Ukraińska SBU miała zatrzymać pod koniec maja grupę pograniczników, którzy za łapówki od 3 do 5 tys. dolarów, przyjmowane na przejściach granicznych, pozwalali wyjechać obywatelom objętym zakazem opuszczania kraju. Chodzi o mężczyzn w wieku od 18 do 60 lat, którzy według ukraińskiego prawa powinni bronić swojego kraju. Zakaz wyjazdu dla nich został wprowadzony 24 lutego, tuż po wydaniu dekretu prezydenta o stanie wojennym (wyjechać może legalnie tylko wąska kategoria mężczyzn, m.in. samotni ojcowie lub ojcowie wielodzietnej rodziny).
„Od 24.02 do 07.06.2022 r. do Polski z Ukrainy wjechało łącznie 3,645 mln obywateli Ukrainy, w tym 432 tys. obywateli UA – mężczyzn w wieku 18–60 lat. Straż Graniczna nie przekazywała danych tych osób służbom Ukrainy” – odpisuje nam por. Anna Michalska, rzeczniczka Komendanta Głównego Straży Granicznej. Ilu wyjechało poprzez Mołdawię czy Rumunię? Frontex nie posiada takich danych.
Tomasz Siemoniak, poseł Koalicji Obywatelskiej, były minister obrony, jest zszokowany rozmiarami zjawiska.
– Ta skala korupcji i nieszczelności systemu jest wielokrotnie większa niż można było przypuszczać. Posłowie z Przemyśla mówili mi o tym, ale te dane pokazują, że to proceder masowy – mówi poseł Siemoniak. I wspomina mężczyznę, który do Polski uciekł, ale z ośmiorgiem dzieci swojego brata-żołnierza. – Miał on jednak zgodę na wyjazd – podkreśla.
Nie wina Polski
Przeważająca większość Ukraińców heroicznie broni swojego kraju, walcząc z rosyjskim najeźdźcą. Tych, którzy od tego obowiązku próbują uciec, ścigają tamtejsze służby. Nagłaśniają to ukraińskie media, a proceder jest szerszy i nie dotyczy tylko pograniczników.
SBU zatrzymała w Aleksandrii mężczyznę, który organizował przemyt poborowych do krajów UE, wcześniej przygotowując im fałszywe polskie dowody osobiste – po 30 tys. hrywien za sztukę. Wpadł także strażnik sądowy podejrzany o branie łapówek za informacje pozwalające uniknąć mobilizacji – SBU miała potwierdzić kilka przypadków wyłudzenia przez niego 7 tys. dolarów za tzw. biały bilet wojskowy, czyli niezdolność do służby. Zatrzymano też organizatorów przerzutu trzech poborowych przez granicę z Rumunią – ci mieli brać za to 10 tys. euro. To kilka przypadków z maja. Za nielegalny przemyt rekrutów w kwietniu zatrzymano 24-latka.
Co istotne, rządowe dane pokazują, że mężczyźni, którzy wyjechali z Ukrainy, bardzo rzadko rejestrują się w Polsce. Spośród 18–65 latków wnioski o PESEL złożyło zaledwie 5,1 tys. obywateli Ukrainy, którzy przekroczyli granicę po 24 lutego. To głównie osoby po 60-tce. Powód? – Nie chcą być ewidencjonowani w Polsce, bo wyszłoby na jaw, że są tymi, którzy nie spełniają obowiązku wobec swojej ojczyzny. Więc wolą pozostać u nas anonimowi – uważa poseł Wiesław Szczepański z Lewicy.
To, że mogli uciec do Polski, wynika – zdaniem posła – z „nieszczelności ukraińskich służb granicznych”. – Wina leży wyłącznie po stronie ukraińskiej, która nawet jeśli odliczyć wyjątki, na przykład samotnych ojców, i tak wypuściła ogromną liczbę mężczyzn – ocenia Szczepański. – My nie mamy żadnych sankcji wobec osób, które uciekają przed wojną, chociaż powinny one walczyć. Polska Straż Graniczna nie może blokować wjazdu nikomu, kto ma ważny paszport – dodaje.
Ukraińscy pogranicznicy za łapówki przepuszczali także osoby stojące w gigantycznych kolejkach – kobiety z dziećmi.
