Telefon zaufania dla mężczyzn to ważna inicjatywa, bo przypomina: “Proszenie o pomoc jest męskie” – Vibez.pl

7 comments
  1. Dobra inicjatywa – bardzo dobrze, że dano mężczyznom możliwość wyżalenia się. W sytuacji, kiedy m.in. przemoc wobec mężczyzn jest powszechnie wyśmiewana i lekceważona, takie coś może pomóc.

  2. Pamiętam, że na początku wojny był tam też ktoś, kto mówił po ukraińsku i chyba nawet można było dzwonić z Ukrainy. To też był zajebisty pomysł.

    W każdym razie bardzo popieram i na pewno przeznaczę jakąś, niestety z uwagi na stan moich finansów, skromną sumę.

  3. Ogólnie ludzie powinni być bardziej edukowani od dziecka w kwestii proszenia o pomoc. Niestety, szkoły i społeczeństwo wymuszają pracę samodzielną i każde proszenie o pomoc jest uznawane za oznakę słabości. Ja proszenia o pomoc nauczyłem się dopiero jak zaczałem pracę. Kiedy próbowałem robić wszystko samodzielnie i liczyłem na pochwały, że sam sobie dałem radę z zadaniem, to dostawałem opieprz. Pracodawca widział tylko to, że przez kilka dni się nie odzywałem, a potem dostarczałem gotowe zadanie – to może nawet się obijałem przez ten czas. Potem nauczyłem się o wszystko pytać. I zamiast wyśmiewania za to, że nie znam takich rzeczy, dostałem pomoc, a szef cały czas widział, że coś robię, nawet dostawałem pochwały za bycie aktywnym i zaangażowanym.

    ​

    Wiem, że post bardziej dotyczy proszenia o pomoc w kontekscie zdrowia psychicznego, ale moim zdaniem to wszystko jest powiązane. To jest ten sam problem, że wielu ludzi uważa proszenie o pomoc za oznakę słabości.

  4. Nie rozumiem tylko po co osobny telefon zaufania dla mężczyzn. Powinien być generalnie dla ludzi. Chociaż kurczę nie wiem, niedługo maszyny też będą potrzebować telefonu zaufania. Autonomiczne taksówki z depresją mogą stać się kiedyś problemem 😉

  5. Mogę dzwonić w każdej sprawie ale nie o każdej porze.
    W sumie po dwie godzinki we wtorki i czwartki. Moja męska duma poczeka.

Leave a Reply