Giertych “pociesza” Ziobrę. “Jak cię Jarek wywali, to ja o tobie nie zapomnę”

8 comments
  1. Końcówka mocna:

    > Dwukrotnie przychodził pan do mojej kancelarii i prosił o zatrudnienie i pomoc w zostaniu adwokatem. Nie mogłem się na to zgodzić z trzech przyczyn:

    > * Po pierwsze oceniałem pana jako bardzo słabego prawnika.
    > * Z prawa rozumiał pan zero.
    > * Poza tym bardzo mi się nie spodobało, jak próbując się przede mną uwiarygodnić opluwał pan ówczesnego prezydenta.

    > Miałem swoje poważne spory z Lechem Kaczyńskim, ale zawsze mnie mierziły kanalie, które na swych dobroczyńców wygadują, jacy to oni są strasznymi ludźmi, aby się przypodobać przeciwnikom tych dobroczyńców

  2. “Adwokat” Roman Giertych, jako świeżo upieczony adwokat, w ogóle mnie nie dziwi, że ludzie mają o palestrze złe zdanie, skoro takie kreatury jak Giertych mogą wykonywać zawód.

  3. Giertych i Ziobro to bylaby dobra akcja na jakieś fame MMA czy coś. Nawet tego nie transmitować i nie oglądać, wrzucić ich na ring, zamknąć drzwi i wyrzucić klucz.

  4. Przez Giertycha nosilem mundurek w gimnazjum i sie tlumaczylem czemu nie uwazam zeby moje dlugie wlosy szkodzily wizerunkowi szkoly.

    Łatwo sie zapomina jak ten skurwiel wprowadzal programy typu zero tolerancji i z Kaczynskim sypiał jednoczesnie zbierajac skrajny prawicowy elektorat.

    Jebać typa, skonczcie postować jego wypociny bo zaden z niego bohater, a na prawdziwych bohaterow typu Bartoszewski pluł.

Leave a Reply