieniem mieszkań, ktore rozpieprza rynek nieruchomosci i uniemozliwia ludziom przjescie na swoje — zamiast tego bidny najemca splaca kredyty januszowi biznesu plus dorzuca mu ekstra “za usluge”. Gdzie w tym jakies tworzenie wartości? To nie ma nic wspolnego z tworzeniem kapitalu, to zwykle grabienie spoleczenstwa — w duzej perspektywie przez fundusze inwestycyjne, w mniejszej przez janusza z 3ma mieszkaniami, ktoremu wydaje sie, ze prowadzi biznes.
Posiadanie mieszkania to prawo kazdego obywatela, a nie jakis cholerny przywilej — Wiedenczycy zrozumieli to ponad 100 lat temu i system mieszkaniowy dziala u nich fenomenalnie, dla dowolnej grupy spolecznej, bez wzgledu na zarobki.
A jak ktos ma w pyte hajsu to niech zaklada prawdziwe biznesy (generujace dodatkową wartość), wrzuca w rynek finansowy, kupuje bursztyny, whatever… a nie udaje, ze “zarzadza kapitalem” przez uniemozliwianie wielu ziomkom normalnego zycia na swoim.
Jeszcze gdyby dołożyć rezygnację z paczki fajek za 2 dyszki na dzień, to Mercedes już stoi pod domem
>Niepotrzebne wydatki
>Pieczywo czosnkowe
Wybierz jedno
Każdy ma prawo zostawić spadek dzieciom. Fajnie by natomiast było, gdyby te dzieci nie zachowywały się jakby strzeliły hat-tricka wchodząc na boisko kiedy było 3:0.
“Americans, like human beings everywhere, believe many things that are obviously untrue. Their most destructive untruth is that it is very easy for any American to make money. They will not acknowledge how in fact hard money is to come by, and, therefore, those who have no money blame and blame and blame themselves. This inward blame has been a treasure for the rich and powerful, who have had to do less for their poor, publicly and privately, than any other ruling class since, say Napoleonic times. Many novelties have come from America. The most startling of these, a thing without precedent, is a mass of undignified poor. They do not love one another because they do not love themselves” -K.Vonnegut, Rzeźnia nr 5.
Nigdy nie wiedzialem ze na Kwejku na ktorym sa memy z pieselem jest az tylu przedsiembiorcow!
Daj znać, autorze, gdy już nie zostawisz swoim dzieciom ani grosza żeby przypadkiem nie miały lepiej na start niż inni, bo przecież wiadomo – nierówności straszna rzecz. Socjalistom kiedyś udało się znieść nierówności społeczne – to było wtedy kiedy wszyscy ludzie solidarnie mieli g**** do tego stopnia, że rodzice oddawali swoje dzieci za odrobinę jedzenia. Do dzisiaj wznoszą toasty do tego niezapomnianego sukcesu.
24 comments
No co, może doszedł. To prawda, niektórzy mają łatwiej, bo zaczynają już z czymś, ale to nie znaczy, że jak nie zaczynasz bogaty to do niczego nie dojdziesz.
Mam dosyc tej sraczki na subie o to, ze ktos cos dal swoim dzieciom. Ja tez zapierdalam po to, zeby moim dzieciom bylo w zyciu latwiej, a startowalem od zera.
Ej, ej! Brakuje mi jeszcze rezygnacji z kupowania awokado!
Werlu wstawaj zesrałeś się
Nie dostałem żadnej nieruchomości od rodziców ani nie dostałem kasy na zakup jakiejkolwiek nieruchomości. Aż musiałem konto tu założyć, żeby Ci odpowiedzieć.
Klasyka ktoś komu rodzice dali dom opłacili studia i dostał mieszkanie w spadku po dziadku nazywa innych nierobami bo jak to możesz nie być bogatym przecież wszyscy mogą być bogaci jak będą ciężko pracować
Jedna sprawa że pkt 3 zakłada że bogatym się nie jest
Druga że gdzieś, parę pokoleń wcześniej był typ który doprowadził do pomnożenia się majątku, czy to utalentowany sprzedawca, założyciel faktorii czy szczęściarz co wygrał w Czarnym Jacku.
Trzecia że przez wzgląd na 2WWŚ i okres PRL w Polsce takich osób praktycznie nie ma, co by miały dobrze dzięki spadku (chyba że sprzedane mieszkanie 45m to wielkie bogactwo dla kogoś), chyba że mowa o kimś kogo rodzice byli “z partii”.
Ale wy się sracie, jak każdy z was zna życie tylko ze swojej perspektywy i myśli, że każdy ma tak samo…
Nie każdy miał tak dobry start, niektórzy zostali wywaleni z domów w wieku 16 lat i musieli sobie jakoś radzić w spartańskich warunkach, w ogóle rzucić szkołę i zająć się gównopracą żeby przeżyć, nawet nie mogą marzyć o studiach, a niektórzy zajęli się edukacją, która obiecywała im krocie i dobre zarobki za czasów szkolnych, a okazało się, że było to chuja warte i siedzą w wymagającej robocie za najniższą krajówką i nikt ich nie chce. Nie wiecie jak ciężko się odbić z dna, w którym wasza wypłata wystarcza ledwo na życie, nie możesz wówczas odkładać na wykształcenie, na rozwinięcie swoich umiejętności, na założenie czegokolwiek. “AlE hUrR dUrR wEź KrEdYt”, taaa, a po dwóch latach tego samego gościa będziecie wyśmiewać, że wziął kredyt z taką inflacją i płacze bo praktycznie już nie może tego kredytu spłacać i straci wszystko o co kiedyś się starał.
