Rekord w budownictwie mieszkaniowym. Deweloperzy jednak wstrzymują dalsze inwestycje

2 comments
  1. Tak przypomniała mi się taka proto-pasta sprzed kilkunastu lat:

    >”Polska. Oto znajdujemy się w świecie absurdu. Kraj, w którym co piąty mieszkaniec stracił życie w czasie drugiej wojny światowej, którego 1/5 narodu żyje poza granicami kraju i w którym co 3 mieszkaniec ma 20lat. Kraj, który ma dwa razy więcej studentów niż Francja, a inżynier zarabia tu mniej niż przeciętny robotnik. Kraj, gdzie człowiek wydaje dwa razy więcej niż zarabia, gdzie przeciętna pensja nie przekracza ceny (!) trzech par dobrych butów, gdzie jednocześnie nie ma biedy a obcy kapitał się pcha drzwiami i oknami. Kraj, w którym cena samochodu równa się trzyletnim zarobkom, a mimo to trudno znaleźć miejsce na parkingu. Kraj, w którym rządzą byli socjaliści, w którym święta kościelne są dniami wolnymi od pracy (!) Cudzoziemiec musi zrezygnować tu z jakiejkolwiek logiki, jeśli nie chce stracić gruntu pod nogami. Dziwny kraj, w którym z kelnerem można porozmawiać po angielsku, z kucharzem po francusku, ekspedientem po niemiecku a ministrem lub jakimkolwiek urzędnikiem państwowym tylko za pośrednictwem tłumacza. Polacy..! Jak wy to robicie..?”

    Kraj, w którym im więcej mieszkań się buduje, tym trudniej zdobyć mieszkanie.

    EDIT: Z ciekawości zerknąłem kiedy ta pasta mogła powstać, najwcześniejszą zachowaną wzmiankę znalazłem z 2003 roku, więc faktycznie prehistoria. Jako, że jest napisane, ze “kraj, w którym rządzą byli socjaliści” to można założyć, że pasta powstałą za rządu Millera, gdzieś między 2001 a 2003 rokiem.

Leave a Reply