Nie myli się w jednym: jedzenie mięsa jest źródłem emisji CO2 i to niemałym.
Na pewno powiedzenie “podnieście ceny, a wy hołota mniej żryjcie” pomoże. Już widzę, jak miliony Polaków przechodzą na wegetarianizm /s
“Jednym z największych źródeł emisji CO2 jest hodowla zwierząt na mięso” Czy ten człowiek kiedykolwiek widział ile CO2 produkuje branża transportów?
Jeżeli by przemilczeć pewne aspekty wypowiedzi to prawdą jest, że hodowla zwierząt jest tu sporym problemem – [odpowiada za ponad 1/8](https://www.fao.org/news/story/en/item/197623/icode/) produkcji gazów cieplarnianych.
Nie mniej aby to zmienić wymagana by była spora ilość pracy by zmienić trend jedzenia ludzkości – nauka co warto jeść, jak przygotowywać co czym zastąpić, czas, który trzeba poświęcić na przygotowanie, a następnie koszt dostępnych produktów wegetariańskich musiał by być odpowiednio niższy by mógł konkurować z mięsem.
Bo taki prezes może żreć mniej ale ma dietetyka, który mu zapewni odpowiednią dietę na cały rok, kogoś kto przygotuje te posiłki i finalnie nie musi się liczyć z hajsem, który wydaje na przygotowanie jedzenia.
To już wiemy o jakim informatyku mówił Mati
ja bym powpierdał bogoli chetnie
Zjedzmy Filipiaka.
Nie ma z czego rezygnować? Ile ma domów? Ile samochodów? Ile jego nieruchomości zużywają prądu? Ile wody? Jak często i jak daleko lata na wakacje? Tępy chuj.
Nie musi latać. Jak musi prowadzić biznes to niech robi konferencje przez internet. Z tak szpetną mordą to ciekawe kto w ogóle go chce w tych 90 krajach oglądać.
Swoją drogą, milionerzy może nie mają z czego rezygnować, ale świat może zrezygnować z milionerów.
EAT THE RICH! problems solved.
Dlatego wmawianie ludziom ze musza z czegoś zrezygnować, ze to na klienta będą przerzucane koszty recyklingu to zwykle chamstwo. Bogaci mogą bo tak, no super…
Mam kontrowersyjną dla Janusza propozycję – moze my zrezygnujemy z mięsa a on ze swojej gargantuicznej pensji i przeznaczy ją na programy edukacyjne? A do 90 krajów mozna przeciez zbiorkomem, na osobę emisja z pewnoscią mniejsza :))))
Hahahaha ELI5 jak się tego chuja bojkotuje.
Ludzie bogaci nie jedza miesa? A no tak bo przecierz tylko kawior z jesiotra i ostrygi.
Ok przestaniemy żreć mięso i zjemy bogatych /s
Kawał korporacyjnej kurwy.
Badzmy szczerzy – czasami nie mozna sobie odmowic takich podstaw jak prywatny samolot czy Rolls-Royce.
Rozumiem jednak, ze w Comarchu pracownicy maja mozliwosc pracy zdalnej kiedy tylko chca, w stolowce OpSo podawane jest zroznicowane i przystepne cenowo jedzenie wegetarianskie, komputery firmowe sa usypiane na noc, a miejsc na rowery jest co najmniej tyle co na samochody?
Koleś pewnie ma rację z tą emisją CO2, ale daję sobie obciąć ręce, że tak naprawdę ma to w dupie i jedynie chce dowalić ludziom z niższych klas, bo to w końcu “hołota”.
Tacy są milionerzy, znacząca większość z nich ma tak sprane mózgi od tak masywnej ilości gotówki że normalne społeczeństwo zarabiające średnią krajową to dla nich podludzie mający zapierdalać dla nich za miskę ryżu.
kurwa nawet się zgadzałem aż do ostatniego akapitu xDDDD
>A ja z czego mam rezygnować? Może z prywatnego samolotu, ale wtedy będę leciał tym wielkim, starym boeingiem. Który ma dużo większą emisję CO2 na pasażera. A ja muszę latać bo robię biznes w 90 krajach. Milionerzy nie mają z czego rezygnować
Nie uwierzę że ten człowiek naprawdę tak uważa, ale czego można oczekiwać od milionerów. Wszyscy dookoła mają rezygnować z wygód ale nie oni. Elon musk będzie gadał jakie to auta elektryczne są ekologiczne i w ogóle przyszłość transportu po czym wsiada do prywatnego odrzutowca żeby polecieć 5km.
