Pomóżcie mi z tym sandałem, proszę. (opis w komentarzu)

12 comments
  1. Umyłam sandały i powiesiłam je do suszenia. Jeden spadł i jakimś cudem ustawił się pionowo opierając się o ścianę na balkonie i tak sobie wysychał. Teraz jest zdeformowany – ma zawinięty przód. Nie wiem jak go wyprostować. Pomóżcie! Liczę na Was!

  2. A on nie ma szans się samoczynnie naprostować kiedy będziesz w nim chodzić – pod naciskiem Twojej wagi?

  3. Nie jestem ekspertem, ale…

    Gdyby przytrafiło się to mi, dałbym go do prania jeszcze raz żeby się namoczył i zmiękł, a później dałbym go na słońce żeby się suszył, ale przygnieść go czymś tak, żeby się suszył w takiej pozycji do jakiej ma być naprosotwany…

    Ale nie wiem, nie znam się, taki tylko eksperyment bym zrobił, a jak nie wyjdzie to pewnie kupiłbym nowe buty.

  4. Wygiąć w drugą stronę (w dół), taśmą skleić od spodu przód z tyłem, mieć nadzieję, że po paru dniach sandał zapamięta i po zdjęciu taśmy będzie płaski.

    Nie wiem, czy to zadziała, wymyśliłem na poczekaniu.

  5. Offtopicznie, ale nie do końca:

    uważajcie na sandały! Kilka ładnych lat temu w jakieś słoneczne lato łaziłem w takich prawie dzień w dzień. Potem jeszcze we wrześniu pojechałem na urlop do Grecji. Tam też w sandałach. Skończyło się tak że wierzch stopy opalił mi się “w paski”. I teraz najśmieszniejsze: ta opalenizna nie “zeszła”. Do dziś mam wyraźnie bledsze miejsca i te bardziej śniade 😀

    PS. Tak, myję nogi 😉

  6. Tak z ciekawości, to jakiś ważny sandał czy tak po prostu “jeszcze dobre wiec po co wyrzucać”?

Leave a Reply