Bliski przyjaciel prezydenta Rosji Władimira Putina i deputowany do Dumy Państwowej ostrzegł, że Londyn będzie pierwszym miastem, które zostanie zbombardowane w przypadku kolejnej wojny światowej

8 comments
  1. hmm, skrajnie prawicowy przywódca zamierzający bombardowaniami Londynu wygrać wojnę, gdzieś już chyba w przeszłości ktoś tego próbował i nie skończył najlepiej.

  2. Kurwa. PiS tak rozjebal nasza pozycje na scenie międzynarodowej ze już nawet nie jesteśmy gospodarzami walk podczas wojny światowej?!

  3. Jedna bomba na Londyn i byłby taki ganbang NATO, że Rosja by padła po 2 tygodniach.

    Kilka atomówek by pewnie poszło, ale to byłby taki blitzkrieg, że z Rosjo zostałaby tylko historia.

    Na Rosje by zostało rzucone wszystko co się da i nie zdziwiłbym się, jakby po chwili dołączyły Chiny, by urwać kawałek tortu.

Leave a Reply