Za takie wypowiedzi milionerów powinno się im konfiskować cały majątek.
Ewentualnie gilotyna.
Zgadzam sie z tym panem, mniej miesa w jelitach = mniej chorob przewleklych = wiecej kasy w budrzecie.
Jak widzę polskiego janusza, który ma ma bęben tak wyjebany, że bez Calgonu się nie obędzie to myślę, że spora część tej wypowiedzi to prawda. Chamska, dosadna, podyktowana prawem Kalego, ale prawdziwa. I co do wpływu na środowisko to podobno też prawda, choć Polacy akurat wołowiny jedzą mało. A co do Filipiaka jak takiego to ten gość stworzył imperium
poprzez kołchoz zwany Comarchem – kołochoz bo doszedł do swojej pozycji na rynku w oparciu o wyzysk pracowników. Popytajcie zatrudnionych kiedyś w Comarchu to zrozumiecie o co chodzi, więc ciężko patrzeć na jego wypowiedź pozytywnie. Tak jakby zdane gościa z punktu widzenia moralnego ma moim zdaniem małą wiarygodność.
Gdyby wszystko było takie proste. Pospulstwo nie żre mięsa i po problemie /s
Okej, ale serio to problem emisji CO2 i zanieczyszczenia środowiska jest nie możliwy do takie uproszenia:))
Produkcja mięsa z tego co pamiętam to 1/8 całego CO2, gdzie najwięcej produkuję wołowina a w Polsce najbardziej popularna jest wieprzowina i drób co i tak dobre nie jest.
Ograniczenie mięsa, fakt, pomoże, ale muszą to zrobić wszyscy. Nawet takie stare dziady jak Filipiak:))
Nie możemy ograniczyć mięsa w 100% bo są ludzie którzy choćby nie są wstanie wykreślić go z diet czy będą chcieli raz na 2 tygodnie zjeść małego kotleta, ale diety zbilansowane z większą ilością zieleni jako zamienniki troszkę pomogą.
I może jeśli ktoś tak mądry jak Filipiak nie ma z czego rezygnować, to znaczy że z wszystkiego już zrezygnował. Nasz Januszek na pewno nie ma masy samochodów które kolekcjonuję i nie lata bez sensownie samolotem mimo że są wideo konferencję!!11!:))
Błagam, może jako młoda osoba nie rozumiem ale co do diabła jest nie tak z starymi ludźmi? Kto im pozwala pi3|dolić głupoty bez żadnej wiedzy? Bo on na pewno 0 mięsa je, tylko kawior bo go stać
Otóż panie prezesie “stary Boeing” zużywa mniej więcej 3x mniej paliwa na pasażera na 100km niż Pana ekologiczny Pilatus PC-12 🙂 jeżeli pan prezes lata sam, stosunek robi się jeszcze bardziej niekorzystny.
Przy założeniu 170 pasażerów w 737 i 9 w PC-12 😉
Spalanie na godzinę to około 750 galonów na godzinę w 737 vs 70 galonów na godzinę w PC-12.
Więc proszę oddalić się czym prędzej.
Pan Janusz powinien uwazac by jakis kawalek miesa mu w ten gUpi ryj…
Janusz to nie wygląda jak by marcheweczki same wpierdalał ,a jak ktoś mi powie że może chory jest i dlatego tak wygląda.To i tak mi go nie żal będzie gdyż, mając tyle pieniędzy pozwolił by ta choroba z żarła mu mózg 😁
Pan Filipiak jest najwidoczniej bardzo ważnym człowiekiem (BWC). Jak wiadomo każdy BWC musi załatwiać sprawy niezwykle kluczowe dla naszego gatunku, w aż 90 krajach, latając prywatnym odrzutowcem. Jak każdy wie, prywatne odrzutowce są prywatne. Jest to niepodważalny argument. Tak jak i to, że są niezbędne w funkcjonowaniu BWC. Nie wiadomo jak byśmy sobie poradzili bez naszych BWC. Nie wiadomo.
