I mamy już faworyta do tegorocznej nagrody Pulitzera – prosto od autorów takich łamiących reportaży jak serie “[jechałam pociągiem](https://podroze.onet.pl/aktualnosci/pojechalismy-z-warszawy-do-berlina-pociagiem-oto-co-nas-zaskoczylo-relacja/ecrns93) ale [śmierdziało pasztetem](https://podroze.onet.pl/aktualnosci/pojechalismy-pociagiem-slonecznym-nad-baltyk-nie-obylo-sie-bez-zaskoczen/r5xn1cj)” i “[coś](https://podroze.onet.pl/kulinaria/to-prawdopodobnie-najdrozszy-hot-dog-w-warszawie-czy-zaluje-wydanych-200-zl/hzj3nv3) zjadłam [na](https://podroze.onet.pl/aktualnosci/jedlismy-lody-magdy-gessler-cena-wzbudza-kontrowersje-czy-warto-relacja/1svld47) mieście” prosto do nas trafia [“spałam pod namiotem”](https://www.onet.pl/turystyka/onetpodroze/moj-pierwszy-raz-pod-namiotem-na-kempingu-jak-sie-przygotowac-relacja/9vgmhk3,07640b54). Mam [nadzieję](https://podroze.onet.pl/aktualnosci/nowy-hit-turystyczny-na-weekend-dubaj-w-europejskich-cenach/kcnbmbs), że [autorka](https://podroze.onet.pl/aktualnosci/wszystko-bez-limitu-czyli-moje-pierwsze-all-inclusive-relacja/bevh315) pojedzie na [zasłużone](https://podroze.onet.pl/aktualnosci/polecialam-na-all-inclusive-nad-polskie-morze-czy-bylo-warto-relacja/z9cpvmx) wakacje i [nie zmarznie](https://podroze.onet.pl/aktualnosci/pojechalismy-kamperem-na-zimowa-wyprawe-czy-zmarzlismy-w-nocy-relacja/q1md62y), a [jedzenie będzie smaczne](https://podroze.onet.pl/aktualnosci/polka-odwiedzila-nowa-wersje-mcdonalds-w-moskwie-komentuje-smak-hamburgerow/j4lkz1q).

Może mi ktoś wyjaśnić o co chodzi? Ktoś to nieironicznie czyta? Opłaca się finansować to wszystko oraz płacić tej pani za to że robi ~~blogaska~~ “reportaż wcieleniowy” (sic w notce biograficznej) i odkrywa jak działa świat? Mówimy tu przecież o redakcji, której nierzadko szkoda chyba przy “twardych” newsach nakładów na coś więcej niż maszynowa translacja depesz z agencji prasowej. Jak wygląda rekrutacja na takie stanowisko? “Dzień dobry, jechał pan kiedyś pociągiem? Tak? W takim razie bardzo nam przykro 🙁 “?

Żeby nie było że się uwziąłem na panią redaktor – jak mniemam robi co jej każą i mają tam jakiegoś nadredaktora, który to zleca. Kojarzę też “reportaże wcieleniowe” innych autorów, ale tu akurat jest “mocna” seria.

8 comments
  1. Może są na to czytelnicy, skoro tutaj widuje się posty z pytaniami o wysłanie listu na poczcie czy umówieniu wizyty w urzędzie.
    Zatem może i poczytają o tym jak się jeździ pociągiem albo śpi pod namiotem. Albo jak się rejestruje samochód.
    BTW, polecam obcokrajowcom kupowanie biletu międzynarodowego na pociąg w kasie, gdzie obsługa mówi tylko po polsku.

  2. Ilość nad jakość. Mediom w ogóle nie opłaca się wydawać kontentu, po prostu serwują intelektualne McCheese za złotówkę. No chyba że podróż 2,5 godzinną z Wawy nad morze da się nazwać “kontentem”:

    * https://www.onet.pl/styl-zycia/onetkobieta/rodzinna-podroz-pociagiem-zamienila-sie-w-koszmar/7vsg6r9,2b83378a

    Większość treści nawet nie jest redagowana, a w kilku przypadkach bym się założył że to po prostu bot albo jakiś inny generator słów pisał.

