Biedny, czyli gorszy

3 comments
  1. No popatrz czego to się człowiek nie dowie – jak ktoś cie latami okrada, niszczy twoją własność, wpędza cie w długi i zgodnie z prawem musisz płacić za niego rachunki, to w momencie jak wnosisz o eksmisję to jesteś według Ikonowicza egoistą. Cool. Jak ja się cieszę że ten koleś nie przeszedł jako rzecznik.

  2. > Cały system edukacyjny jest nastawiony na wychowywanie „zwycięzców”, a nie wyrównywanie szans.

    Czyli ktokolwiek wybije się ponad poziom to trzeba sprowadzić w dół dla “wyrównania szans”? Bo w polskim wykonaniu “wyrównywanie szans” to nie podciągnięcie mniej zdolnych tylko niszczenie każdego kto choć trochę wychodzi ponad średnią.

    Kurwa nie. Przeżyłem na własnej skórze. Za dobrze się uczyłem jako szczeniak, to szkoły wciskały mnie do najgorzej uczących się klas pełnych rozmaitej patologii żeby “poprawiać poziom”.

    Skutek? Kilka razy próbowali mnie zabić. Tak, *w szkole podstawowej* . Pobicia nawet trudno zliczyć. Nauczyciele nieskuteczni, ba – z wyskokami w rodzaju “niemożliwe, żebyś potrafił czytać – kłamiesz albo jesteś chory psychicznie” (tak, droga pani Sz, *nie zapomniałem* ). Stres więcej niż raz doprowadził mnie na skraj próby samobójczej.

    A na koniec roku? “My go nie chcemy w tej szkole, to on tu robi problemy a reszta klasy to takie grzeczne i spokojne dzieci”.

    *I tak przez całą podstawówkę.*

Leave a Reply