Przedwojenne menu

19 comments
  1. Omlet za 2 ziko a polędwica cielęca za 3. I teraz nie wiem czy to cielęcina jest mega tania, czy może omlet jest mega drogi.

  2. ciekawy zapis “fillet saute” jako “file sote”, przy dzisiejszym rozwoju języka wyzwaliby to od januszografii

  3. W sumie jestem dość zaskoczony tą różnorodnością, myślałem że w Polsce 1934 delikatesem było błoto z liściami dębowymi

  4. Sporo bezmięsnego, nie to co u mnie w robocie że jak nie chce mięsa to ma pierogi ~~ruskie~~ ukraińskie lub z kapustą ~~w piątki ryba bo ryba to nie mięso przecież wam się w główkach popierdoliło wy wegetariany jedne~~

  5. Biorąc pod uwagę, że przed wojną według opowiadań prababci za 10 złotych można było żyć przez tydzień albo zorganizować imprezę jak się patrzy, to te ceny są horrendalnie wysokie

Leave a Reply