W kwietniu Rada Najwyższa Ukrainy wprowadziła odpowiedzialność karną za nielegalne przekroczenie granicy przez mężczyzn w wieku poborowym podczas wojny. Osoby, które próbują nielegalnie opuścić terytorium Ukrainy, podlegają grzywnie w wysokości od 5 do 10 tys. dochodów minimalnych (od 85 do 170 tys. hrywien) lub karze pozbawienia wolności od 3 do 5 lat.
Ukraińscy pogranicznicy za łapówki przepuszczali także osoby stojące w gigantycznych kolejkach – kobiety z dziećmi.
W kwietniu Rada Najwyższa Ukrainy wprowadziła odpowiedzialność karną za nielegalne przekroczenie granicy przez mężczyzn w wieku poborowym podczas wojny. Osoby, które próbują nielegalnie opuścić terytorium Ukrainy, podlegają grzywnie w wysokości od 5 do 10 tys. dochodów minimalnych (od 85 do 170 tys. hrywien) lub karze pozbawienia wolności od 3 do 5 lat.
Tym, którzy uciekli, przyjdzie za to ponieść konsekwencje karne, ale i moralne. Zostaną w swoim kraju objęci ostracyzmem, bo oni wyjechali, a ich koledzy walczą i giną. To coś absolutnie nagannego – ocenia poseł Siemoniak.
– Nie potrafię określić postawy obywatelskiej mężczyzn, którzy zamiast bronić swojej ojczyzny, woleli wyjechać – wtóruje poseł Szczepański.
To obraz przeciwny do tego, gdy tysiące ukraińskich mężczyzn zostawiało pracę w Polsce, by walczyć za kraj.
Nikt nie ma prawa powiedzieć ci, za co masz walczyć i umierać.
Bardzo bym chciał zobaczyć jak najszanowniejszy waćpan Szczepański sam sprintem biegnie na pierwszy front żeby umrzeć od ostrzału artylerii. Co za wysrywy, wyrzygi o tej postawie obywatelskiej i ginięciu za ojczyznę. Według prawa – ci mężczyźni muszą zostać i walczyć. Według moralności i człowieczeństwa – ani trochę się nie dziwię i rozumiem tych ludzi. No a czy to dodatkowe obciążenie dla gospodarki Polski – to wyjdzie w praniu. Jeśli znaczna większość, najlepiej wszyscy ci uchodźcy będą pracować, to może i nie będzie aż tak źle. Sprawna i pracująca osoba z zagranicy jest lepsza niż obywatel Polski żyjący za 500+
Mój kumpel z Ukrainy mówi ze u nich wprowadza nakazy po to żeby pieniądze na lapowki gnily w skarpecie.
To jest taki stek bzdur, że można się porzygać.
Także na poziomie czystych faktów.
Większość mężczyzn w Ukrainie nie jest w wojsku i obecnie nie bierze udziału w czynnej, wojskowej obronie kraju. To dotyczy nawet tych, którzy bardzo chcą, ale nie zostali przyjęci, nie wspominając o tym, że większości nie spieszy się umierać.
Nie ma też żadnych “poborowych”. Pobór zawieszono a ukraińska armia z nich nie korzysta. Pomyliły im się strony konfliktu czy jak? Z poborowych korzysta Rosja.
Albo za mocno weszła naszym politykom uproszczona narracja medialna albo pierdolą takie głupoty w celu mentalnego przygotowywania NASZEGO społeczeństwa do “właściwych postaw”.
A jak słyszę o moralności w tym kontekście, to już dostaję wysypki. Widuję młode Ukrainki na imprezach, w kawiarniach, na miejskich plażach. Ja im nie żałuję a nawet życzę, żeby żyły tu normalnie i korzystały z czego się da. Ale jakoś nie potrafię myśleć o tym, że im nikt (normalny) nie ośmiela się niczego wyrzucać, pytać, czy zostawiły tam bliskich, rodziców, męża, swoje pełnoletnie dzieci oraz koleżanki, które nie mogły wyjechać. Albo właśnie nawet bronią kraju z bronią w ręku.
Natomiast mężczyznom niektórzy mają czelność wypominać, że nie chcą opuszczać swoich dzieci, ginąć i, co być może jeszcze gorsze, zabijać.
