Dwa największe pełzające autorytaryzmy z najmniejszym zaufaniem do mediów publicznych. Cóż za zaskoczenie.
Węgry też fajnie…
Te publiczne też są prywatne, tylko tak niepublicznie.
Chyba Polsat robi robotę.
Widziałem podobną statystykę w TVP ale tam podawali na odwrót
Zastanawiający niski wynik dla *The written press (incl. online)* – gazety i portale internetowe nawet niżej niż telewizja publiczna
To tylko świadczy jak ciemny i manipulowany jest zachodni świat.
Ma ktoś źródło?
Tak jak do dentystów. I weterynarzy. Hmm, więc może jednak prywatna służba zdrowia nie jest takim złym pomysłem?
Ziobro zdziwienia.
Nawet odstawiając zaufanie na bok, to w okresie przedwyborczym z pisowskim mediów po prostu niczego nie można się dowiedzieć. Zero materiałów o wydarzeniach światowych, czasem coś wspomną że matka zjadła trójkę dzieci. A poza tym jest tylko na zmianę wychwalanie pisowskich kandydatów i szkalowanie opozycyjnych.
Ciekawa sprawa
I teraz taki obcokrajowiec patrzy i widzi. Polacy i Węgrzy nie ufają państwowym mediom. Są najbardziej proeuropejskimi narodami. Na papierze wygląda super, a przychodzą wybory i wygrywa PiS czy Fidesz. Ja sam tego nie rozumiem, a co ma czuć ktoś kto tu nie żyje? Węgrzy i Polacy mają masowe rozdwojenie jaźni i w sondażach mówi jedna osobowość, a w wyborach druga?
15 comments
No ciekawe dlaczego.
ciekawe jak było przed 2015
Dwa największe pełzające autorytaryzmy z najmniejszym zaufaniem do mediów publicznych. Cóż za zaskoczenie.
Węgry też fajnie…
Te publiczne też są prywatne, tylko tak niepublicznie.
Chyba Polsat robi robotę.
Widziałem podobną statystykę w TVP ale tam podawali na odwrót
Zastanawiający niski wynik dla *The written press (incl. online)* – gazety i portale internetowe nawet niżej niż telewizja publiczna
To tylko świadczy jak ciemny i manipulowany jest zachodni świat.
Ma ktoś źródło?
Tak jak do dentystów. I weterynarzy. Hmm, więc może jednak prywatna służba zdrowia nie jest takim złym pomysłem?
Ziobro zdziwienia.
Nawet odstawiając zaufanie na bok, to w okresie przedwyborczym z pisowskim mediów po prostu niczego nie można się dowiedzieć. Zero materiałów o wydarzeniach światowych, czasem coś wspomną że matka zjadła trójkę dzieci. A poza tym jest tylko na zmianę wychwalanie pisowskich kandydatów i szkalowanie opozycyjnych.
Ciekawa sprawa
I teraz taki obcokrajowiec patrzy i widzi. Polacy i Węgrzy nie ufają państwowym mediom. Są najbardziej proeuropejskimi narodami. Na papierze wygląda super, a przychodzą wybory i wygrywa PiS czy Fidesz. Ja sam tego nie rozumiem, a co ma czuć ktoś kto tu nie żyje? Węgrzy i Polacy mają masowe rozdwojenie jaźni i w sondażach mówi jedna osobowość, a w wyborach druga?