“Odwrócił” to trochę mylny tytuł (w treści lepiej). W USA nie ma federalnego prawa bezpośrednio regulującego aborcję, tylko robi to zwykle prawo stanowe. Roe v. Wade zakazało zakazów, wywodząc prawo do aborcji z konstytucji^* a dziś Sąd Najwyższy odwrócił ten wyrok, w ten sposób pozwalając jej stanom zakazywać.
Efekt jest taki, że w części stanów (w wielu od zaraz bo przepisy były tylko zawieszone) będzie jak w Polsce albo gorzej, ale nie wszędzie. Kongres teoretycznie mógłby się ogarnąć i ją zalegalizować (co pewnie spowodowałoby nowe pozwy, a republikańscy sędziowie by coś wymodzili żeby “odkryć” w konstytucji zakaz), ale tego nie zrobi.
Niby techniczne szczegóły, ale pokazuje jak bizantyjski i niewydolny zrobił się amerykański system, gdzie sporo praw (np. to, małżeństwa homoseksualne, antykoncepcja)* nie jest regulowana ustawą albo bezpośrednim jasnym zapisem konstytucji, a sofizmatyką w wykonaniu nieusuwalnych polityków w togach.
*Te interpretacje są, przynajmniej dla mnie jako laika przyzwyczajonego do tego jak się prawo robi w Polsce/systemie kontynentalnym, naprawdę daleko idące względem samego tekstu:
Najbogatszy kraj świata, a kobiety mają mniej praw do własnego ciała niż zwierzęta, lmao. USA powoli zamienia się w teokracje i serio myślę, że ten kraj może się rozpaść w tym wieku.
Czyli kobieta będzie miała prawo kogoś zastrzelić jeśli będzie jej chciał zrobić krzywdę, ale nie będzie miała prawa usunąć ciąży, która zagraża jej życiu?
Dobry pokaz upośledzonego systemu prawa i ustawodawstwa w USA. 9 osób siedzących na stołkach do końca życia ma kompletną kontrolę nad jednymi z najbardziej omawianych spraw w kraju.
W Sądzie Najwyższym siedzi teraz większość konserw i będzie tak pewnie przez minimum następną dekadę, więc nawet przy wygranych wyborach przez liberałów ludność może co najwyżej mieć nadzieję, że 6 konserwatywnych sędziów się zlituje i nie cofnie ogólnokrajowych nakazów min. zapewnienia dostępu do aborcji, małżeństw tej samej płci czy antykoncepcji.
Jeszcze około 5 lat temu, kiedy Trump/Republikanie blokowali kandydatury bardziej postępowych sędziów, na Amerykańskich portalach przeważały opinie “Do tego się nie posuną”. Parę kontrowersyjnych decyzji później, wylądowaliśmy tutaj.
Teraz jeszcze związki lgbt i antykoncepcja i można do domu.
Zakaz aborcji i polowania na kobiety do tego Nowy Jork odblokował PvP. Fajna ta najwiękasza “demokracja” świata.
Oh well… Czas zainwestować w firmy szyjące czerwone kubraczki
Mam nadzieje że z amerykańskim dostępem do broni będzie “ciekawiej” niż było u nas po zakazie aborcji
Widać to po krajach, w tym PL i USA, że jak religijni fanatycy dochodzą do władzy, to następuje regres.
BTW: już mówią o zabraniom praw ludziom LGBT+. Następni będą czarnoskórzy. Ciekawe czy w końcu przywrócą niewolnictwo.
10 comments
“Odwrócił” to trochę mylny tytuł (w treści lepiej). W USA nie ma federalnego prawa bezpośrednio regulującego aborcję, tylko robi to zwykle prawo stanowe. Roe v. Wade zakazało zakazów, wywodząc prawo do aborcji z konstytucji^* a dziś Sąd Najwyższy odwrócił ten wyrok, w ten sposób pozwalając jej stanom zakazywać.
Efekt jest taki, że w części stanów (w wielu od zaraz bo przepisy były tylko zawieszone) będzie jak w Polsce albo gorzej, ale nie wszędzie. Kongres teoretycznie mógłby się ogarnąć i ją zalegalizować (co pewnie spowodowałoby nowe pozwy, a republikańscy sędziowie by coś wymodzili żeby “odkryć” w konstytucji zakaz), ale tego nie zrobi.
Niby techniczne szczegóły, ale pokazuje jak bizantyjski i niewydolny zrobił się amerykański system, gdzie sporo praw (np. to, małżeństwa homoseksualne, antykoncepcja)* nie jest regulowana ustawą albo bezpośrednim jasnym zapisem konstytucji, a sofizmatyką w wykonaniu nieusuwalnych polityków w togach.
*Te interpretacje są, przynajmniej dla mnie jako laika przyzwyczajonego do tego jak się prawo robi w Polsce/systemie kontynentalnym, naprawdę daleko idące względem samego tekstu:
https://en.wikipedia.org/wiki/Fourteenth_Amendment_to_the_United_States_Constitution
Najbogatszy kraj świata, a kobiety mają mniej praw do własnego ciała niż zwierzęta, lmao. USA powoli zamienia się w teokracje i serio myślę, że ten kraj może się rozpaść w tym wieku.
Czyli kobieta będzie miała prawo kogoś zastrzelić jeśli będzie jej chciał zrobić krzywdę, ale nie będzie miała prawa usunąć ciąży, która zagraża jej życiu?
Dobry pokaz upośledzonego systemu prawa i ustawodawstwa w USA. 9 osób siedzących na stołkach do końca życia ma kompletną kontrolę nad jednymi z najbardziej omawianych spraw w kraju.
W Sądzie Najwyższym siedzi teraz większość konserw i będzie tak pewnie przez minimum następną dekadę, więc nawet przy wygranych wyborach przez liberałów ludność może co najwyżej mieć nadzieję, że 6 konserwatywnych sędziów się zlituje i nie cofnie ogólnokrajowych nakazów min. zapewnienia dostępu do aborcji, małżeństw tej samej płci czy antykoncepcji.
Jeszcze około 5 lat temu, kiedy Trump/Republikanie blokowali kandydatury bardziej postępowych sędziów, na Amerykańskich portalach przeważały opinie “Do tego się nie posuną”. Parę kontrowersyjnych decyzji później, wylądowaliśmy tutaj.
Teraz jeszcze związki lgbt i antykoncepcja i można do domu.
Zakaz aborcji i polowania na kobiety do tego Nowy Jork odblokował PvP. Fajna ta najwiękasza “demokracja” świata.
Oh well… Czas zainwestować w firmy szyjące czerwone kubraczki
Mam nadzieje że z amerykańskim dostępem do broni będzie “ciekawiej” niż było u nas po zakazie aborcji
Widać to po krajach, w tym PL i USA, że jak religijni fanatycy dochodzą do władzy, to następuje regres.
BTW: już mówią o zabraniom praw ludziom LGBT+. Następni będą czarnoskórzy. Ciekawe czy w końcu przywrócą niewolnictwo.