A także, że chcą móc utrzymywać rodzinę. Bo tak a propos tego “ostracyzmu”, to na szeroką skalę w Ukrainie spodziewam się go raczej wobec twórców tej ustawy. Ludzie są tam bardzo wkurzeni, bo rodziny nie mają za co żyć, gdy mężczyźni trzymani są jak niewolnicy i nawet nie ma dla nich w Ukrainie pracy.
No i dobrze, moim zdaniem sam nakaz jest z dupy, jeżeli ktoś nie chce walczyć to żadnego pożytku z niego na froncie nie będzie.
Bardzo dobrze, cieszę się że im się udało. Oby tylko nie spotkały ich jakieś represje za to później… (artykułu nie czytałam, nie wiem czy jest o tym mowa)
Generalnie państwo jest strukturą stworzoną przez ludzi aby między innymi bronić ich bezpieczeństwa. Dlatego państwo jest odpowiedzialne za stworzenie silnej armii. Jeśli tego nie robi przez dziesiątki lat i malwersuje środki publiczne a następnie mobilizuje cały naród płci męskiej bo brakuje żołnierzy to jest to dowód na to, że państwem zarządzali jebani złodzieje. Od obrony państwa są żołnierze i należy dążyć do jak największej liczebności i nowoczesności wojska zawodowego.
Rezerwa jest mrzonką, która niestety funkcjonuje pewnie w każdym państwie, bo niestety gatunek ludzki ma lepkie ręce i zawsze może się okazać, że w razie wojny to wojsko to jest jednak hmmm xD za małe i nie ma czym walczyć itd. więc wówczas należy zniszczyć życie cywilom ustanawiając powszechną mobilizację.
Nigdy nie zrozumiem takiej polityki, moim zdaniem to jest antyobywatelskie.
No niesamowite! Ludzie nie chcą ginąć. Dobrze, że w końcu artykuł się o tym pojawił bo nikt by na to nigdy nie wpadł.
Przeciętny Ukraińczyk jest tysiąc razy bardziej potrzebny swojej rodzinie niż wojsku. Już widzę ojca rodziny 5+2 jak zostaje na wojnie, a matka sama ma sobie radzić w obcym kraju… No owszem, można. Ale to kompletnie niepotrzebne utrudnianie już dramatycznej sytuacji.
Zero zdziwienia, pełne wsparcie dla takich “dezerterów”. Nie ma sensu ginąć, gdy jest się komuś potrzebnym żywym.
No kurwa.
Znam jednego uchodźcę w wieku 20-kilku lat, który jest w Polsce.
Pierwsze pytania jednego znajomego gdy o nim opowiadałem to “A co on tutaj robi? Czemu nie walczy za ojczyznę? ”
A co to za różnica? Może się bał, może nienawidzi swojego kraju, może nie chciał zostawiać swojej żony i dziecka?
W jego przypadku to akurat niezdolność do służby. Więc nie mógłby walczyć nawet jakby chciał.
W statystykach z tego artykułu oczywiście jest liczony jako objęty mobilizacją.
Było do przewidzenia. Nie dziwię im się, mam tylko nadzieję że nikt ich po sądach nie będzie potem targał, czy tutaj czy w ich ojczystym kraju.
Dziennikarstwo poziom Ziobro. Zakaz obowiązuje od 25 lutego (albo nawet 26), dużo mężczyzn mieszkających na Zachodniej Ukrainie wyjechało pierwszego-drugiego dnia. Nie każdy mężczyzna w wieku 18-60 jest objęty mobilizacją, są wiele wyjątków (naprawdę dużo): trójka+ dzieci (a nie tylko fakt bycia samotnym ojcem), stopień niepełnosprawności albo inne problemy zdrowotne, kierowcy itp. Są też przypadki kiedy ludzie wyjeżdżali z terenów okupowanych (przez Krym, Rosję, kraje bałtyckie i potem do Polski). Jest korupcja, oczywiście, ale nie na taką skale i raczej nie na granicy (ktoś próbuję kupić pozwolenie na wyjazd, albo stopień niepełnosprawności itp) i jest więcej przypadków nielegalnych prób przekroczenia granicy niż korupcji.
P.S. No i oczywiście nikt nie mówi o tym ile mężczyzn wróciło na Ukraine po 24.02.
