Przez moment myślałem, że może to jest celofan, który faktycznie jest eko (z celulozy, biodegradowalny), ale to wygląda na zwykła folię.
W Polsce też to robią?
Jak mnie jasny szlag trafia z tymi francuskimi producentami żywności i fr supermarketami.
Obwieszą ci paczkę ciastek milionem certyfikatów jakie to super duper bio i eko, jak cudownie lokalnie, jak to płacą podatki we Francji, jak to karman ci się poprawia od samego patrzenia na ich produkt… a potem każde jedno ciastko zapakują w indywidualną, plastikową saszetkę.
Przynajmniej ma się pewność że nie wymacane
A na stronie internetowej pouczają ludzi jak kupować ekologicznie “Wybieraj produkty mało opakowane lub w ogóle bez opakowań np. owoce lub warzywa.”
Yyy… To oni odpowiadają za to co u siebie sprzedają, wystarczy nie kłaść na półkach produktów w bezużytecznym plastiku?! [Carrefour](https://serwiskorporacyjny.carrefour.pl/zrownowazony-rozwoj/nasi-klienci/badz-eko)
Serio pytanie, co jest bardziej ekologiczne, papierowe torby czy foliowe woreczki?
Kogos doprowadzilo do szalu zachowanie specyficznego rodzaju klienteli – starsza baba grzebiaca brudnymi lapami w bulkach 5 minut, zeby znaleźć tą perfekcyjną.
Imo najlepszym rozwiązaniem są stoiska z pieczywem, takie jak z mięsem. Podchodzi się do pracownika, który wydziela towary i pakuje je w papier, bez żadnych foliowych okienek. Tylko w erze maksymalizacji zysków i oszczędzania na wszystkim, ciężko mi uwierzyć bo organizacja sklepów sama poszła w tym kierunku.
Wiecie ile razy widziało się osoby które przebierały bułki czy inne produkty bez rękawiczek? Dużo
A ile z nich wcześniej grzebało w nosie … tyłku, dotykało innych rzeczy? Też dużo
Więc takie coś powinno być już dawno.
Przecież przy takich stanowiskach jakby stał sanepid i badał każdą osobę to dopiero by było.
A co do plastiku. Teraz to on jest niby przyjazny środowisku więc to już nie taki problem. No ale komuś strzeliło do łba i zakazał plastikowych produktów. Teraz te papierowe to się nawet do tyłka nie nadają.
Pałeczki do uszu? Dobrze nie włożę i już wygięty.
Papierowe naczynia? No jeżeli chcesz przeklinać wszystkich no to idealny produkt.
Ale najzabawniejsze w tej ekologii jest to, że my będziemy ograniczać plastik kiedy takie Indie czy podobne kraje zaczynają “topić” się w tych plastikach.
No ale “NIE ZMYWAJ RĘCZNIE BO ZA 5 LAT NIE BĘDZIE WODY”, “CHODŹ DŁUŻEJ W UBRANIACH BO WYPRODUKOWANIE JEDNEJ KOSZULKI TO 10 TYSIECY LITRÓW WODY” i inne kampanie.
Kampanie w których kasa leci. Znane postacie podnoszą czystą butelkę w wirtualnym lesie i mówią o ekologii i czystości 🤦
To już nie lepiej samemu pieczywa robić w domu?
Przypomniało mi się jak w latach 80tych rzucali świeży, jeszcze gorący, chrupiący chleb do samu. Ludzie macali przez zostawione w kilku miejscach ścinki papieru. Ale teraz już takiego chleba nie uświadczysz. Pół bochenka szło wciągnąć, I to bez masła. A piętka była nalepsiejsza!
Zacznijmy od tego że to nie pieczywo, tylko mrożone gówno z milionami pustych kalorii i nie uja nie sycące jprdl
Nigdy nie widziałem tak zapakowanego pieczywa w Carrefourze
15 comments
Przez moment myślałem, że może to jest celofan, który faktycznie jest eko (z celulozy, biodegradowalny), ale to wygląda na zwykła folię.
W Polsce też to robią?