Typ wygląda jak Trynkiewicz
Dobrze wie co *nie*bogaci ludzie jedzą – od znajomych z zagranicy😂
Zgodzę się ze stwierdzeniem, że produkcja mięsa jest poważną przyczyną produkcji CO2, problem faktycznie tkwi w konsumpcjonizmie, natomiast to, że bogaci ludzie nie jedzą mięsa i to absurdalne stwierdzenie o emisji prywatnego samolotu vs Boeinga on chyba wyciągnął ze swoich burżuazyjnych fantazji.
No bardzo ciekawe czy jego prywatny samolot ma mniejszą emisję na pasażera niż normalny, nawet jakiś stary.
Czy przypadkiem to nie firmy sa najwiekszymi trucicielami srodowiska?
Mięso i latanie samolotem jest dla zarządu dla biednych są robaki i rower.
Niech gryzie gruz jebany. Mięso nie jest tu problemem tylko przemysł i elektrownie węglowe. Prywatne samoloty też nie są eko.
Gość jest strasznym dupkiem… co nie znaczy że się myli. Ludzie żrą za dużo mięsa.
Jak przeczytałem o samolocie, stwierdzam że to bejt. Nie wierzę, kurwa, że ktoś może to pomyśleć i powiedzieć na głos na serio.
Najbardziej rozwala mnie to że on sam nie uważa że on coś powinien też zmienić i mniej konsumować, tylko plebs wg niego ma być biedny dla dobra klimatu … To jest w sumie problem współczesnych polityków i wysoko postawionych ludzi. Mówią o tym że powinniśmy mniej latać i dają opłaty od paliw lotniczych (za wyjątkiem prywatnych samolotów), nam mówią o przesiadce na elektryki ale luksusowe marki dla bogaczy mogą być spalinowe … Bogacze odpowiadają za 47% emisji co2 często marnując to na bzdurne i absurdalnie drogie “luksusowe” przedmioty.
ah, nie-IT ludzie odkrywają magię Pana Prezesa. Złoto.
Jak zobaczyłem jakieś cytaty z tego wywiadu to pomyślałem sobie, no typ znowu coś pierdoli, ale to chyba już inwencja dziennikarza żeby dobrać i wyrwać z kontekstu co smaczniejsze kąski, żeby się klikało, wiadomo. No i wysłuchałem całości i dostałem raka…
1. Red: największe emisje gazów cieplarnianych wiążą się z 10% najbogatszych
Janusz:
a) wziął to najpierw do siebie i uznał że 10% najbogatszych to na bank tylko milionerzy (a to po prostu klasa średnia), a w ogóle on to nie produkuje tego CO², bo to wszystko mięsożerna biedota;
b) a to w ogóle nie wiadomo kto zbadał i na jakiej próbie i nie powinniśmy opierać osądów o niepotwierdzone źródła, ale on to widział jak biedota zapierdala z siatami z marketu i żre kurczaki, i to oni winni wszystkiemu i jego dowód anegdotyczny jest lepszy;
c) a no i jego samolot turbośmigłowy pali mniej niż boeing 747 więc on to już w ogóle nie ma sobie nic do zarzucenia.
2. Red: a co z postulatem żeby obniżyć dochody właścicieli firm a tym samym obniżyć produkcję i spowolnić rozwój (ja [przypisek mój] to rozumiem tak, że spowalniamy rozwój, ale żeby nie obniżać ogólnego poziomu życia robimy to kosztem prezesów więc ludzie na pozostałych stanowiskach nic nie tracą – dużo mniej w tym chodzi o dysproporcje w zarobkach, a bardziej o to, żeby obniżyć ślad węglowy)
Janusz:
a) oczywiście, że znów odebrał to personalnie, bo on zapierdala 7 dni w tygodniu i jemu się należy, a jak ktoś chce 4 dni to jego sprawa ale będzie biedny i niech wypierdala;
b) a w ogóle to programista 25k a Jadzia z recepcji 4k i to jest ta dysproporcja którą trzeba się zająć, a nie, że jemu zetniemy ze 100m rocznie do 50m;
c) a no i Janusz ma przynajmniej samoświadomość, że się wymądrza, szkoda, że nie jest świadomy, że te jego wysrywy nie są zbyt mądre…
Heh, szczerze, gdyby np. postulat ograniczenia konsumpcji mięsa ubrać inaczej, to ja bym nawet mu przyklasnął. Bo mięso to jest ślad węglowy, a do tego cierpienie zwierząt (żeby nie było, żre mięso, ale wcale nie tak często i staram się jeść raczej to lepsze jakościowo, a nie z produkcji przemysłowej).