I takich panów szczególnie wspieram, przynajmniej dobrym słowem.
Wszyscy mogliby sie na mnie moralnie obrazić, ale jeśli groziłaby mi kara wiezienia po prostu nie wróciłbym do kraju.
Nauczka jest jedna – w przypadku wojny trzeba uciekać z kraju w pierwszych godzinach.
Bardzo dobrze, że pojawił się ten artykuł, może dzięki temu więcej osób zwróci uwagę na problemy mężczyzn na Ukrainie. Zakaz opuszczania przez nich kraju nie dość, że jest obrzydliwy to jeszcze bez sensowny ponieważ i tak nikt nie bierze ich wojska, wiec tak na prawdę jedyne co tam robią to żyją w ciągłym stresie. Do tego dochodzi jeszcze brak pracy na terenie objętym wojną wiec nie dość że mogą zginąć od pocisku spadającego na ich dom to jeszcze z głodu. I teraz niektórzy rzuciliby argument o repopulacji, że „jeden mężczyzna jest w stanie zapłodnić wiele kobiet” i dlatego życie mężczyzny jest mniej warte – bzdura, żyjemy w monogamicznym społeczeństwie i większość osób związuje się z jedną osobą a nie z kilkoma jednocześnie. Odnoszę wrażenie, że osoby używające tego argumenty to jakieś incele którzy myślą, że w końcu poruchają.
Nie rozumiem również ukazywania Zełenskiego jako jakiegoś bohatera skoro przez niego giną ludzie którzy nie mają nawet jak się obronić, a można by temu zapobiec gdyby zniósł ten obrzydliwy, seksistowski zakaz opuszczania kraju. A zanim jakiś idiota powie mi, że jestem rosyjską onucą to dodam, że kibicuje Ukrainie, ale to nie znaczy, że muszę bezkrytycznie podchodzić do wszystkiego co robi rząd tego kraju.
A wiecie co jest najgorsze? Mainstream mówi, że to kobiety są najbardziej poszkodowane podczas gdy to mężczyźni giną ponieważ zostali ZMUSZENI do zostania na Ukrainie (nie wszyscy bo znajda się też tacy którzy chcieli walczyć i to ich wybór). No po prostu kurwa XD
BRAWO 😊 Pomysł, że mężczyzn można legalnie odstrzelić, zamknąć w klatkach i nie pozwalać wyjechać z kraju, tylko z POWODU dyskryminacji ze względu na płeć i seksizmowi był od początku karygodny. Mam nadzieję, że po wojnie ludzie odpowiedzialni za więzienie mężczyzn odpowiedzą przed Trybunałem Praw Człowieka
Zrobił bym dokładnie to samo , nie miał bym zamiaru ginąc za ten zjebany patologiczny kraj który nic mi nie daje tylko wyciąga ręce po moje pieniądze żeby utrzymywać alko patoli
slusznie. W razie jakiejkolwiek agresji na polske mam pelny bak w samochodzie. 20 minut i siedze w samochodzie
1. Ten zakaz to seksizm
2. Jest pierdyliard wyjątków od służby
3. No już idąc tokiem myślenia że facet ma bronić ojczyzny: to teraz podaj mi wartość która ci wyjdzie jak odejmiesz tych którzy z własnej woli wrócili do kraju go bronić
4. Dezerterzy to wina strony ukraińskiej ze mają korupcję lub nieszczelną granicę po ich stronie
5. Znowu patrz punkt pierwszy
Najważniejsze żeby kobiety i dzieci przeżyły, zawsze kobiety i dzieci.
W obowiązku mężczyzn jest tylko umrzeć przy pierwszej wzmiance o zagrożeniu.
Dalej kładźcie sobie do głów, że to kobiety mają ciężko w obecnych ustrojach.
Można w tym czasie zarabiać kasę po za krajem, a po wojnie wrzucić z powrotem.
To też robi sens.
Jak pytalem moich pisowskich kolegow co by zrobili gdyby wybuchla w Polsce wojna to powiedzieli, ze by odrazu wyjechali z kraju. Bycmoze chodzi o to, ze chca zaatakowac kraj najezdzcy, zeby zdusic zagrozenie u zrodla.
23 comments
Ukraińska SBU miała zatrzymać pod koniec maja grupę pograniczników, którzy za łapówki od 3 do 5 tys. dolarów, przyjmowane na przejściach granicznych, pozwalali wyjechać obywatelom objętym zakazem opuszczania kraju. Chodzi o mężczyzn w wieku od 18 do 60 lat, którzy według ukraińskiego prawa powinni bronić swojego kraju. Zakaz wyjazdu dla nich został wprowadzony 24 lutego, tuż po wydaniu dekretu prezydenta o stanie wojennym (wyjechać może legalnie tylko wąska kategoria mężczyzn, m.in. samotni ojcowie lub ojcowie wielodzietnej rodziny).
„Od 24.02 do 07.06.2022 r. do Polski z Ukrainy wjechało łącznie 3,645 mln obywateli Ukrainy, w tym 432 tys. obywateli UA – mężczyzn w wieku 18–60 lat. Straż Graniczna nie przekazywała danych tych osób służbom Ukrainy” – odpisuje nam por. Anna Michalska, rzeczniczka Komendanta Głównego Straży Granicznej. Ilu wyjechało poprzez Mołdawię czy Rumunię? Frontex nie posiada takich danych.
Tomasz Siemoniak, poseł Koalicji Obywatelskiej, były minister obrony, jest zszokowany rozmiarami zjawiska.
– Ta skala korupcji i nieszczelności systemu jest wielokrotnie większa niż można było przypuszczać. Posłowie z Przemyśla mówili mi o tym, ale te dane pokazują, że to proceder masowy – mówi poseł Siemoniak. I wspomina mężczyznę, który do Polski uciekł, ale z ośmiorgiem dzieci swojego brata-żołnierza. – Miał on jednak zgodę na wyjazd – podkreśla.
Nie wina Polski
Przeważająca większość Ukraińców heroicznie broni swojego kraju, walcząc z rosyjskim najeźdźcą. Tych, którzy od tego obowiązku próbują uciec, ścigają tamtejsze służby. Nagłaśniają to ukraińskie media, a proceder jest szerszy i nie dotyczy tylko pograniczników.
SBU zatrzymała w Aleksandrii mężczyznę, który organizował przemyt poborowych do krajów UE, wcześniej przygotowując im fałszywe polskie dowody osobiste – po 30 tys. hrywien za sztukę. Wpadł także strażnik sądowy podejrzany o branie łapówek za informacje pozwalające uniknąć mobilizacji – SBU miała potwierdzić kilka przypadków wyłudzenia przez niego 7 tys. dolarów za tzw. biały bilet wojskowy, czyli niezdolność do służby. Zatrzymano też organizatorów przerzutu trzech poborowych przez granicę z Rumunią – ci mieli brać za to 10 tys. euro. To kilka przypadków z maja. Za nielegalny przemyt rekrutów w kwietniu zatrzymano 24-latka.
Co istotne, rządowe dane pokazują, że mężczyźni, którzy wyjechali z Ukrainy, bardzo rzadko rejestrują się w Polsce. Spośród 18–65 latków wnioski o PESEL złożyło zaledwie 5,1 tys. obywateli Ukrainy, którzy przekroczyli granicę po 24 lutego. To głównie osoby po 60-tce. Powód? – Nie chcą być ewidencjonowani w Polsce, bo wyszłoby na jaw, że są tymi, którzy nie spełniają obowiązku wobec swojej ojczyzny. Więc wolą pozostać u nas anonimowi – uważa poseł Wiesław Szczepański z Lewicy.
To, że mogli uciec do Polski, wynika – zdaniem posła – z „nieszczelności ukraińskich służb granicznych”. – Wina leży wyłącznie po stronie ukraińskiej, która nawet jeśli odliczyć wyjątki, na przykład samotnych ojców, i tak wypuściła ogromną liczbę mężczyzn – ocenia Szczepański. – My nie mamy żadnych sankcji wobec osób, które uciekają przed wojną, chociaż powinny one walczyć. Polska Straż Graniczna nie może blokować wjazdu nikomu, kto ma ważny paszport – dodaje.
Ukraińscy pogranicznicy za łapówki przepuszczali także osoby stojące w gigantycznych kolejkach – kobiety z dziećmi.