    Tak jak ten sławny “nie śpię bo trzymam kredens” https://nonsa.pl/wiki/Nie_%C5%9Bpi%C4%99,_bo_trzymam_kredens

  3. Jak przeczytałem dwa pierwsze to czułem się w klimacie “z kamerą wsrod zwierząt”.

    “O patrzcie to tak ludzie mogą podróżować? I nie wali gównem?”

  4. Daj spokój, sezon ogórkowy, trzeba o czymś pisać. Rozumiem, że sama treść bawi (bo ma bawić) ale nie można cały czas pisać o Ukrainie (z resztą może lepiej żeby Onet nie pisał za dużo o Ukrainie).

    Jestem pewien, że całe mnóstwo osób to czyta. Podróże pociągami PKP to temat na niejedną epopeję, a zachowania polaków to temat na kilka kolejnych. Osobiście czekam na tekst o relacji PKP Warszawa – Kraków, ale to byłby pewnie reportaż z kategorii tych poważnych.

    Tymczasem cieszmy się tekstami Pani, która za pieniądze Onetu bawi się życiem próbując hotdoga za 100 zł.

  5. co do opłacalności. na razie jeszcze używamy ludzi bo polska generacja tekstu **mocno** kuleje. ale z ciekawości poprosiłem bota GPT-3, aby napisał mi coś takiego.

    **PROMPT (JA):** Napisz przejmujący artykuł o jedzeniu śniadania. Cechy: w stylu Onet.pl, długi, przejmujący, pod SEO, dużo akapitów. Pewnego dnia wstałam.

    **AI:** Zrobiłam kawałek śniadania.
    I zjadłam go.
    To było dość dziwne doświadczenie.
    Wstałam około godziny szóstej rano. Zwykle nie jem śniadania, ale dziś postanowiłam to zrobić. Zrobiłam sobie kawałek kanapki z serem i włożyłam ją do tostera. Po chwili kanapka była gotowa. Zjadłam ją.
    Nie mogłam uwierzyć, jak dobre było to śniadanie.
    Często mówi się, że śniadanie jest najważniejszym posiłkiem dnia. Nie wiedziałam, jak do tej pory, ale teraz wiem, że to prawda. Jestem bardziej energetyczna i mam więcej siły, kiedy jem śniadanie.
    Dziś rano miałam ważne spotkanie. Byłam bardzo podekscytowana, ale jednocześnie bardzo nerwowa. Śniadanie pomogło mi się uspokoić i byłam w stanie skupić się na spotkaniu.
    Nie tylko ja, ale także moi znajomi i rodzina cieszą się, kiedy jem śniadanie.
    Mój mąż powiedział mi, że jest dumny ze mnie, kiedy widzi, jak jem śniadanie.
    Moja córka powiedziała mi, że śniadanie jest bardzo ważne dla dzieci.
    Powiedziała, że śniadanie pomaga im się skupić w szkole.
    To, co jemy na śniadanie, ma duży wpływ na nasz dzień. Dlatego tak ważne jest, aby jeść zdrowe i pożywne śniadanie.
    Warto sięgnąć po owoce i warzywa, które są bogate w witaminy i minerały. Można także zjeść kawałek chleba z serem lub jajkiem.
    Pamiętaj, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Jeśli chcesz mieć dobry i udany dzień, to zacznij go od dobrego i pożywnego śniadania.

  6. Przy contencie tak słaby, ale potencjalnie drogim (za coś trzeba te podróże robić), obastawiałbym, że może wchodzić jakieś koleżeństwo. Znajoma czy rodzina kogoś w firmie chciała zawsze podróżować to robi travel bloga na website. Spróbowali z ciekawości, ale koleżanki nie zwolnisz za słabą jakość tekstów, bo i tak cię stać, to niech sobie to robi.

    Myślę, że to bardziej prawdopodobne od przełożonego z wizją na teksty o smrodzie pasztetowym.

  7. Ilość nad jakość? To jest jeszcze jakość! W mojej miejscowości w tamte wakacje testowali piwa i wina bezalkoholowe 0.0 z alkomatem żeby sprawdzić czy któreś nie ma przypadkiem jednak alkoholu

Leave a Reply