39 comments
Nie myli się w jednym: jedzenie mięsa jest źródłem emisji CO2 i to niemałym.
Na pewno powiedzenie “podnieście ceny, a wy hołota mniej żryjcie” pomoże. Już widzę, jak miliony Polaków przechodzą na wegetarianizm /s
“Jednym z największych źródeł emisji CO2 jest hodowla zwierząt na mięso” Czy ten człowiek kiedykolwiek widział ile CO2 produkuje branża transportów?
Jeżeli by przemilczeć pewne aspekty wypowiedzi to prawdą jest, że hodowla zwierząt jest tu sporym problemem – [odpowiada za ponad 1/8](https://www.fao.org/news/story/en/item/197623/icode/) produkcji gazów cieplarnianych.
Nie mniej aby to zmienić wymagana by była spora ilość pracy by zmienić trend jedzenia ludzkości – nauka co warto jeść, jak przygotowywać co czym zastąpić, czas, który trzeba poświęcić na przygotowanie, a następnie koszt dostępnych produktów wegetariańskich musiał by być odpowiednio niższy by mógł konkurować z mięsem.
Bo taki prezes może żreć mniej ale ma dietetyka, który mu zapewni odpowiednią dietę na cały rok, kogoś kto przygotuje te posiłki i finalnie nie musi się liczyć z hajsem, który wydaje na przygotowanie jedzenia.
To już wiemy o jakim informatyku mówił Mati
ja bym powpierdał bogoli chetnie
Zjedzmy Filipiaka.
Nie ma z czego rezygnować? Ile ma domów? Ile samochodów? Ile jego nieruchomości zużywają prądu? Ile wody? Jak często i jak daleko lata na wakacje? Tępy chuj.
Nie musi latać. Jak musi prowadzić biznes to niech robi konferencje przez internet. Z tak szpetną mordą to ciekawe kto w ogóle go chce w tych 90 krajach oglądać.
Swoją drogą, milionerzy może nie mają z czego rezygnować, ale świat może zrezygnować z milionerów.
EAT THE RICH! problems solved.
Dlatego wmawianie ludziom ze musza z czegoś zrezygnować, ze to na klienta będą przerzucane koszty recyklingu to zwykle chamstwo. Bogaci mogą bo tak, no super…
Mam kontrowersyjną dla Janusza propozycję – moze my zrezygnujemy z mięsa a on ze swojej gargantuicznej pensji i przeznaczy ją na programy edukacyjne? A do 90 krajów mozna przeciez zbiorkomem, na osobę emisja z pewnoscią mniejsza :))))
Hahahaha ELI5 jak się tego chuja bojkotuje.
Ludzie bogaci nie jedza miesa? A no tak bo przecierz tylko kawior z jesiotra i ostrygi.
Ok przestaniemy żreć mięso i zjemy bogatych /s
Kawał korporacyjnej kurwy.
Badzmy szczerzy – czasami nie mozna sobie odmowic takich podstaw jak prywatny samolot czy Rolls-Royce.
Rozumiem jednak, ze w Comarchu pracownicy maja mozliwosc pracy zdalnej kiedy tylko chca, w stolowce OpSo podawane jest zroznicowane i przystepne cenowo jedzenie wegetarianskie, komputery firmowe sa usypiane na noc, a miejsc na rowery jest co najmniej tyle co na samochody?
Koleś pewnie ma rację z tą emisją CO2, ale daję sobie obciąć ręce, że tak naprawdę ma to w dupie i jedynie chce dowalić ludziom z niższych klas, bo to w końcu “hołota”.
Tacy są milionerzy, znacząca większość z nich ma tak sprane mózgi od tak masywnej ilości gotówki że normalne społeczeństwo zarabiające średnią krajową to dla nich podludzie mający zapierdalać dla nich za miskę ryżu.
kurwa nawet się zgadzałem aż do ostatniego akapitu xDDDD
>A ja z czego mam rezygnować? Może z prywatnego samolotu, ale wtedy będę leciał tym wielkim, starym boeingiem. Który ma dużo większą emisję CO2 na pasażera. A ja muszę latać bo robię biznes w 90 krajach. Milionerzy nie mają z czego rezygnować
Nie uwierzę że ten człowiek naprawdę tak uważa, ale czego można oczekiwać od milionerów. Wszyscy dookoła mają rezygnować z wygód ale nie oni. Elon musk będzie gadał jakie to auta elektryczne są ekologiczne i w ogóle przyszłość transportu po czym wsiada do prywatnego odrzutowca żeby polecieć 5km.
