Że niby to jakiś niszowy regionalizm czy coś? Myślałem, że powszechnie znany termin drogowo-rajdowy.
A gdzie te słodkie piesi? Na zdjęciu ich nie ma. /s
Szykany? Chicanery?
Bardzo ważny znak. Gdyby nie spotkanie z szykanami w rajdzie Andorry moglibyśmy obserwować zaciętą walkę o tytuł największego Polaka (zaraz po papaju) pomiędzy dwoma Robertami. A tak Robert K skończył gdzie skończył (*)
5 comments
Że niby to jakiś niszowy regionalizm czy coś? Myślałem, że powszechnie znany termin drogowo-rajdowy.
A gdzie te słodkie piesi? Na zdjęciu ich nie ma. /s
Szykany? Chicanery?
Bardzo ważny znak. Gdyby nie spotkanie z szykanami w rajdzie Andorry moglibyśmy obserwować zaciętą walkę o tytuł największego Polaka (zaraz po papaju) pomiędzy dwoma Robertami. A tak Robert K skończył gdzie skończył (*)
Okeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeej