OPie, co oznacza “wiem bardzo dobrze, co mam zrobić”?
EDIT: To jest “od” czy “do” siostry, bo to wiele zmienia?
OP, wyrazy współczucia. Nie wyobrażam sobie nie być w dobrych relacjach z rodzicami.
Terapeuta jest mocno potrzebny by to rozbroić i doprowadzić do zażegnania konfliktu.
Współczuję, zwłaszcza, że na to raczej nie ma lekarstwa 😐
Witam w klubie.
Znana mi śpiewka…
Kontekst?
Bo dwa miesiące bez kontaktu to jednak trochę długo… Pytanie czy to powód obecnych żalów, czy skutek ustawicznych żalów mamy.
Przepraszam, nie jesteś czasem zaginionym bratem mojej matki? Moja babka też jest taką wiedźmą.
r/insaneparents
Współczuję. 😔Moja po tym jak wysłałam jej życzenia na Dzień Matki odpisała mi, że nie jest moją matką, bo wszyscy ludzie są dziećmi Bożymi a ona i tak tego ziemskiego święta nie obchodzi. 🤣😂😅
Po stylu wiadomości Twoja mama wygląda mi na jedna z tych osob, co uwielbiają posługiwać się odwrócona psychologią i wzbudzać poczucie winy w innych.
Szczere pytanie: w czym przejawia się tutaj narcyzm? Zdaję sobie sprawę, że definicja w psychologii jest trochę inna niż klasyczna definicja oparta na greckiej mitologii, ale to mi wygląda na coś w ogóle niepowiązanego z oryginalnym znaczeniem “narcyzmu”.
U mnie podobnie. Ja się odciąłem i tyle. Chuja wbijam w to i już. Trochę mi to zajęło.
Ah te matki to jednak myślą uniwersalnie. U mnie też teksty z karmą zawsze się pojawiają.
Współczuje aczkolwiek z drugiej strony – nie daj sobie wmówić, że powinieneś to przeżywać bardziej niż chcesz. Rodziców się nie wybiera, ja dopóki kompletnie nie zerwałem relacji ze swoim mega toksycznym ojcem to moje życie było dużo gorsze. Dopiero całkowicie odcięcie się i pogodzenie się z tym, że po prostu był złym i podłym człowiekiem pomogło diametralnie. Po pewnym czasie z obowiązku poszedłem na jego pogrzeb – był to jeden z lepszych dni mojego życia. IMO żadnych półśrodków i żadnych wyrzutów sumienia – to Twoje życie.
Ogólnie – wydaje się, że podejmujecie dobre decyzje. Nie zasługujecie na życie w cieniu takiej osoby. Macie prawo do własnego szczęścia i do własnej drogi. Powodzenia.
a co z klasykiem “ale to ty dzwonisz”
Polecam konto toksyczni.rodzice na insta każdemu kto się z tym zmaga. Albo podejrzewa. Bo o tym nie zawsze się wie.
Mam coś podobnego, na codzień w mniejszym stopniu. Takie wiadomości zdarzają sie ale nie często. U mnie to już conajmniej druga generacja. Moja babcia miała jeszcze głębsze zaburzenie osobowości na tym tle. Efekt taki ze moja mama i ciocia maja kompletnie rozbite życie, alkoholizm, rozwody itd. Moj brat i moja siostra cioteczna tez nie lepiej. U mnie tylko wczesne odejście z domu plus 4 lata intensywnej terapii coś dały.
Trzymaj sie!
Kij ma zawsze dwa końce. Nie wyobrażam sobie nie zadzwonić do mamy przez 2 miesiące.
19 comments
OPie, co oznacza “wiem bardzo dobrze, co mam zrobić”?
EDIT: To jest “od” czy “do” siostry, bo to wiele zmienia?
OP, wyrazy współczucia. Nie wyobrażam sobie nie być w dobrych relacjach z rodzicami.
Terapeuta jest mocno potrzebny by to rozbroić i doprowadzić do zażegnania konfliktu.
Współczuję, zwłaszcza, że na to raczej nie ma lekarstwa 😐
Witam w klubie.
Znana mi śpiewka…
Kontekst?
Bo dwa miesiące bez kontaktu to jednak trochę długo… Pytanie czy to powód obecnych żalów, czy skutek ustawicznych żalów mamy.
Przepraszam, nie jesteś czasem zaginionym bratem mojej matki? Moja babka też jest taką wiedźmą.
r/insaneparents
Współczuję. 😔Moja po tym jak wysłałam jej życzenia na Dzień Matki odpisała mi, że nie jest moją matką, bo wszyscy ludzie są dziećmi Bożymi a ona i tak tego ziemskiego święta nie obchodzi. 🤣😂😅
Po stylu wiadomości Twoja mama wygląda mi na jedna z tych osob, co uwielbiają posługiwać się odwrócona psychologią i wzbudzać poczucie winy w innych.
Szczere pytanie: w czym przejawia się tutaj narcyzm? Zdaję sobie sprawę, że definicja w psychologii jest trochę inna niż klasyczna definicja oparta na greckiej mitologii, ale to mi wygląda na coś w ogóle niepowiązanego z oryginalnym znaczeniem “narcyzmu”.
U mnie podobnie. Ja się odciąłem i tyle. Chuja wbijam w to i już. Trochę mi to zajęło.
Ah te matki to jednak myślą uniwersalnie. U mnie też teksty z karmą zawsze się pojawiają.
Współczuje aczkolwiek z drugiej strony – nie daj sobie wmówić, że powinieneś to przeżywać bardziej niż chcesz. Rodziców się nie wybiera, ja dopóki kompletnie nie zerwałem relacji ze swoim mega toksycznym ojcem to moje życie było dużo gorsze. Dopiero całkowicie odcięcie się i pogodzenie się z tym, że po prostu był złym i podłym człowiekiem pomogło diametralnie. Po pewnym czasie z obowiązku poszedłem na jego pogrzeb – był to jeden z lepszych dni mojego życia. IMO żadnych półśrodków i żadnych wyrzutów sumienia – to Twoje życie.
r/raisedbynarcissists
[Po polsku kiedyś było to](https://forum.gazeta.pl/forum/f,256178,Dzieci_narcystycznych_rodzicow.html). Dostęp po akceptacji moderatora. Jeszcze parę lat temu było aktywne, jak jest teraz, nie wiem.
Ogólnie – wydaje się, że podejmujecie dobre decyzje. Nie zasługujecie na życie w cieniu takiej osoby. Macie prawo do własnego szczęścia i do własnej drogi. Powodzenia.
a co z klasykiem “ale to ty dzwonisz”
Polecam konto toksyczni.rodzice na insta każdemu kto się z tym zmaga. Albo podejrzewa. Bo o tym nie zawsze się wie.
Mam coś podobnego, na codzień w mniejszym stopniu. Takie wiadomości zdarzają sie ale nie często. U mnie to już conajmniej druga generacja. Moja babcia miała jeszcze głębsze zaburzenie osobowości na tym tle. Efekt taki ze moja mama i ciocia maja kompletnie rozbite życie, alkoholizm, rozwody itd. Moj brat i moja siostra cioteczna tez nie lepiej. U mnie tylko wczesne odejście z domu plus 4 lata intensywnej terapii coś dały.
Trzymaj sie!
Kij ma zawsze dwa końce. Nie wyobrażam sobie nie zadzwonić do mamy przez 2 miesiące.