Ah te kurwa wszechobecne układy ktøre sami stworzyliśmy legalizując wolną amerykanke i kompletne usunięcie jakichkolwiek standardów dla budownictwa w 2016. Kolejny odcinek serii “partia dzielnie zwalcza problemy które sama stworzyła”.
Znając kompetencję pisu to po dupie dostaną developerzy C#
“Przez osiem ostatnich lat…”
W sumie wygląda na to, że polityka mieszkaniowa będzie jednym z kluczowych aspektów nadchodzących kampanii. I bardzo dobrze, bo tak czy siak coś się z tym zrobi, nie będzie można udawać, że problem nie istnieje.
Ja nie wiem jak to jest, ale jak patrzę po okolicy, to problemem nie jest to, że mało się buduje. U mnie w okolicy, w ciągu ostatnich 3-4 lat powstało 15 nowych bloków, całkiem dużych, a następne 10 się buduje. To teraz wychodzi na to, że mamy 25 bloków, w każdym powiedzmy 30-40 mieszkań (chociaż jest więcej, bo sporą często tych bloków to bloki powyżej 5 pięter). To spokojnie wyjdzie nam ponad 1000 rodzin.
I teraz z jednej strony wszyscy, których znam biadolą, że nie da się teraz kupić mieszkania, że nie mają zdolności, że nie mają wkładu własnego itp. to samo zresztą się czyta wszędzie, mieszkania są w chuj drogie. A jak powstaje jakaś inwestycja, powiedzmy na 50 mieszkań, to wszystkie są zarezerwowane dosłownie w tydzień od rozpoczęcia sprzedaży, na etapie nawet jeszcze nie dziury w ziemi.
To kto to kupuje? Bo nie rozumiem tej dynamiki, gdzie mieszkania drożeją, podobno nikogo już na nie nie stać, a jednocześnie schodzą na pniu jakby je za darmo rozdawałi.
Nasza dyktatura jest lepsza niż ich dyktatura … to miał na myśli q-woli jasności.
Powiedział absolutne zero konkretów, nawet mówiąc Grecja i Hiszpania miał na myśli tempo budowy mieszkań w latach 50 i 60.
Tą Hiszpanię gdzie połowa osób <30 lat mieszka z rodzicami? Tą Grecję która dalej nie pozbierała się po kryzysie w 2007?
Zawsze mnie śmieszą te nieadekwatne porównania z obcymi krajami wykonywane przez naszych polityków. “Druga Japonia” była najlepsza.
_Parafrazując cytat prezydenta USA Johna Fitzgeralda Kennedy’ego “Nie pytaj, co Ameryka może zrobić dla ciebie, ale co ty możesz zrobić dla Ameryki”, powiedział, że w Polsce “władza tak długo nie robiła właściwie nic dla Polaków, że Polacy mogli o tym zapomnieć”. – Dziś władza robi tyle dla Polaków, więc trzeba pamiętać o tym drugim, żeby robić coś dla Polski – dodał._
Po pierwsze co? Ta parafraza nie ma żadnego sensu.
Po drugie, co za skromność. Chociaż osobiście wolałbym, żeby w władza aż tyle nie robiła.
Czy to walka dobra ze złem? Nie, to walka popierdolonego zła z mniejszym złem. (reverse Gothic True Story)
9 comments
Ah te kurwa wszechobecne układy ktøre sami stworzyliśmy legalizując wolną amerykanke i kompletne usunięcie jakichkolwiek standardów dla budownictwa w 2016. Kolejny odcinek serii “partia dzielnie zwalcza problemy które sama stworzyła”.
Znając kompetencję pisu to po dupie dostaną developerzy C#
“Przez osiem ostatnich lat…”
W sumie wygląda na to, że polityka mieszkaniowa będzie jednym z kluczowych aspektów nadchodzących kampanii. I bardzo dobrze, bo tak czy siak coś się z tym zrobi, nie będzie można udawać, że problem nie istnieje.
Ja nie wiem jak to jest, ale jak patrzę po okolicy, to problemem nie jest to, że mało się buduje. U mnie w okolicy, w ciągu ostatnich 3-4 lat powstało 15 nowych bloków, całkiem dużych, a następne 10 się buduje. To teraz wychodzi na to, że mamy 25 bloków, w każdym powiedzmy 30-40 mieszkań (chociaż jest więcej, bo sporą często tych bloków to bloki powyżej 5 pięter). To spokojnie wyjdzie nam ponad 1000 rodzin.
I teraz z jednej strony wszyscy, których znam biadolą, że nie da się teraz kupić mieszkania, że nie mają zdolności, że nie mają wkładu własnego itp. to samo zresztą się czyta wszędzie, mieszkania są w chuj drogie. A jak powstaje jakaś inwestycja, powiedzmy na 50 mieszkań, to wszystkie są zarezerwowane dosłownie w tydzień od rozpoczęcia sprzedaży, na etapie nawet jeszcze nie dziury w ziemi.
To kto to kupuje? Bo nie rozumiem tej dynamiki, gdzie mieszkania drożeją, podobno nikogo już na nie nie stać, a jednocześnie schodzą na pniu jakby je za darmo rozdawałi.
Nasza dyktatura jest lepsza niż ich dyktatura … to miał na myśli q-woli jasności.
Powiedział absolutne zero konkretów, nawet mówiąc Grecja i Hiszpania miał na myśli tempo budowy mieszkań w latach 50 i 60.
Tą Hiszpanię gdzie połowa osób <30 lat mieszka z rodzicami? Tą Grecję która dalej nie pozbierała się po kryzysie w 2007?
Zawsze mnie śmieszą te nieadekwatne porównania z obcymi krajami wykonywane przez naszych polityków. “Druga Japonia” była najlepsza.
_Parafrazując cytat prezydenta USA Johna Fitzgeralda Kennedy’ego “Nie pytaj, co Ameryka może zrobić dla ciebie, ale co ty możesz zrobić dla Ameryki”, powiedział, że w Polsce “władza tak długo nie robiła właściwie nic dla Polaków, że Polacy mogli o tym zapomnieć”. – Dziś władza robi tyle dla Polaków, więc trzeba pamiętać o tym drugim, żeby robić coś dla Polski – dodał._
Po pierwsze co? Ta parafraza nie ma żadnego sensu.
Po drugie, co za skromność. Chociaż osobiście wolałbym, żeby w władza aż tyle nie robiła.
Czy to walka dobra ze złem? Nie, to walka popierdolonego zła z mniejszym złem. (reverse Gothic True Story)