Za takie wypowiedzi milionerów powinno się im konfiskować cały majątek.
Ewentualnie gilotyna.
Zgadzam sie z tym panem, mniej miesa w jelitach = mniej chorob przewleklych = wiecej kasy w budrzecie.
Jak widzę polskiego janusza, który ma ma bęben tak wyjebany, że bez Calgonu się nie obędzie to myślę, że spora część tej wypowiedzi to prawda. Chamska, dosadna, podyktowana prawem Kalego, ale prawdziwa. I co do wpływu na środowisko to podobno też prawda, choć Polacy akurat wołowiny jedzą mało. A co do Filipiaka jak takiego to ten gość stworzył imperium
poprzez kołchoz zwany Comarchem – kołochoz bo doszedł do swojej pozycji na rynku w oparciu o wyzysk pracowników. Popytajcie zatrudnionych kiedyś w Comarchu to zrozumiecie o co chodzi, więc ciężko patrzeć na jego wypowiedź pozytywnie. Tak jakby zdane gościa z punktu widzenia moralnego ma moim zdaniem małą wiarygodność.
Gdyby wszystko było takie proste. Pospulstwo nie żre mięsa i po problemie /s
Okej, ale serio to problem emisji CO2 i zanieczyszczenia środowiska jest nie możliwy do takie uproszenia:))
Produkcja mięsa z tego co pamiętam to 1/8 całego CO2, gdzie najwięcej produkuję wołowina a w Polsce najbardziej popularna jest wieprzowina i drób co i tak dobre nie jest.
Ograniczenie mięsa, fakt, pomoże, ale muszą to zrobić wszyscy. Nawet takie stare dziady jak Filipiak:))
Nie możemy ograniczyć mięsa w 100% bo są ludzie którzy choćby nie są wstanie wykreślić go z diet czy będą chcieli raz na 2 tygodnie zjeść małego kotleta, ale diety zbilansowane z większą ilością zieleni jako zamienniki troszkę pomogą.
I może jeśli ktoś tak mądry jak Filipiak nie ma z czego rezygnować, to znaczy że z wszystkiego już zrezygnował. Nasz Januszek na pewno nie ma masy samochodów które kolekcjonuję i nie lata bez sensownie samolotem mimo że są wideo konferencję!!11!:))
Błagam, może jako młoda osoba nie rozumiem ale co do diabła jest nie tak z starymi ludźmi? Kto im pozwala pi3|dolić głupoty bez żadnej wiedzy? Bo on na pewno 0 mięsa je, tylko kawior bo go stać
Otóż panie prezesie “stary Boeing” zużywa mniej więcej 3x mniej paliwa na pasażera na 100km niż Pana ekologiczny Pilatus PC-12 🙂 jeżeli pan prezes lata sam, stosunek robi się jeszcze bardziej niekorzystny.
Przy założeniu 170 pasażerów w 737 i 9 w PC-12 😉
Spalanie na godzinę to około 750 galonów na godzinę w 737 vs 70 galonów na godzinę w PC-12.
Więc proszę oddalić się czym prędzej.
Pan Janusz powinien uwazac by jakis kawalek miesa mu w ten gUpi ryj…
Janusz to nie wygląda jak by marcheweczki same wpierdalał ,a jak ktoś mi powie że może chory jest i dlatego tak wygląda.To i tak mi go nie żal będzie gdyż, mając tyle pieniędzy pozwolił by ta choroba z żarła mu mózg 😁
Pan Filipiak jest najwidoczniej bardzo ważnym człowiekiem (BWC). Jak wiadomo każdy BWC musi załatwiać sprawy niezwykle kluczowe dla naszego gatunku, w aż 90 krajach, latając prywatnym odrzutowcem. Jak każdy wie, prywatne odrzutowce są prywatne. Jest to niepodważalny argument. Tak jak i to, że są niezbędne w funkcjonowaniu BWC. Nie wiadomo jak byśmy sobie poradzili bez naszych BWC. Nie wiadomo.
