Poseł Sterczewski jechał rowerem pod wpływem alkoholu. Teraz przeprasza: Sytuacja nie powinna mieć miejsca

11 comments
  1. Słabo to wygląda, co tu dużo pisać. To też kolejny dobry przykład że robienie sobie z polityków czy partii idoli jest zgubne.

    Ale mnie ciekawi na ile to przypadkowa kontrola, a na ile PiS trzyma pod obserwacją popularnych polityków opozycji. Po Brejzie i pegasusie, absolutnie mnie to nie zdziwi, a nieoficjalna kampania wyborcza, co tu dużo mówić, jest już w toku. I takie zdarzenia to polityczne złoto.

    Bo oczywiście TVP ma już “wyciek” nagrania z policji i prawicowe media grzeją temat ostro. Zestawi się to z Tuskiem i można tak do końca tygodnia. A inflacja czy cuś? [Ojtam ojtam tylko do 15+% wzrośnie.](https://www.rmf24.pl/ekonomia/news-inflacja-wzrosnie-do-15-5-proc-w-piatek-gus-poda-dane,nId,6121726)

  2. Czyli nie dość że świadomie łamał prawo, stwarzał zagrożenie na drodze, to jeszcze od wszystkiego próbował się wymigać nadużywając immunitetu poselskiego.

    Jak dla mnie to powinno być złożenie mandatu poselskiego, a nie dobrowolne wpłacanie jakiejś sumy na rzecz jakiejś fundacji.

  3. W dupie mam że przeprasza. Powinien zostać wywalony dyscyplinarnie z klubu i wyautowany z polityki dożywotnio.

  4. Dobrze, że rowerem, a nie samochodem. Następnym razem będzie pamiętał o sprawdzeniu oświetlenia przed jazdą po pijaku.

  5. W ramach ciekawostki. O trzeciej nad ranem centrum Amsterdamu pełne jest nietrzeźwych rowerzystów. Formalnie nielegalne. Policja toleruje w granicach rozsądku w myśl zasady “lepiej niech pijani jadą rowerem niż samochodem”. Oczywiście mowa o ludziach, którzy pili alkohol ale kontrolują sytuację a nie typach, którzy jadą wężykiem.

  6. Update:

    > Szanowni Państwo, chciałbym wszystkich bardzo przeprosić za moje wczorajsze zachowanie. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca i nigdy się już nie powtórzy. W ramach zadośćuczynienia wpłacę 5000 zł na rzecz Fundacji Pomocy Ofiarom Wypadków Drogowych Amber.

    Jeszcze lepiej byłoby, gdyby dodatkowo dobrowolnie przyszedł na komisariat, przyznał się i zapłacił mandat (bodaj 2500 zł). Ale – i tak szybkość i jakość reakcji wyższa od średniej wśród polityków. Dla mnie temat zamknięty.

  7. Jak dla mnie temat nawet nie jest warty artykułu.
    Często mam odczucie że duża cześć społeczeństwa (też tutaj na reddicie) oczekuje że politycy będą ludźmi idealnymi, nieskazitelnymi ale tak nie jest i nie będzie. To że facet jechał rowerem po pijaku oczywiście jest karygodne (szczególnie reakcja na kontrole), ale po fakcie zachował się przyzwoicie. I do tego nadal jechał rowerem, więc zagrożenie stwarzał głównie dla siebie – gdyby jechał autem, sytuacja wyglądałaby dużo gorzej a też teoretycznie mógłby się wymigać immunitetem.

Leave a Reply