W kwietniu Rada Najwyższa Ukrainy wprowadziła odpowiedzialność karną za nielegalne przekroczenie granicy przez mężczyzn w wieku poborowym podczas wojny. Osoby, które próbują nielegalnie opuścić terytorium Ukrainy, podlegają grzywnie w wysokości od 5 do 10 tys. dochodów minimalnych (od 85 do 170 tys. hrywien) lub karze pozbawienia wolności od 3 do 5 lat.
Ukraińscy pogranicznicy za łapówki przepuszczali także osoby stojące w gigantycznych kolejkach – kobiety z dziećmi.
W kwietniu Rada Najwyższa Ukrainy wprowadziła odpowiedzialność karną za nielegalne przekroczenie granicy przez mężczyzn w wieku poborowym podczas wojny. Osoby, które próbują nielegalnie opuścić terytorium Ukrainy, podlegają grzywnie w wysokości od 5 do 10 tys. dochodów minimalnych (od 85 do 170 tys. hrywien) lub karze pozbawienia wolności od 3 do 5 lat.
Tym, którzy uciekli, przyjdzie za to ponieść konsekwencje karne, ale i moralne. Zostaną w swoim kraju objęci ostracyzmem, bo oni wyjechali, a ich koledzy walczą i giną. To coś absolutnie nagannego – ocenia poseł Siemoniak.
– Nie potrafię określić postawy obywatelskiej mężczyzn, którzy zamiast bronić swojej ojczyzny, woleli wyjechać – wtóruje poseł Szczepański.
To obraz przeciwny do tego, gdy tysiące ukraińskich mężczyzn zostawiało pracę w Polsce, by walczyć za kraj.
Nikt nie ma prawa powiedzieć ci, za co masz walczyć i umierać.
Bardzo bym chciał zobaczyć jak najszanowniejszy waćpan Szczepański sam sprintem biegnie na pierwszy front żeby umrzeć od ostrzału artylerii. Co za wysrywy, wyrzygi o tej postawie obywatelskiej i ginięciu za ojczyznę. Według prawa – ci mężczyźni muszą zostać i walczyć. Według moralności i człowieczeństwa – ani trochę się nie dziwię i rozumiem tych ludzi. No a czy to dodatkowe obciążenie dla gospodarki Polski – to wyjdzie w praniu. Jeśli znaczna większość, najlepiej wszyscy ci uchodźcy będą pracować, to może i nie będzie aż tak źle. Sprawna i pracująca osoba z zagranicy jest lepsza niż obywatel Polski żyjący za 500+
Mój kumpel z Ukrainy mówi ze u nich wprowadza nakazy po to żeby pieniądze na lapowki gnily w skarpecie.
To jest taki stek bzdur, że można się porzygać.
Także na poziomie czystych faktów.
Większość mężczyzn w Ukrainie nie jest w wojsku i obecnie nie bierze udziału w czynnej, wojskowej obronie kraju. To dotyczy nawet tych, którzy bardzo chcą, ale nie zostali przyjęci, nie wspominając o tym, że większości nie spieszy się umierać.
Nie ma też żadnych “poborowych”. Pobór zawieszono a ukraińska armia z nich nie korzysta. Pomyliły im się strony konfliktu czy jak? Z poborowych korzysta Rosja.
Albo za mocno weszła naszym politykom uproszczona narracja medialna albo pierdolą takie głupoty w celu mentalnego przygotowywania NASZEGO społeczeństwa do “właściwych postaw”.
A jak słyszę o moralności w tym kontekście, to już dostaję wysypki. Widuję młode Ukrainki na imprezach, w kawiarniach, na miejskich plażach. Ja im nie żałuję a nawet życzę, żeby żyły tu normalnie i korzystały z czego się da. Ale jakoś nie potrafię myśleć o tym, że im nikt (normalny) nie ośmiela się niczego wyrzucać, pytać, czy zostawiły tam bliskich, rodziców, męża, swoje pełnoletnie dzieci oraz koleżanki, które nie mogły wyjechać. Albo właśnie nawet bronią kraju z bronią w ręku.
Natomiast mężczyznom niektórzy mają czelność wypominać, że nie chcą opuszczać swoich dzieci, ginąć i, co być może jeszcze gorsze, zabijać.
