Polak w NBA

25 comments
  1. Jeszcze mogę zrozumieć gdy komuś przeszkadza jak w Polskiej reprezentacji grałby jakiś imigrant. No ale matka Polka, więc pewnie Polak z dziada pradziada, i do tego nazwisko po matce.

  2. Ja się tylko bałem, że będzie wyższy od Gortata i stanie się przez to Największym Polakiem (zaraz po papieżu, wiadomo). Na szczęście nie i Marcin trzyma tytuł.

  3. Spora część ,,prawdziwych Polaków” mogłaby się grubo zdziwić gdyby tak pogrzebali w swoich rodowodach… Narodowość to nie kolor i pochodzenie przodków tylko wychowanie, kultura i język.

  4. Swoją drogą spotkałem kiedyś Polaka w bardzo niespodziewanych okolocznościach. Norwegia. Parking pod galerią handlową, warsztat wymiany kół. Zagadałem tam do Araba, ale nie mówił po angielsku (a ja nic po norwesku), więc zawołal kolegę. Przychodzi Murzyn (tak, po polsku to odpowiednie słowo). Zaczyna po angielsku, a jak odpowiedziałem, to on w śmiech. Pyta skąd jestem. No a ja, że skoro się śmieje i pyta, to pewnie wie ponl akcencie. Wtedy przeszedł na polski. Czystą, elegancką bez żadnych naleciałości opowiedział mi swoją historię. Był z pochodzenia… Portugalczykiem, po ojcu Nigeryjczyku. W Polsce kilka lat grał w jakiejś okręgowej lidze piłkarskiej w Skierniewicach. Miał żonę Polkę Mulatkę. In sam już miał 🇵🇱 obywatelstwo. I dorabiał sobie w Norwegii, pracując fizycznie. Superinteligentny gość, super poczucie humoru. Obyśmy więcej takich Polaków mieli.

  5. w dodatku je faworki/chrust. a to jest ostateczny dowód

    inb4 brytole już się zdążyli zesrać, “bo to przecież Brytyjczyk jest”

  6. Od razu zaznaczę że w ogóle koszykówki nie śledzę, nie znam gościa.

    W dupie mam jego kolor skóry, moim zdaniem taki z niego Polak jak z Gabriela Sloniny.

  7. Żenujące, że takie wpisy muszą powstawać. Polska to jednak w dużej części jebany ciemnogród.

  8. Chciałbym powiedzieć, że od czasów Olisadebe (ponad 20 lat już) czasy i ludzie się zmienili, ale nope. Wyrosło po prostu nowe pokolenie “prawdziwych Polaków”. W zasadzie, jest nawet gorzej niż kiedyś…

  9. Ludzie się podniecają typem, który będzie rzucać piłka do kosza jakby wynalazł lekarstwo na raka 😬

  10. Ma obywatelstwo to jest Polakiem.Sportem promuję Polskę ,robi więcej jak co nie jeden co pisze tylko farmazony w necie a też się za Polaka uważa

  11. Ja nie jestem dumny że jestem jego rodakiem ba, w ogóle nie jestem dumny z bycia czymkolwiek rodakiem. Jeśli jestem z czegoś dumny, są to rzeczy do których doszedłem własną pracą.

  12. Czyli co, minimalny poziom melaniny to już nie Polak?

    Ciekawe że jak Izu Ugonoh mówił pozytywnie o marszu narodowców to nagle nikt nie kwestionował jego narodowości

  13. Wszystko fajnie. Ale ja mam innego rodzaju “problem” z tym hurra optymizmem, że “kolejny Polak w NBA”.
    Chrzanić rasistów. Jeśli Jeremy czuję się Polakiem itd. spoko. To już są naturalnie dyskusje na tle narodowościowym i rasowym.
    Ale.
    Ale.
    Jeremy nie reprezentuje, że tak powiem “polskiej szkoły koszykówki”. Uważam, że paradoksalnie to ludzie, którzy są dumni z tego, że Jeremy-polak dostał się do NBA są większymi rasistami, niż Ci, którzy zarzucają mu brak związku bliskiego z krajem i wychowania w Polsce.
    Eksperyment myślowy –
    Z jednej strony mamy Jeremiego.
    Z drugiej młodego Polaka pochodzącego z wietnamskiej rodzicu imigrantów. Albo afrykanskiej. Wychowany w Polsce, grający od dziecka w polskich klubach sportowych. Ale np. czujący się bardziej mimo wszystko Wietnamczykiem/ Marokańczykiem itp. Ale to polskie kluby sportowe go wychowały.
    Z kogo powinniśmy być bardziej dumni, jeżeli dostanie się do NBA?
    Sukces sportowy danego narodu na arenie międzynarodowej moim zdaniem powinien być powiązany z infrastrukturą i organizacjami sportowymi danego kraju.
    To jest trudna sytuacja. Zdecydowanie bliżej mi do kibicowania Jeremiemu, niż oskarżaniu go o “podszywanie się pod bycie Polakiem”. Mam jednak powyższą wątpliwość.
    Umiejętności Jeremiego mało, jeśli nie nic nie zawdzięczają polskiej kulturze sportowej (no może poza jakimiś elementami, które może wpłynęły na niego przez rodzinę).
    Tak się dzielę wątpliwościami.

Leave a Reply