Jak mnie jasny szlag trafia z tymi francuskimi producentami żywności i fr supermarketami.
Obwieszą ci paczkę ciastek milionem certyfikatów jakie to super duper bio i eko, jak cudownie lokalnie, jak to płacą podatki we Francji, jak to karman ci się poprawia od samego patrzenia na ich produkt… a potem każde jedno ciastko zapakują w indywidualną, plastikową saszetkę.
Przynajmniej ma się pewność że nie wymacane
A na stronie internetowej pouczają ludzi jak kupować ekologicznie “Wybieraj produkty mało opakowane lub w ogóle bez opakowań np. owoce lub warzywa.”
Yyy… To oni odpowiadają za to co u siebie sprzedają, wystarczy nie kłaść na półkach produktów w bezużytecznym plastiku?! [Carrefour](https://serwiskorporacyjny.carrefour.pl/zrownowazony-rozwoj/nasi-klienci/badz-eko)
Serio pytanie, co jest bardziej ekologiczne, papierowe torby czy foliowe woreczki?
Kogos doprowadzilo do szalu zachowanie specyficznego rodzaju klienteli – starsza baba grzebiaca brudnymi lapami w bulkach 5 minut, zeby znaleźć tą perfekcyjną.
Imo najlepszym rozwiązaniem są stoiska z pieczywem, takie jak z mięsem. Podchodzi się do pracownika, który wydziela towary i pakuje je w papier, bez żadnych foliowych okienek. Tylko w erze maksymalizacji zysków i oszczędzania na wszystkim, ciężko mi uwierzyć bo organizacja sklepów sama poszła w tym kierunku.
Mmm dieta mikroplastikowa.
[Przypomniał mi się pewien przebłysk geniuszu w angielskich sklepach.](https://static.independent.co.uk/s3fs-public/thumbnails/image/2016/03/04/13/oranges-Twitter.jpeg?width=1200)
Ekologia czy nie.
Wiecie ile razy widziało się osoby które przebierały bułki czy inne produkty bez rękawiczek? Dużo
A ile z nich wcześniej grzebało w nosie … tyłku, dotykało innych rzeczy? Też dużo
Więc takie coś powinno być już dawno.
Przecież przy takich stanowiskach jakby stał sanepid i badał każdą osobę to dopiero by było.
A co do plastiku. Teraz to on jest niby przyjazny środowisku więc to już nie taki problem. No ale komuś strzeliło do łba i zakazał plastikowych produktów. Teraz te papierowe to się nawet do tyłka nie nadają.
Pałeczki do uszu? Dobrze nie włożę i już wygięty.
Papierowe naczynia? No jeżeli chcesz przeklinać wszystkich no to idealny produkt.
Ale najzabawniejsze w tej ekologii jest to, że my będziemy ograniczać plastik kiedy takie Indie czy podobne kraje zaczynają “topić” się w tych plastikach.
No ale “NIE ZMYWAJ RĘCZNIE BO ZA 5 LAT NIE BĘDZIE WODY”, “CHODŹ DŁUŻEJ W UBRANIACH BO WYPRODUKOWANIE JEDNEJ KOSZULKI TO 10 TYSIECY LITRÓW WODY” i inne kampanie.
Kampanie w których kasa leci. Znane postacie podnoszą czystą butelkę w wirtualnym lesie i mówią o ekologii i czystości 🤦
To już nie lepiej samemu pieczywa robić w domu?
Przypomniało mi się jak w latach 80tych rzucali świeży, jeszcze gorący, chrupiący chleb do samu. Ludzie macali przez zostawione w kilku miejscach ścinki papieru. Ale teraz już takiego chleba nie uświadczysz. Pół bochenka szło wciągnąć, I to bez masła. A piętka była nalepsiejsza!
Zacznijmy od tego że to nie pieczywo, tylko mrożone gówno z milionami pustych kalorii i nie uja nie sycące jprdl
Nigdy nie widziałem tak zapakowanego pieczywa w Carrefourze
Absurd, to juz Biedronka umie lepiej w ekologie