A także, że chcą móc utrzymywać rodzinę. Bo tak a propos tego “ostracyzmu”, to na szeroką skalę w Ukrainie spodziewam się go raczej wobec twórców tej ustawy. Ludzie są tam bardzo wkurzeni, bo rodziny nie mają za co żyć, gdy mężczyźni trzymani są jak niewolnicy i nawet nie ma dla nich w Ukrainie pracy.
No i dobrze, moim zdaniem sam nakaz jest z dupy, jeżeli ktoś nie chce walczyć to żadnego pożytku z niego na froncie nie będzie.
Bardzo dobrze, cieszę się że im się udało. Oby tylko nie spotkały ich jakieś represje za to później… (artykułu nie czytałam, nie wiem czy jest o tym mowa)
Generalnie państwo jest strukturą stworzoną przez ludzi aby między innymi bronić ich bezpieczeństwa. Dlatego państwo jest odpowiedzialne za stworzenie silnej armii. Jeśli tego nie robi przez dziesiątki lat i malwersuje środki publiczne a następnie mobilizuje cały naród płci męskiej bo brakuje żołnierzy to jest to dowód na to, że państwem zarządzali jebani złodzieje. Od obrony państwa są żołnierze i należy dążyć do jak największej liczebności i nowoczesności wojska zawodowego.
Rezerwa jest mrzonką, która niestety funkcjonuje pewnie w każdym państwie, bo niestety gatunek ludzki ma lepkie ręce i zawsze może się okazać, że w razie wojny to wojsko to jest jednak hmmm xD za małe i nie ma czym walczyć itd. więc wówczas należy zniszczyć życie cywilom ustanawiając powszechną mobilizację.
Nigdy nie zrozumiem takiej polityki, moim zdaniem to jest antyobywatelskie.
No niesamowite! Ludzie nie chcą ginąć. Dobrze, że w końcu artykuł się o tym pojawił bo nikt by na to nigdy nie wpadł.
Przeciętny Ukraińczyk jest tysiąc razy bardziej potrzebny swojej rodzinie niż wojsku. Już widzę ojca rodziny 5+2 jak zostaje na wojnie, a matka sama ma sobie radzić w obcym kraju… No owszem, można. Ale to kompletnie niepotrzebne utrudnianie już dramatycznej sytuacji.
Zero zdziwienia, pełne wsparcie dla takich “dezerterów”. Nie ma sensu ginąć, gdy jest się komuś potrzebnym żywym.
No kurwa.
Znam jednego uchodźcę w wieku 20-kilku lat, który jest w Polsce.
Pierwsze pytania jednego znajomego gdy o nim opowiadałem to “A co on tutaj robi? Czemu nie walczy za ojczyznę? ”
A co to za różnica? Może się bał, może nienawidzi swojego kraju, może nie chciał zostawiać swojej żony i dziecka?
W jego przypadku to akurat niezdolność do służby. Więc nie mógłby walczyć nawet jakby chciał.
W statystykach z tego artykułu oczywiście jest liczony jako objęty mobilizacją.
Było do przewidzenia. Nie dziwię im się, mam tylko nadzieję że nikt ich po sądach nie będzie potem targał, czy tutaj czy w ich ojczystym kraju.
Dziennikarstwo poziom Ziobro. Zakaz obowiązuje od 25 lutego (albo nawet 26), dużo mężczyzn mieszkających na Zachodniej Ukrainie wyjechało pierwszego-drugiego dnia. Nie każdy mężczyzna w wieku 18-60 jest objęty mobilizacją, są wiele wyjątków (naprawdę dużo): trójka+ dzieci (a nie tylko fakt bycia samotnym ojcem), stopień niepełnosprawności albo inne problemy zdrowotne, kierowcy itp. Są też przypadki kiedy ludzie wyjeżdżali z terenów okupowanych (przez Krym, Rosję, kraje bałtyckie i potem do Polski). Jest korupcja, oczywiście, ale nie na taką skale i raczej nie na granicy (ktoś próbuję kupić pozwolenie na wyjazd, albo stopień niepełnosprawności itp) i jest więcej przypadków nielegalnych prób przekroczenia granicy niż korupcji.