Zazdroszczę wam, że wasze życie jest tak sterylne, że nie potraficie nawet sobie wyobrazić tego, że życie nie jest sprawiedliwe i nadal żyjecie tą bajką, że to ciężką pracą się zarabia kase. Nie, ciężka praca chuja znaczy, znaczy to jak bardzo potrafisz być egoistą, dbać tylko o siebie i cwaniaczyć żeby wykorzystywać innych. I widać w sumie, że w tym jesteście dobrzy. Ale nie nazywajcie sobie tego “ciężką pracą”. Co takiego “ciężkiego” robicie, czego nie robi młody polak ze zjebaną przeszłością pracujący 8h-11h dziennie na budowie albo jako programista w januszexie, a do tego jeszcze pracuje na gówniane studia, na których wykładowca powiedział “sami se to zróbcie”, zamiast czegokolwiek ich nauczyć?
Policzyłem dzisiaj i wyszło mi ze zwiększające się wibory podniosły mi już kwotę pozostałą do spłacenia łącznie z odsetkami ze 180 na 280 tys.
100 tys więcej…. Co ciekawe. Oryginalnie kredyt był na 150 i do oddania było 240. Teraz po 7 latach spłacania, musze oddać więcej…. Tak jakby te 7 lat spłacania nigdy się nie wydarzyło a kredyt był większy niż dostałem. Magia
Co to się odjaniepawla!!!
Ten post w południe będzie miał pewnie 250 komentarzy xd
Ej ale co się nie zgadza w tej logice?
Moi rodzice z poziomu dochodów który ledwie starczał na utrzymanie rodziny weszli na top 10 i top 1% zarabiających Polaków, maja nieruchomości które wynajmują i serio uważam powinni mieć prawo do tego. Ja wiem ze raczej nie uda mi się osiągnąć tyle co oni, i mnie to martwi, ale zamierzam z tego co uczciwie sam dla siebie wypracuję skorzystać mądrze i nie widze żeby świat stawiał mi ku temu jakieś przeszkody
-7 lat LUL
Taka prawda ze pretensje powinniście miec do swoich rodzicow a nie tych ktorzy zarobili
Ratio + nie śmieszne + i dz do pracy nierobie + L
Potwierdzam, latte to twardy narkotyk
Wystarczy że ci kupią JEDNĄ nieruchomość na start. Nawet kawalerkę, a im większa tym lepsza i już masz nieporównywalnie większy komfort finansowy i życiowy niż reszta rówieśników
Jeśli wyznnajecie zasadę, że „bogactwo” powinno być współmierne do ilości i jakości pracy na rzecz społeczeństwa, to spadki absolutnie powinny być zabronione.
A mnie najbardziej w***wia, ze malo kto widzi problem z utowarowieniem mieszkań, ktore rozpieprza rynek nieruchomosci i uniemozliwia ludziom przjescie na swoje — zamiast tego bidny najemca splaca kredyty januszowi biznesu plus dorzuca mu ekstra “za usluge”. Gdzie w tym jakies tworzenie wartości? To nie ma nic wspolnego z tworzeniem kapitalu, to zwykle grabienie spoleczenstwa — w duzej perspektywie przez fundusze inwestycyjne, w mniejszej przez janusza z 3ma mieszkaniami, ktoremu wydaje sie, ze prowadzi biznes.
Posiadanie mieszkania to prawo kazdego obywatela, a nie jakis cholerny przywilej — Wiedenczycy zrozumieli to ponad 100 lat temu i system mieszkaniowy dziala u nich fenomenalnie, dla dowolnej grupy spolecznej, bez wzgledu na zarobki.
A jak ktos ma w pyte hajsu to niech zaklada prawdziwe biznesy (generujace dodatkową wartość), wrzuca w rynek finansowy, kupuje bursztyny, whatever… a nie udaje, ze “zarzadza kapitalem” przez uniemozliwianie wielu ziomkom normalnego zycia na swoim.
Jeszcze gdyby dołożyć rezygnację z paczki fajek za 2 dyszki na dzień, to Mercedes już stoi pod domem
>Niepotrzebne wydatki
>Pieczywo czosnkowe
Wybierz jedno
Każdy ma prawo zostawić spadek dzieciom. Fajnie by natomiast było, gdyby te dzieci nie zachowywały się jakby strzeliły hat-tricka wchodząc na boisko kiedy było 3:0.
“Americans, like human beings everywhere, believe many things that are obviously untrue. Their most destructive untruth is that it is very easy for any American to make money. They will not acknowledge how in fact hard money is to come by, and, therefore, those who have no money blame and blame and blame themselves. This inward blame has been a treasure for the rich and powerful, who have had to do less for their poor, publicly and privately, than any other ruling class since, say Napoleonic times. Many novelties have come from America. The most startling of these, a thing without precedent, is a mass of undignified poor. They do not love one another because they do not love themselves” -K.Vonnegut, Rzeźnia nr 5.
Nigdy nie wiedzialem ze na Kwejku na ktorym sa memy z pieselem jest az tylu przedsiembiorcow!
Daj znać, autorze, gdy już nie zostawisz swoim dzieciom ani grosza żeby przypadkiem nie miały lepiej na start niż inni, bo przecież wiadomo – nierówności straszna rzecz. Socjalistom kiedyś udało się znieść nierówności społeczne – to było wtedy kiedy wszyscy ludzie solidarnie mieli g**** do tego stopnia, że rodzice oddawali swoje dzieci za odrobinę jedzenia. Do dzisiaj wznoszą toasty do tego niezapomnianego sukcesu.