Na podstawie powyższej grafiki na RMF24, wg badanych to nie rząd jest odpowiedzialny za inflację choć to na niego najwięcej ankietowanych wskazało
I tak ludzie powinni odpowiadać nie wiem
Obstawiam przypadek, ALE, nie ma to żadnego znaczenia. Różnica pomiędzy pierwszymi dwoma odpowiedziami jest pomijalna i zgaduję, że jest grubo poniżej błędu pomiaru.
Około 30% to udział twardego elektoratu PiS. Czyli fanatyków. Przynajmniej liczbowo, bo przecież ta ankieta w żaden sposób nie odnosi się do tego. Ale można się pokusić o takie zgadywanie, że jedynie kompletne zombi pisowskie mogą kupować wersję z wojną. Reszta ludzi albo nie wie, albo wie prawidłowo.
Co do pandemii – tu z kolei ja nie wiem. Z jednej strony – to co bandyci z PiS wyprawiają w sposób oczywisty wywołuje inflację, z drugiej strony, PiS rządzi tylko w Polsce a inflacja wzrosła również w innych krajach. Z trzeciej strony – akurat te dwa punkty u nas się łączą i zależą od siebie. Katastrofalnie zła reakcja rządu na pandemię w sposób oczywisty zwiększyła inflację. Czyli można powiedzieć, że straty wywołane pandemią (jak i wojną w Ukrainie) wzrosły wskutek polityki rządu, same w sobie, przy innym rządzie byłyby dużo mniejsze.
Ogólnie za inflację w KAŻDYM kraju, nie tylko naszym – odpowiedzialny jest w największej części rząd tego kraju. Katastrofy różnego typu zdarzają się, ale jeśli nie są tak totalne jak wojna – rząd ma ogromne pole manewru w ograniczaniu ich gospodarczych skutków. To działa oczywiście w dwie strony, bo może także w ogromnym stopniu zwiększyć ich skalę. Czyli jeśli “nic się nie dzieje” – to co rząd robi nie ma aż tak wielkiego znaczenia. W kryzysach – rząd może pomagać bądź szkodzić dużo bardziej.
Brakuje – wszystkie od A do D tylko nie wiemy w jakim stopniu.
Ciekawi mnie, że wszechobecne libki tutaj jak w dobrym okresie uważają państwo za zbędne w gospodarce tak teraz twierdzą, że ma wielki wpływ.
A akurat jest na odwrót. Państwo może dość dużo gdy gospodarka jest stabilna i naprawdę mało kiedy “ciekawe” czasy powodują, że wszystkie modele szlag trafia w perspektywie 3 miesięcznej (cytując pewnego CEO z grudnia – przestańmy go pytać co będzie za 3 lata jak obecnie nawet najbliższe 6m jest niepewne i na takim założeniu trzeba działać).
A państwo, z natury procesu legislacyjnego reaguje z kilkumiesięcznym opóźnieniem. Czyli zanim coś uchwalimy, również dobrze wczesne założenia poszły…
Zaskakuje brak odpowiedzi “wzrost marż przedsiębiorców maskowany inflacją”.
Dlaczego nie ma odpowiedzi sugerującej, że to wina Tuska?
Tu pamięć złotej rybki trochę działa na niekorzyść rządu. Covid już się “skończył” więc ludzie zapominają, że też się ostro odbił na gospodarce i chętniej winią rząd “ogólnie” albo obecny event (wojnę), bo mieć dwie rzeczy naraz w głowie to wyzwanie.
Zobaczymy, co się stanie, jak Covid wróci zimą. Przez wzrost kosztów energii ludzie nie będą dogrzewać mieszkań, może będą się gorzej odżywiać, spadnie im odporność, więc bardziej będą się zarażać. Nie tylko covidem, ale i przeciętną grypą. Może być nowy sezon pandemiczny w mediach, bo ludzie już nudzą się Ukrainą.
A mnie zaintrygowały “skutki pandemii Covid-19 i **sposobu zarządzania nią**”. Zarządzania przez kogo? Bo przecież polityka rządu jest linijkę wyżej.