Typ wygląda jak Trynkiewicz
Dobrze wie co *nie*bogaci ludzie jedzą – od znajomych z zagranicy😂
Zgodzę się ze stwierdzeniem, że produkcja mięsa jest poważną przyczyną produkcji CO2, problem faktycznie tkwi w konsumpcjonizmie, natomiast to, że bogaci ludzie nie jedzą mięsa i to absurdalne stwierdzenie o emisji prywatnego samolotu vs Boeinga on chyba wyciągnął ze swoich burżuazyjnych fantazji.
No bardzo ciekawe czy jego prywatny samolot ma mniejszą emisję na pasażera niż normalny, nawet jakiś stary.
Czy przypadkiem to nie firmy sa najwiekszymi trucicielami srodowiska?
Mięso i latanie samolotem jest dla zarządu dla biednych są robaki i rower.
Niech gryzie gruz jebany. Mięso nie jest tu problemem tylko przemysł i elektrownie węglowe. Prywatne samoloty też nie są eko.
Gość jest strasznym dupkiem… co nie znaczy że się myli. Ludzie żrą za dużo mięsa.
Jak przeczytałem o samolocie, stwierdzam że to bejt. Nie wierzę, kurwa, że ktoś może to pomyśleć i powiedzieć na głos na serio.
Najbardziej rozwala mnie to że on sam nie uważa że on coś powinien też zmienić i mniej konsumować, tylko plebs wg niego ma być biedny dla dobra klimatu … To jest w sumie problem współczesnych polityków i wysoko postawionych ludzi. Mówią o tym że powinniśmy mniej latać i dają opłaty od paliw lotniczych (za wyjątkiem prywatnych samolotów), nam mówią o przesiadce na elektryki ale luksusowe marki dla bogaczy mogą być spalinowe … Bogacze odpowiadają za 47% emisji co2 często marnując to na bzdurne i absurdalnie drogie “luksusowe” przedmioty.
ah, nie-IT ludzie odkrywają magię Pana Prezesa. Złoto.
Jak zobaczyłem jakieś cytaty z tego wywiadu to pomyślałem sobie, no typ znowu coś pierdoli, ale to chyba już inwencja dziennikarza żeby dobrać i wyrwać z kontekstu co smaczniejsze kąski, żeby się klikało, wiadomo. No i wysłuchałem całości i dostałem raka…
1. Red: największe emisje gazów cieplarnianych wiążą się z 10% najbogatszych
Janusz:
a) wziął to najpierw do siebie i uznał że 10% najbogatszych to na bank tylko milionerzy (a to po prostu klasa średnia), a w ogóle on to nie produkuje tego CO², bo to wszystko mięsożerna biedota;
b) a to w ogóle nie wiadomo kto zbadał i na jakiej próbie i nie powinniśmy opierać osądów o niepotwierdzone źródła, ale on to widział jak biedota zapierdala z siatami z marketu i żre kurczaki, i to oni winni wszystkiemu i jego dowód anegdotyczny jest lepszy;
c) a no i jego samolot turbośmigłowy pali mniej niż boeing 747 więc on to już w ogóle nie ma sobie nic do zarzucenia.
2. Red: a co z postulatem żeby obniżyć dochody właścicieli firm a tym samym obniżyć produkcję i spowolnić rozwój (ja [przypisek mój] to rozumiem tak, że spowalniamy rozwój, ale żeby nie obniżać ogólnego poziomu życia robimy to kosztem prezesów więc ludzie na pozostałych stanowiskach nic nie tracą – dużo mniej w tym chodzi o dysproporcje w zarobkach, a bardziej o to, żeby obniżyć ślad węglowy)
Janusz:
a) oczywiście, że znów odebrał to personalnie, bo on zapierdala 7 dni w tygodniu i jemu się należy, a jak ktoś chce 4 dni to jego sprawa ale będzie biedny i niech wypierdala;
b) a w ogóle to programista 25k a Jadzia z recepcji 4k i to jest ta dysproporcja którą trzeba się zająć, a nie, że jemu zetniemy ze 100m rocznie do 50m;
c) a no i Janusz ma przynajmniej samoświadomość, że się wymądrza, szkoda, że nie jest świadomy, że te jego wysrywy nie są zbyt mądre…
Heh, szczerze, gdyby np. postulat ograniczenia konsumpcji mięsa ubrać inaczej, to ja bym nawet mu przyklasnął. Bo mięso to jest ślad węglowy, a do tego cierpienie zwierząt (żeby nie było, żre mięso, ale wcale nie tak często i staram się jeść raczej to lepsze jakościowo, a nie z produkcji przemysłowej).