> Tusk dobrze czuje atmosferę i wie, że nawet libki będą musiały się jakoś ustosunkować do dramatycznej sytuacji mieszkaniowej.
Zgodnie z typową modłą pana Wolińskiego, bez kilku “libków” na szpaltę artykuł nieważny. Czasem naprawdę trudno podjąć debatę, jeśli interlokutor zaczyna swój argument od pogardliwego/pejoratywnego określenia swojego adwersarza. No ale dobrze…
Moim zdaniem nie do końca trafiony wniosek – Donald Tusk wspomina o mieszkaniach dlatego, że jego własny podstawowy elektorat zaczyna tracić dostęp do mieszkań, traci możliwość zakupu, traci nawet możliwość sensownego wynajmu. Jest też doskonale świadomy tego, co oznacza w praktyce brak dostępu do mieszkań – brak stabilizacji, dalszą zapaść demograficzną, przyspieszenie emigracji, zatrzymanie mobilności społecznej i tak dalej.
Mało kto podjąłby temat prawa do mieszkania, gdyby nie obecna sytuacja w postaci kryzysu na rynku wynajmu i braku możliwości wzięcia kredytu hipotecznego przez większość ludzi.
[removed]
A dlaczego mieszkanie nie może być i prawem, i towarem?
3 comments
> Tusk dobrze czuje atmosferę i wie, że nawet libki będą musiały się jakoś ustosunkować do dramatycznej sytuacji mieszkaniowej.
Zgodnie z typową modłą pana Wolińskiego, bez kilku “libków” na szpaltę artykuł nieważny. Czasem naprawdę trudno podjąć debatę, jeśli interlokutor zaczyna swój argument od pogardliwego/pejoratywnego określenia swojego adwersarza. No ale dobrze…
Moim zdaniem nie do końca trafiony wniosek – Donald Tusk wspomina o mieszkaniach dlatego, że jego własny podstawowy elektorat zaczyna tracić dostęp do mieszkań, traci możliwość zakupu, traci nawet możliwość sensownego wynajmu. Jest też doskonale świadomy tego, co oznacza w praktyce brak dostępu do mieszkań – brak stabilizacji, dalszą zapaść demograficzną, przyspieszenie emigracji, zatrzymanie mobilności społecznej i tak dalej.
Mało kto podjąłby temat prawa do mieszkania, gdyby nie obecna sytuacja w postaci kryzysu na rynku wynajmu i braku możliwości wzięcia kredytu hipotecznego przez większość ludzi.
[removed]
A dlaczego mieszkanie nie może być i prawem, i towarem?