8 comments
Na podstawie powyższej grafiki na RMF24, wg badanych to nie rząd jest odpowiedzialny za inflację choć to na niego najwięcej ankietowanych wskazało
I tak ludzie powinni odpowiadać nie wiem
Obstawiam przypadek, ALE, nie ma to żadnego znaczenia. Różnica pomiędzy pierwszymi dwoma odpowiedziami jest pomijalna i zgaduję, że jest grubo poniżej błędu pomiaru.
Około 30% to udział twardego elektoratu PiS. Czyli fanatyków. Przynajmniej liczbowo, bo przecież ta ankieta w żaden sposób nie odnosi się do tego. Ale można się pokusić o takie zgadywanie, że jedynie kompletne zombi pisowskie mogą kupować wersję z wojną. Reszta ludzi albo nie wie, albo wie prawidłowo.
Co do pandemii – tu z kolei ja nie wiem. Z jednej strony – to co bandyci z PiS wyprawiają w sposób oczywisty wywołuje inflację, z drugiej strony, PiS rządzi tylko w Polsce a inflacja wzrosła również w innych krajach. Z trzeciej strony – akurat te dwa punkty u nas się łączą i zależą od siebie. Katastrofalnie zła reakcja rządu na pandemię w sposób oczywisty zwiększyła inflację. Czyli można powiedzieć, że straty wywołane pandemią (jak i wojną w Ukrainie) wzrosły wskutek polityki rządu, same w sobie, przy innym rządzie byłyby dużo mniejsze.
Ogólnie za inflację w KAŻDYM kraju, nie tylko naszym – odpowiedzialny jest w największej części rząd tego kraju. Katastrofy różnego typu zdarzają się, ale jeśli nie są tak totalne jak wojna – rząd ma ogromne pole manewru w ograniczaniu ich gospodarczych skutków. To działa oczywiście w dwie strony, bo może także w ogromnym stopniu zwiększyć ich skalę. Czyli jeśli “nic się nie dzieje” – to co rząd robi nie ma aż tak wielkiego znaczenia. W kryzysach – rząd może pomagać bądź szkodzić dużo bardziej.
Brakuje – wszystkie od A do D tylko nie wiemy w jakim stopniu.
Ciekawi mnie, że wszechobecne libki tutaj jak w dobrym okresie uważają państwo za zbędne w gospodarce tak teraz twierdzą, że ma wielki wpływ.
A akurat jest na odwrót. Państwo może dość dużo gdy gospodarka jest stabilna i naprawdę mało kiedy “ciekawe” czasy powodują, że wszystkie modele szlag trafia w perspektywie 3 miesięcznej (cytując pewnego CEO z grudnia – przestańmy go pytać co będzie za 3 lata jak obecnie nawet najbliższe 6m jest niepewne i na takim założeniu trzeba działać).
A państwo, z natury procesu legislacyjnego reaguje z kilkumiesięcznym opóźnieniem. Czyli zanim coś uchwalimy, również dobrze wczesne założenia poszły…
Zaskakuje brak odpowiedzi “wzrost marż przedsiębiorców maskowany inflacją”.
Dlaczego nie ma odpowiedzi sugerującej, że to wina Tuska?
Tu pamięć złotej rybki trochę działa na niekorzyść rządu. Covid już się “skończył” więc ludzie zapominają, że też się ostro odbił na gospodarce i chętniej winią rząd “ogólnie” albo obecny event (wojnę), bo mieć dwie rzeczy naraz w głowie to wyzwanie.
Zobaczymy, co się stanie, jak Covid wróci zimą. Przez wzrost kosztów energii ludzie nie będą dogrzewać mieszkań, może będą się gorzej odżywiać, spadnie im odporność, więc bardziej będą się zarażać. Nie tylko covidem, ale i przeciętną grypą. Może być nowy sezon pandemiczny w mediach, bo ludzie już nudzą się Ukrainą.
A mnie zaintrygowały “skutki pandemii Covid-19 i **sposobu zarządzania nią**”. Zarządzania przez kogo? Bo przecież polityka rządu jest linijkę wyżej.