P.S. No i oczywiście nikt nie mówi o tym ile mężczyzn wróciło na Ukraine po 24.02.
I takich panów szczególnie wspieram, przynajmniej dobrym słowem.
Wszyscy mogliby sie na mnie moralnie obrazić, ale jeśli groziłaby mi kara wiezienia po prostu nie wróciłbym do kraju.
Nauczka jest jedna – w przypadku wojny trzeba uciekać z kraju w pierwszych godzinach.
Bardzo dobrze, że pojawił się ten artykuł, może dzięki temu więcej osób zwróci uwagę na problemy mężczyzn na Ukrainie. Zakaz opuszczania przez nich kraju nie dość, że jest obrzydliwy to jeszcze bez sensowny ponieważ i tak nikt nie bierze ich wojska, wiec tak na prawdę jedyne co tam robią to żyją w ciągłym stresie. Do tego dochodzi jeszcze brak pracy na terenie objętym wojną wiec nie dość że mogą zginąć od pocisku spadającego na ich dom to jeszcze z głodu. I teraz niektórzy rzuciliby argument o repopulacji, że „jeden mężczyzna jest w stanie zapłodnić wiele kobiet” i dlatego życie mężczyzny jest mniej warte – bzdura, żyjemy w monogamicznym społeczeństwie i większość osób związuje się z jedną osobą a nie z kilkoma jednocześnie. Odnoszę wrażenie, że osoby używające tego argumenty to jakieś incele którzy myślą, że w końcu poruchają.
Nie rozumiem również ukazywania Zełenskiego jako jakiegoś bohatera skoro przez niego giną ludzie którzy nie mają nawet jak się obronić, a można by temu zapobiec gdyby zniósł ten obrzydliwy, seksistowski zakaz opuszczania kraju. A zanim jakiś idiota powie mi, że jestem rosyjską onucą to dodam, że kibicuje Ukrainie, ale to nie znaczy, że muszę bezkrytycznie podchodzić do wszystkiego co robi rząd tego kraju.
A wiecie co jest najgorsze? Mainstream mówi, że to kobiety są najbardziej poszkodowane podczas gdy to mężczyźni giną ponieważ zostali ZMUSZENI do zostania na Ukrainie (nie wszyscy bo znajda się też tacy którzy chcieli walczyć i to ich wybór). No po prostu kurwa XD
BRAWO 😊 Pomysł, że mężczyzn można legalnie odstrzelić, zamknąć w klatkach i nie pozwalać wyjechać z kraju, tylko z POWODU dyskryminacji ze względu na płeć i seksizmowi był od początku karygodny. Mam nadzieję, że po wojnie ludzie odpowiedzialni za więzienie mężczyzn odpowiedzą przed Trybunałem Praw Człowieka
Zrobił bym dokładnie to samo , nie miał bym zamiaru ginąc za ten zjebany patologiczny kraj który nic mi nie daje tylko wyciąga ręce po moje pieniądze żeby utrzymywać alko patoli
slusznie. W razie jakiejkolwiek agresji na polske mam pelny bak w samochodzie. 20 minut i siedze w samochodzie
1. Ten zakaz to seksizm
2. Jest pierdyliard wyjątków od służby
3. No już idąc tokiem myślenia że facet ma bronić ojczyzny: to teraz podaj mi wartość która ci wyjdzie jak odejmiesz tych którzy z własnej woli wrócili do kraju go bronić
4. Dezerterzy to wina strony ukraińskiej ze mają korupcję lub nieszczelną granicę po ich stronie
5. Znowu patrz punkt pierwszy
Najważniejsze żeby kobiety i dzieci przeżyły, zawsze kobiety i dzieci.
W obowiązku mężczyzn jest tylko umrzeć przy pierwszej wzmiance o zagrożeniu.
Dalej kładźcie sobie do głów, że to kobiety mają ciężko w obecnych ustrojach.
Można w tym czasie zarabiać kasę po za krajem, a po wojnie wrzucić z powrotem.
To też robi sens.
Jak pytalem moich pisowskich kolegow co by zrobili gdyby wybuchla w Polsce wojna to powiedzieli, ze by odrazu wyjechali z kraju. Bycmoze chodzi o to, ze chca zaatakowac kraj najezdzcy, zeby zdusic zagrozenie u zrodla.