Pisałem o tym wielokrotnie. Nawet nie chce mi się szukać moich starych wpisów w temacie.
PiS zrobi wszystko, żeby wyborów nie przegrać. Przeforsują zmianę ordynacji wyborczej nawet na 1 dzień przed głosowaniem, jeżeli taka będzie potrzeba polityczna. Usłużny “Trybunał Konstytucyjny” im to wszystkie przyklepie bez większych pytań. Podobnie jak już neo-neo-neo-Sąd Najwyższy.
Dla PiS nie ma rzeczywistości żadnej po przegraniu wyborów. Oni o tym wiedzą.
A czy wspólna lista nie ratuje przed tym? No i czy to w takim razie nie przypadek że wziął ścierkę na swoją listę?
Jeśli rząd to wprowadzi to partie takie jak moja nie mają prawa bytu.
Aż sobie [musiałem ponownie odświeżyć](https://www.youtube.com/watch?v=5G40ra3ybAs) już ch*j wie który raz to od 2016 roku oglądam, ale pewnie nabiłem Stonodze co najmniej setki wyświetleń. :’)
Planować sobie mogą. W ten sposób jedynie zmuszą opozycję do jednej listy, a z tą nie wygrają.
kiedyś AWS zaczął grzebać przy ordynacji a potem przegrał i w bonusie się rozpadł, potem SLD odwróciło zmiany AWSu i też spadło z rowerka w następnych wyborach.
i dokładnie tego samego życzę PiSowi
Zastanawiałem się bardzo długo co mogłoby sprawić, że oddałbym głos na listę zawierającą Konfederację.
To. Właśnie kurwa TO.
Ja pierdole to jest ostatnia szansa – dosłownie by uratować Polskę. Nie sądziłem, że tak się to potoczy, ale kurwa mać…
Edit: I tak wiem, że Konfy nikt we wspólnej liście nie uwzględnia, ale tak TBH, to jest kolejne 5%, chociaż wątpię by chcieli się w ten sposób bawić. Czy czasem do zmiany ordynacji wyborczej nie potrzeba 2/3 głosów?
W sumie zastanawiam się, ale możliwe, że Duda by to zawetował. Jestem prawie pewny, że takie zmiany w konstytucji powinny być możliwe do wprowadzania od NASTĘPNYCH wyborów, tak by najbliższe, zawsze się odbywały z ordynacją którą zaprowadził poprzedni rząd (by zapobiec takim akcjom).
W tekście nie ma nic o tym że “planuje”. Clickbait
Chociaż sam wywiad ciekawy i poprawny
Oczywiście na reddicie nikt nie czyta artykułów, o czym sam się przekonuję wrzucając swoje znaleziska
Mam jeszcze jedną myśl – tym razem już totalnie serio. Jeśli PiS odpierdoli hucpę przy wyborach – może pora zorganizować się oddolnie, że bierzemy zaświadczenia o uprawnieniu do głosowania w dowolnym mieście i “przejmujemy” te okręgi wyborcze – zwłaszcza te małe – dorzucając tam po 2000 wyborców z tych największych?
Taki totalny plot twist – chcieliście wydymać społeczeństwo – świadome społeczeństwo wydyma was.
Akurat się z tym nie zgadzam ale ograniczenie ilości posłów jest powszechnie popularne od lat:
10 comments
Pisałem o tym wielokrotnie. Nawet nie chce mi się szukać moich starych wpisów w temacie.
PiS zrobi wszystko, żeby wyborów nie przegrać. Przeforsują zmianę ordynacji wyborczej nawet na 1 dzień przed głosowaniem, jeżeli taka będzie potrzeba polityczna. Usłużny “Trybunał Konstytucyjny” im to wszystkie przyklepie bez większych pytań. Podobnie jak już neo-neo-neo-Sąd Najwyższy.
Dla PiS nie ma rzeczywistości żadnej po przegraniu wyborów. Oni o tym wiedzą.
A czy wspólna lista nie ratuje przed tym? No i czy to w takim razie nie przypadek że wziął ścierkę na swoją listę?
Jeśli rząd to wprowadzi to partie takie jak moja nie mają prawa bytu.
Aż sobie [musiałem ponownie odświeżyć](https://www.youtube.com/watch?v=5G40ra3ybAs) już ch*j wie który raz to od 2016 roku oglądam, ale pewnie nabiłem Stonodze co najmniej setki wyświetleń. :’)
Planować sobie mogą. W ten sposób jedynie zmuszą opozycję do jednej listy, a z tą nie wygrają.
kiedyś AWS zaczął grzebać przy ordynacji a potem przegrał i w bonusie się rozpadł, potem SLD odwróciło zmiany AWSu i też spadło z rowerka w następnych wyborach.
i dokładnie tego samego życzę PiSowi
Zastanawiałem się bardzo długo co mogłoby sprawić, że oddałbym głos na listę zawierającą Konfederację.
To. Właśnie kurwa TO.
Ja pierdole to jest ostatnia szansa – dosłownie by uratować Polskę. Nie sądziłem, że tak się to potoczy, ale kurwa mać…
Edit: I tak wiem, że Konfy nikt we wspólnej liście nie uwzględnia, ale tak TBH, to jest kolejne 5%, chociaż wątpię by chcieli się w ten sposób bawić. Czy czasem do zmiany ordynacji wyborczej nie potrzeba 2/3 głosów?
W sumie zastanawiam się, ale możliwe, że Duda by to zawetował. Jestem prawie pewny, że takie zmiany w konstytucji powinny być możliwe do wprowadzania od NASTĘPNYCH wyborów, tak by najbliższe, zawsze się odbywały z ordynacją którą zaprowadził poprzedni rząd (by zapobiec takim akcjom).
W tekście nie ma nic o tym że “planuje”. Clickbait
Chociaż sam wywiad ciekawy i poprawny
Oczywiście na reddicie nikt nie czyta artykułów, o czym sam się przekonuję wrzucając swoje znaleziska
Mam jeszcze jedną myśl – tym razem już totalnie serio. Jeśli PiS odpierdoli hucpę przy wyborach – może pora zorganizować się oddolnie, że bierzemy zaświadczenia o uprawnieniu do głosowania w dowolnym mieście i “przejmujemy” te okręgi wyborcze – zwłaszcza te małe – dorzucając tam po 2000 wyborców z tych największych?
Taki totalny plot twist – chcieliście wydymać społeczeństwo – świadome społeczeństwo wydyma was.
Akurat się z tym nie zgadzam ale ograniczenie ilości posłów jest powszechnie popularne od lat:
[https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-wybory-parlamentarne-2015/wybieram-swiadomie/news-likwidacja-senatu-i-zmniejszenie-liczby-poslow-politycy-odpo,nId,1903189](https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-wybory-parlamentarne-2015/wybieram-swiadomie/news-likwidacja-senatu-i-zmniejszenie-liczby-poslow-politycy-odpo,nId,1903189)
Naprawdę nie ma gdzie tu się dopatrywać nadchodzącej dyktatury tylko odpowiedzi na popularny postulat.